piątek, 27 grudnia 2013

MIŁOŚĆ DO NIEPRZYJACIÓŁ

Pan Jezus Chrystus powiedział: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą,…”  (Ew.Łuk.6:27)
Widzimy to na przykładzie tego jak Pan Jezus postępował ze swoimi oprawcami. Oto Pan Jezus Chrystus uzdrowił sługę arcykapłana:I uderzył jeden z nich sługę arcykapłana, i odciął mu prawe ucho. A Jezus odezwał się i rzekł: Zaniechajcie tego! I dotknąwszy ucha, uzdrowił go.” (Ew.Łuk.22:50-51). Pan Jezus wstawia się za swoimi oprawcami:Jezus rzekł: Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią.”  (Ew.Łuk.23:34). W końcu umiera za nich – Wszak Chrystus, gdy jeszcze byliśmy słabi, we właściwym czasie umarł za bezbożnych.” (Rzym.5:6) i w końcu zmartwychwstał: „…który został wydany za grzechy nasze i wzbudzony z martwych dla usprawiedliwienia naszego.” (Rzym.4:25), aby mieć z Nim jako żywym i realnym Bogiem, jako przyjacielem społeczność. Widzimy w powyższym przykładzie idealny, doskonały wzór czym jest miłość, wrogów w praktyce. My jako wyznawcy i czciciele Chrystusa mamy wstępować w Jego ślady i postępować tak jak On postępował. Pan Jezus nie oddawał złem za zło. Oczywiście nie dawał się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężał. Jest nawet takie świeckie przysłowie: „Jak ktoś na ciebie kamieniem, to  ty na niego chlebem” . Pan Jezus żyjąc na ziemi jako człowiek postępował według słów z listu do Rzymian 12:21 -Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.”   Pan Jezus Chrystus to objawienie Bożej miłości do nas ludzi. Bóg objawił nam swoją miłość do nas ludzi w Panu Jezusie Chrystusie. Pan Jezus Chrystus też powiedział: Albowiem dałem wam przykład, byście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem.” (Ew.Jana 13:15). 
Chrześcijanin to greckie słowo „Christianois” czyli Chrystusowi, należący do Chrystusa, naśladujący Chrystusa.
Słowo „Chrystus” to także znaczy namaszczony, pomazaniec Pański, Mesjasz - Ten spotkał najpierw Szymona, brata swego, i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza (to znaczy: Chrystusa).” 
Oto Pan Jezus Chrystus postawił na przykład, abyśmy wstępowali w Jego ślady i postępowali według Jego wskazówek: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą,…”  (Ew.Łuk.6:27)

czwartek, 5 grudnia 2013

CZY ZASTANĘ WIARĘ NA ZIEMI, GDY PRZYJDĘ?

Po zadaniu takiego pytania przez Pana Jezusa Chrystusa można dostrzec troskę w tej wypowiedzi o swoje dzieci, ale też można wywnioskować z tego, że nie będą czasy łatwe na ziemi dla Bożego kościoła.Warunki nie będą sprzyjały wierze w Chrystusa i okoliczności będą temu nieprzyjazne. W drugim liście do Tymoteusza 3:1 jest napisane:A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy:…”  Żyjemy już nie w czasach, a dniach ostatecznych. Jesteśmy w przede dniu przyjścia Pana Jezusa Chrystusa i mozemy przeczytać o znakach zapowiadających to wydarzenie w wielu miejscach Pisma Świętego jak chociażby w Ewangelii Mateusza 24 . Marka 13 i Ew.Łukasza 21 rozdział. Pan Jezus Chrystus też powiedział: A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie.” (Ew.Mat.24:12).  Pan Jezus Chrystus doskonale wiedział co mówi. Żyjemy w takich czasach, gdzie bezprawie się mnoży i człowiek człowiekowi staje się wilkiem. Taka jak zapisane w 2 liście do Tymoteusza 3:2-5 - Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni,bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego, co dobre,zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy;…”    Więc z powyższych fragmentów z Ewangelii Mateusza 24:12 czy 2 list do Tymoteusza 3:1-5 wyjaśnia dlaczego Pan Jezus powiedział: „Czy zastanę wiarę na ziemi, gdy powrócę?”  I mamy odpowiedź. Jan Chrzciciel, który powiedział, gdy podchodził do niego Pan Jezus by dać się przez niego ochrzcić: „Oto Branek Boży, który gładzi grzech świata” i od tego momentu wielu uczniów Jana poszło za Panem Jezusem i w pewnym momencie Jan chrzciciel znalazł się w więzieniu posłał do Niego, czyli do Pana Jezusa posłańców z zapytaniem: „Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść czy też innego oczekiwać mamy?” Co się z Janem, który wcześniej wszystkim mówił, że to jest ten, który jest zbawicielem świata? Oto pojawiło się jakieś zwątpienie, czy nawet zawiedzenie w sercu Jana chrzciciela bo inaczej sobie to wyobrażał. Pan Jezus Chrystus odpowiadając jego posłańcom wskazał im na dzieła, które dokonuje, a które może dokonywać tylko Mesjasz i kończąc swą wypowiedź powiedział im:A błogosławiony jest ten, który się mną nie zgorszy.”   Tak moi drodzy czytelnicy to bezprawie będzie się wkraczało w kręgi kościołów, gdzie wielu z tego powodu będzie się gorszyć. Pan Jezus Chrystus powiedział:A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie.”  (Ew.Mat.24:12). Bezprawie się rozmnoży przeto miłość wielu oziębnie, ale Pan Jezu powiedział też: A błogosławiony jest ten, który się mną nie zgorszy.”   (Ew.Łuk.7:23). Błogosławiony ten, kto się nie zgorszy Bogiem, kto nie zwątpi i nie podda się presji systemu tego świata, który nie uznaje Boga. Warto ufać Bogu nawet w chwili, gdy wszystko wokół się nam wali na głowę i doznajemy zawodu widząc grzech w tak zwanym kościele i zwiedzenie od prawdy. Job wypowiedział takie zdanie: Oto, choćby mię i zabił, przecię w nim będę ufał; wszakże dróg moich przed obliczem jego będę bronił.” (Job 13:15) BG. Bóg chce, abyś tylko i wyłącznie na Nim polegali i swe zaufanie pokładali, a nie na człowieku nawet, który zwie się wierzącym w w Pana i Boga Jezusa Chrystusa. Przecież Pan nasz Jezus Chrystus zapowiedział, ze będą trudne chwile i nawet zapowiedział, ze bezprawie się tak rozmnoży, że wielu zwątpi, a dlaczego zwątpi? Ponieważ polegali na człowieku a nie na Bogu i tego później tego są takie efekty.  Tylko i wyłącznie BÓG jest NIEZAWODNY.
Zapraszam także do wysłuchania usługi Słowem Bożym:  

poniedziałek, 18 listopada 2013

MÓJ NAJLEPSZY KOŚCIÓŁ

Dzisiaj generalnie każdy kościół, związek wyznaniowy uważa, ze to on jest tym „najprawdziwszym” posiadającym prawdę. Poruszałem na tym blogu wielokrotnie ten temat i m.in. w temacie „WIEŻA BABEL , gdzie pisałem między innymi o tym, że większość przypisuje sobie, że jest tym najlepszym najprawdziwszym kościołem, posiadającym monopol na zbawienie i jako jedyny posiadający prawdę. Dziś chce poruszyć temat jaki jest w tytule tego artykułu „Mój najlepszy kościół” w innym znaczeniu tego słowa „Najlepszy”. Otóż w określeniu „najlepszy” mam na myśli mam na myśli „odpowiedni” dla mnie. Na przykład dla mnie odpowiednim i najlepszym indywidualnie, osobiście może zbór kościoła zielonoświątkowego „Elim” w Cieszynie dla innej osoby może to być na przykład zbór KChWE albo jeszcze inny Ewangelicznie wierzący kościół. Kościół w którym się odnajduję. Mogę zaświadczyć z własnego „podwórka” gdzie jestem zaangażowany w prowadzenie pewnej Misji przez którą osoby poznały Boga i dziś te osoby mają swój lokalny kościół, zbór w którym się co tydzień a nawet częściej, spotykają na modlitwie, rozważaniu Słowa Bożego, na nabożeństwie. Jest to zbór KChWE w którym się odnaleźli, który jest dla nich odpowiedni inni znaleźli swoje miejsce w zborze kościoła zielonoświątkowego inni we wspólnocie kościoła wolnych chrześcijan i wzrastają w Panu. Osoby te rozwijają się w Chrystusie i to jest istotą rzeczy. Bardzo ważne, aby nasza wspólnota, zbór, kościół za wytyczne uważał Biblię, Pismo Święte jako jedyny wyznacznik wiary i postępowania. Jeżeli dany kościół nie buduje na fundamencie Ewangelii Pana Jezusa Chrystusa, jakim jest Pismo Święte jako Boże Słowo to taki „kościół” nie może nazywać się kościołem greckie słowo „Ekklesja” czyli ludzie, którzy są  własnością Pana Jezusa Chrystusa i Jemu swe serce i życie powierzyli i są Jego wybranymi ludźmi. Więc „kościół” w którym nie traktuje się poważnie słów Pana Boga Wszechmogącego nie może być nazywany kościołem bo kościół to ludzie Pana Jezusa Chrystusa stosujący się do Jego słów. A więc najważniejsze jest, aby Biblia zajmowała priorytetowe  1-wsze i najważniejsze miejsce w kościele na nabożeństwie i w życiu osobistym w każdym poszczególnym członku ciała Pana Jezusa Chrystusa. Następna rzecz to odnaleźć się w danej społeczności, wspólnocie ludzi wierzących w Chrystusa. Poczucie akceptacji. Myślę i tak uważam, że jest to bardzo ważna rzecz, bo człowiek musi czuć, że jest częścią danej grupy chrześcijan, czyli narodzonych na nowo z Ducha Bożego poprzez przekazanie swego steru życia Panu Jezusowi Chrystusowi. Tak na marginesie apeluje też do zborów i kościołów ewangelicznych biblijnie wierzących, aby byli otwarci na przyjęcie nowych ludzi, którzy przyjęli Jezusa Chrystusa jako swego Pana i Zbawiciela, aby ich zachęcić i być dla nich zbudowaniem i zarazem by poczuli się częścią Bożej rodziny. Mam też jedno ale, jeżeli zauważysz, że Pismo Święte nie jest poważnie traktowane UCIEKAJ Z TEGO MIEJSCA, bowiem tam nie znajdziesz podstaw do zdrowego wzrostu. Staraj się też samodzielnie z modlitwą czytać i rozważać Pismo Święte i niech wszystko co jest z Boga będzie twoim udziałem, ale natomiast trzymaj się z dala od tego, co nie pochodzi od Boga i nie przykładaj ręki do złego, trzymaj się jedynie, tylko i wyłącznie Bożej prowadzącej dłoni Chrystusowej i niech jedynie taki zbór będzie w którym będziesz się budować na czystej Ewangelii Chrystusowej nie zamącona przez ludzką filozofie. Tak więc kończąc mój wywód jest mieć swój odpowiedni, najlepszy dla siebie zbór, społeczność, wspólnotę kościół w którym czujesz się dobrze, ale nie może jednak to być najważniejsze, bowiem musi być czy jest głoszona czysta nauka zgodna z nauczanie Pisma Świętego a dopiero poczucie akceptacji przez innych we wspólnocie.

czwartek, 14 listopada 2013

NA CZYM BUDUJEMY NASZĄ WIARĘ?

Widzimy dzisiaj koszulki z różnymi hasłami biblijnymi typu „Kocham Jezusa” „Jezus Cię kocha” albo „Jezus jest moim Panem”  „Jezus Królem Polski”  i tego typu hasłami, także wersetami biblijnymi i na tym ludzie często budują swoją wiarę i tak wyobrażają sobie chrześcijaństwo jako pewne hasła i zwroty. Kolejną rzeczą są świadectwa, czyli relacje osób, które coś przeżyły, doświadczyły z czegoś z Panem Bogiem. Świadectwa tego typu są dobre, kiedy dożywamy Boga i doświadczamy Jego działania w swoim życiu i opowiadamy o tym innym osobom. Jednakże budowanie swojej wiary na wysłuchanych świadectwach również i to nie może być fundamentem naszej wiary. Jest wiele wartościowych i cennych książek chrześcijańskich o tematyce biblijnej, jednakże jest pewne niebezpieczeństwo, bowiem dobre książki, dobrych autorów, kaznodziei i pastorów oddanych w pełni Bogu mogą wyprzeć Pismo Święte na dalszy plan i jemu należne miejsce zająć jakaś książka.
Książki są różne i różni autorzy różnie piszą na jeden i ten sam temat. Czasem nawet zupełnie inaczej i daleko różniące się wprowadzając zamęt w umysłach ludzkich i wprowadzając niepokój do serca człowieka.
A więc czas na pierwszy plan postawić PISMO ŚWIĘTE a nie ludzkie nauki napisane gdzieś w książce dobrego znanego kaznodziei, lepiej postawić nieomylnego Boga na czele naszego życia niż człowieka, który jest z reguły omylny i lepiej słuchać świętego Boga niż człowieka, jednak grzesznego.
Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi.” (Dzieje Ap.5:29).
Tak samo tyczy się to różnych kazań. Kazania różnego rodzaju w oparciu o Biblię, i to jest bardzo dobre jeżeli lubimy słuchać zwiastowanego Bożego Słowa, ale nie możemy tylko na tym poprzestawać i na tym poziomie tylko mieć kontakt ze Słowem Bożym. Musimy sami je czytać. Jest jeszcze jedna rzecz. Nie możesz również tylko na kazaniach budować swojej wiary, bowiem są różne nauczania i różni nauczyciele i kaznodzieje i jak również nauczania i kazania, które nie zawsze mogą być zgodne z nauczaniem Pisma Świętego. Bądźmy jak Bereiczycy, którzy codziennie badali Pisma czy tak się rzeczy mają: Bracia zaś wyprawili zaraz w nocy Pawła i Sylasa do Berei; ci, gdy tam przybyli, udali się do synagogi Żydów,którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają.   (Dzieje Ap.17:10-11). Jest tutaj użyte greckie słowo „anakrino” oznacza przesiewać, dokładnie i uważnie roztrząsać. Dla Bereiczyków podstawą wiary i autorytetem było Słowo Boże. Wszystko konfrontowali ze Słowem Boga Wszechmogącego. Konfrontowali czy to co mówił apostoł Paweł jest zgodne z tym co mówi Bóg w swoim Słowie, czy jest to zgodne nauką Pisma Świętego. Bereiczycy dokopywali się oni grzebali w Słowie dociekając prawdy. W liście do Kolosan 2:6-10 jest napisane: Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w Nim chodźcie, wkorzenieni weń i zbudowani na nim, i utwierdzeni w wierze, jak was nauczono, składając nieustannie dziękczynienie. Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie; gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości i macie pełnię w nim; On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności,…”  Autor listu do Efezjan 4:4-15 zapisał takie słowa: „…abyśmy już nie byli dziećmi, miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp, prowadzący na bezdroża błędu lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa,…”  Tak samo tyczy się to stron. W internecie jest wiele stron chrześcijańskich o charakterze i tematyce biblijnej , zgodne z nauczaniem Pisma Świętego, ale również budowanie swojej wiary tylko na tym, może być zwodniczym, bowiem chrześcijańskie strony internetowe nawet te o dobrej biblijnej treści nie mogą zastąpić samego Pisma Świętego. Niestety także te pochodzące za ogólnie dobre strony chrześcijańskie, mające dobrą opinię mogą pokazywać błędne, fałszywe informacje. Szczególnie dzieje się to na forach internetowych uchodzących za chrześcijańskie: Forum.protestanci.info i Forum Ulicaprosta, niestety także zdarzają się tam treści, gdzie znajdują się fałszywe, niesprawdzone informacje, w których zwyczajnie są zmyślone kłamstwa. Kto za tym stoi? Wiadomo kto może stać za kłamstwem. Pan Jezus Chrystus powiedział: Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. (Ew.Jana 8:44). Pan Jezus Chrystus tutaj nazywa diabłem i szatana kłamcą i ojcem kłamstwa. Czyli jednym zdaniem: Kłamstwo pochodzi od diabła. Szatan jest kłamcą i on zrodził kłamstwo i co gorsza niektórzy ludzie wierzący dają się mu oszukać i sami poddają się kłamstwu i głoszą kłamstwo. Możemy takie rzeczy czytać w na forach internetowych, ale nie tylko lecz także w realu możemy się z takimi sytuacjami spotykać. Z jednych takich kłamstw szerzonych np. na forach internetowych możemy poczytać tutaj:
Ulica prosta
Forum protestanci
W obu tych przypadkach informacje te są nieprawdziwe i jest to oszczerstwo i sianie kłamstwa co gorsza czynią to ludzie uważający się za wierzących w Boga i Pana Jezusa Chrystusa. Ludzie tacy robią przysługę diabłu. Jak widzimy nie budujmy swojej wiary nawet na stronach chrześcijańskich mające rzekomo dobre opinie, bo możesz zostać zwiedzony i nawet oddalić się poprzez to od Boga. Czas więc zacząć czytać Biblię, czyli Pismo Święte i na nim budować swoją wiarę i tylko na nim, jako fundamencie naszej wiary i zasady postępowania naszego życia. TYLKO PISMO ŚWIĘTE! Bądźmy Bereiczykami. Niech wytycznym dla nas będzie PISMO ŚWIĘTE. Miejmy czas sam na sam z Pismem Świętym. Pozwólmy mówić do siebie  BOGU. Przed rozpoczęciem czytania Pisma Świętego prośmy Boga o zrozumienie. Niech w naszym życiu nic i nikt nie zastąpi Pisma Świętego i niech ono będzie fundamentem naszej wiary.

BOŻE PRZESŁANIE

W niedzielę na nabożeństwie, podczas śpiewania Bogu na chwałę, Pan dał mi obraz, którym się podzieliłem, tym co zobaczyłem. Oto osoba trzymająca swoje dziecko w ramionach, był to Ojciec, który miał na swoich rękach dziecko, które sobie spokojnie spało świadomie tego, że jest w najbezpieczniejszych dłoniach jakich może kiedykolwiek być i podczas tego przyszło mi na myśl słowo z księgi proroka Izajasza 49:14-15: A jednak Syjon mówi: Pan mnie opuścił i Wszechmocny zapomniał o mnie.Czy kobieta może zapomnieć o swoim niemowlęciu i nie zlitować się nad dziecięciem swojego łona? A choćby nawet one zapomniały, jednak Ja ciebie nie zapomnę. Oto na moich dłoniach wyrysowałem cię,…” oraz Izajasza 66: 13 – Jak matka pociesza syna, tak ja będę was pocieszał, i w Jeruzalemie doznacie pociechy.”  Gdy jesteśmy w Bożych rękach jest to miejsce najbardziej bezpieczne, gdzie nic i nikt nam nie grozi i możemy w poczuciu tego bezpieczeństwa funkcjonować, że jesteśmy w objęciach Bożej miłości i On zawsze się o nas troszczy i jest z nami. Chroni nas i opiekuje się nami oraz broni przed przeciwnikiem. Pan nas nigdy nie opuszcza, ani nie pozostawia samym sobie, ale zawsze jest z nami i nosi nas na swoich ramionach. Drogi czytelniku pamiętaj o tym, bowiem to odnosi się do Ciebie!

sobota, 2 listopada 2013

MODLITWA ZAMIAST KRYTYKI

Gdy dostrzegamy coś złego u rządzących w ich sposobie kierowania krajem. Co czynimy? KRYTYKUJEMY! A czy to coś zmienia? NIE! Krytyka nie zmienia sytuacji a ewentualnie może powodować gorycz w sercu osoby krytykującej oraz w osobie słuchającej krytyki. A więc co mamy czynić? Odpowiedź znajdujemy w 1 liście do Tymoteusza 2:1-3 -Przede wszystkim więc napominam, aby zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi,za królów i za wszystkich przełożonych, abyśmy ciche i spokojne życie wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości. Jest to rzecz dobra i miła przed Bogiem, Zbawicielem naszym,…”   Tak może być również w kościele w twoim lokalnym zborze zauważyłeś coś i krytykujesz, ale to tak naprawdę nie wnosi pozytywnej zmiany a wręcz negatywne, która w pierwszej kolejności rodzi się w twoim sercu a później zarażasz tym innych a sytuacja mało, że się nie zmienia na lepsze to jeszcze tym to psujesz. Większość w naszym narodzie krytykuje rządzących, ale mało kto osobiście zwracał się do rządzących ze swoimi uwagami i tak samo w kościele. Może krytykujesz, ale nigdy nie przyszedłeś porozmawiać pokojowo w miłości  ze swoim pastorem, czy starszym zboru, ale i to nie przyniosło to pozytywnych rezultatów mimo twoich argumentów, które miały poparcie biblijne to jednak jest jedna rzecz, która nigdy nie zawodzi i przynosi zawsze dobre rezultaty. Jest MODLITWA. My mamy błogosławić swoich przełożonych świeckich czy w kościele a nie im złorzeczyć czy krytykować  Związku z tym może czas zaczął się MODLIĆ, prowadził bój modlitewny do Pana Jezusa Chrystusa za kościół w którym jesteś, za przełożonych zboru i członków. Jeżeli nawet jest w porządku to dziękować za to Panu i prosić o ochronę przed czymś co mogło by zatruć organizm, bo kościół jest organizmem nie organizacją, ciałem Panem Jezusa Chrystusa, którego On jest głową i trzeba wstawienników dzisiaj, którzy by wołali do Pana za kościołem o zachowanie go przed zepsuciem, gdyż żyjemy w czasach ostatecznych, gdzie przychodzi odstępstwo od Słowa Bożego do kościołów Biblijnych budowanych niegdyś na fundamencie Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa i odpowiedzialność za to spada na dzieci Boże, czyli narodzonych na nowo z Bożego Ducha, którzy swoje życie naprawdę powierzyli Panu Jezusowi Chrystusowi i żyją z Nim, aby być tymi, którzy nie dogaszają ledwo tlejącego się knotu, ale starają się  go rozpalić, aby z tego żaru spowodować ogień i najlepszą rzeczą jest modlitwa, która powoduje, że ten ledwo się  tlący węgielek staje się wielkim ogniem i ten Boży ogień wypala to co złe i rozpala na nowo serca miłością do Pana Jezusa Chrystusa. Warto więc zająć się tym z czego jest większy pożytek, a więc walka o uratowanie kościoła od odstępstwa od Ewangelii Chrystusowej jeżeli tylko sam trwasz w niej, jako wierzący człowiek w Chrystusa Jezusa.
Polecam Artykuł:BRAK AUTORYTETÓW

piątek, 25 października 2013

STWORZENI NA BOŻY OBRAZ I PODOBIEŃSTWO

„I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.” (1 Mojż.1:27)

Co to znaczy, że Bóg stworzył nas na swój obraz i swoje podobieństwo?

Czy to oznacza,że jesteśmy kopią Boga? Bóg jest objawiony w Piśmie Świętym jako Ojciec, Syn i Duch Święty i człowiek również jest jako duch, dusza i ciało. Człowiek jest koroną stworzenia Bożego istotą panującą, najmądrzejszą istotą wsród stworzeń Bożych żyjących na ziemiPotem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.” Tutaj występuje słowo „uczyńmy” i ” nasz ” . W tej kwestii polecam temat: Bóg jest jeden .Bóg jest osobą i duchem - Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie. (Ew.Jana 4:24). (Ezech.1:26-28). (Dan.10:5-6). (Obj.1:12-17.4:19). Spójrzmy do 1 księgi Mojżeszowej 5:1-3 - Bóg stworzył człowieka, na podobieństwo Boże uczynił go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich oraz błogosławił im i nazwał ich ludźmi, gdy zostali stworzeni. Adam żył sto trzydzieści lat i zrodził syna na podobieństwo swoje, na obraz swój, i nazwał go Set.”  Mamy tutaj opis mówiący o tym, że Bóg stworzył człowieka, kobietę i mężczyznę, którzy zostali nazwani Adam i Ewa  na swój Boży obraz i swoje Boże podobieństwo, ale Adam zrodził swego syna już na swoje podobieństwo i swój ludzki, czyli grzeszny obraz. W wersecie pierwszym czytamy:Bóg stworzył człowieka, na podobieństwo Boże uczynił go. Natomiast w wersecie trzecim, tego samego rozdziału mamy napisane tak: Adam żył sto trzydzieści lat i zrodził syna na podobieństwo swoje, na obraz swój, i nazwał go Set.” Oto Bóg stworzył człowieka na swój Boży obraz i swoje Boże podobieństwo. Jednakże nastąpiło zniekształcenie tego Bożego obrazu i podobieństwa w nas poprzez grzech. W księdze Kaznodziei Salomona 7:29 jest powiedziane: Wszelako zważ to: Odkryłem, że Bóg stworzył człowieka prawym, lecz oni uganiają się za wielu wymysłami. ” Bóg stworzył człowieka idealnym, doskonałym, ale człowiek na skutek swojej dobrowolnej decyzji z własnej i nieprzymuszonej wolnej woli wybrał grzech. Zdecydował się nie słuchać Boga, lecz żyć po swojemu i z tego powodu ten Boży obraz został poprzez nasz grzech nieposłuszeństwa Bogu w nas zniekształcony. Jednakże Bóg nie zostawił człowieka samego sobie w grzechu, ale daje szansę człowiekowi by ponownie był nośnikiem tego Bożego obrazu i podobieństwa, aby człowiek na nowo mógł się stać uczestnikiem Jego Boskiej natury, jak pisze Piotr w swoim drugim liście i 1 rozdziale w wersecie 3-4: Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę, przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość.”  Stać się uczestnikiem boskiej natury, to stać się podobnym do Boga w Jego naturze. To jest możliwe dzięki naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi, który przyszedł na ziemię, abyśmy mogli na nowo wrócić do społeczności z Bogiem i daje nam na nowo możliwość wejść i włączyć  się i mieć udział w tej Boskiej naturze w mocy Bożego Ducha Świętego. Bóg jest Święty w swej naturze - lecz za przykładem świętego, który was powołał, sami też bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu waszym, ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty.”  (1 list Piotra 1:15-16). Mamy być święci na wzór Pana naszego Jezusa Chrystusa. Mamy żyć życiem świętym podobającym się Bogu. Słowo Boże wzywa nas: Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane…” Bóg jest prawdomówny - „…w nadziei żywota wiecznego, przyobiecanego przed dawnymi wiekami przez prawdomównego Boga,…” Taka jest natura Boga, jako mówiącego prawdę i dlatego też jest nazwany prawdą – Ew.Jana 14:6 oraz Duch Prawdy – Ew.Jana 14:17. 1 lista Jana 5:6. Również i my mamy być ludźmi prawdy, szczerymi, mówiącymi prawdę. Bóg jest miłością - Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością.” (1 list Jana 4:8). I my mamy być ludźmi miłości, nośnikami miłości, nieść innym miłość. Mamy być miłującymi innych ludzi. Jaki jest Bóg w swojej naturze i w swoim charakterze, takimi mamy być i my. Mamy być podobni do Niego i w tym stajemy się uczestnikami Boskiej natury poprzez posłuszeństwo Bogu, temu co Bóg powiedział w swoim słowie: dusze wasze uświęciliście przez posłuszeństwo prawdzie…” (1 list Piotra 1:22). Pan Jezus Chrystus modląc się do Ojca powiedział: Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą.”  Pan Jezus Słowo Boże nazwał prawdą, bowiem wszystko co Bóg mówi jest prawdziwe i to jest prawdą. Posłuszeństwo prawdzie to posłuszeństwo Słowu Bożemu, a więc Bogu i kiedy jesteśmy posłuszni Bogu stajemy się uczestnikami Boskiej natury. Boży cel i przeznaczenie jest, abyśmy byli podobni do obrazu Syna Jego, Pana Jezusa Chrystusa - Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci;”  (Rzym.8:29). Tutaj nie chodzi o fizyczny wizerunek, ale o podobieństwo duchowe. Oto jakim był Pan Jezus Chrystus: On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego;On, gdy mu złorzeczono, nie odpowiadał złorzeczeniem, gdy cierpiał, nie groził, lecz poruczał sprawę temu, który sprawiedliwie sądzi;  I my również mamy takimi być: „…nie oddawajcie złem za zło ani obelgą za obelgę, lecz przeciwnie, błogosławcie, gdyż na to powołani zostaliście, abyście odziedziczyli błogosławieństwo.”  Czytamy o Panu Jezusie, gdy był na ziemi jako człowiek: On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego;” (1list Piotra 2:22). My również mamy stronić od grzechu w swoim życiu. Pan Jezus Chrystus mówi: Nie mogę sam z siebie nic uczynić. Jak słyszę, tak sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy, bo staram się pełnić nie moją wolę, lecz wolę tego, który mnie posłał.” (Ew.Jana 5:30) oraz A Ten, który mnie posłał, jest ze mną; nie zostawił mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się jemu podoba.”  (Ew.Jana 8:29). Czytamy tutaj jak nasz Pan Jezus Chrystus, gdy był na ziemi w ciele  jako człowiek okazywał swoje posłuszeństwo Bogu. Pan Jezus był we wszystkim posłuszny Bogu Ojcu. Nic nie czynił sam z siebie i we wszystkim chciał się podobać Bogu, i nie tylko chciał, ale podobał się Bogu i wykonywał Jego wolę w 100% . Celem Pana Jezusa Chrystusa było, aby wykonać wolę Bożą. I to jest nasz wzór w jaki sposób mamy stawać się podobni Bogu na podstawie posłuszeństwa jakie okazywał Ojcu w niebie nasz Pan Jezus Chrystus. By być podobni Bogu i być nośnikiem Jego obrazu w sobie, by stawać się podobnym do Boga, musimy poddać się Bogu, by mógł w nas kształtować swój charakter i czynił nas  podobnym w swojej naturze do siebie - Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak garncarz? – mówi Pan. Oto jak glina w ręku garncarza, tak wy jesteście w moim ręku, domu Izraela! (Jerem.18:6). List do Rzymian 9:21 – Albo czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły ulepić jedno naczynie kosztowne, a drugie pospolite?  Bóg chce nas uformować i ukształtować z nas arcydzieło, dzieło sztuki. Musimy tylko uznać Jego autorytet i władzę w swoim życiu - Otóż teraz jesteśmy w twoim ręku; co ci się dobrym i słusznym wydaje, aby z nami uczynić, to uczyń.”(Jozue 9:25). Ważne jest oddanie się w Boże ręce, poddanie i uległość Bogu. Jeżeli chcemy być podobni do Boga i mieć w sobie Jego obraz.

środa, 16 października 2013

FORMA WAŻNIEJSZA NAD TREŚCIĄ

Chrzest w imię Pana Jezusa Chrystusa? Czy chrzest w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego?


Chrzest w imię Pana Jezusa Chrystusa? Czy chrzest w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego?  I tutaj okazuje się forma ważniejsza od treści. Jeden i drugi chrzest to ten sam chrzest. Chrzest jest jeden. Tak naprawdę to nie są dwa inne chrzty, ale formuła jednego  i tego samego chrztu. Uważam, że jedna i druga forma jest dobra, bowiem jest to jeden chrzest. Chrzest w imię Pana Jezusa Chrystusa. I to tutaj wcale nie chodzi o formułkę, a o treść. Niektórzy bardzo mocno dyskutują i zawzięcie w tym temacie uważając swoje racje za święte. Tego typu „rozmowy” nazwał bym polemiką, która jest niepotrzebna i to tylko strata czasu i jest to tylko religia i to martwa religia, która zajmuje się zewnętrzną formą, a nie treścią w tym zawartą, która niesie Boże przesłanie życia dla człowieka. Nie ważna formułka, ale wazna treść w nim zawarta. Nie jest istotna formułka chrztu, ale co chrzest oznacza. Polecam temat: RELIGIA A CHRYSTUS  oraz zapraszam również do tematu: CHRZEST WODNY

GDZIE BĘDZIE RAJ?

W RAJU NA NIEBIE CZY NA ZIEMI?

Ludzie zadają pytanie: „Gdzie będzie ten raj?” Niektórzy powiadają, że raj będzie na ziemi inni, że na niebie. Otóż dla mnie to nie ma znaczenia, bowiem gdzie jest Chrystus tam jest raj. Dla mnie najważniejsze jest by być z Chrystusem, a miejsce jest najmniej istotne. Sam Pan Jezus Chrystus mówi:W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli.”  (Ew.Jana 14:2-3) I to jest najważniejsze: abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli.” Dla mnie nie ważne miejsce, ale ważne z kim. Pan Jezus Chrystus, i to istotą rzeczy. Gdzie Pan Jezus Chrystus tam jest raj i to jest sedno sprawy. Być tam, gdzie jest Pan Jezus Chrystus, być razem z Nim i to jest raj. Oto Chrystus jest życiem, zbawieniem, rajem wiecznego szczęścia i radości. To w Panu Jezusie Chrystusie mamy raj raj, swoje zbawienie i swoje życie. Apostoł napisał: Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus   (Filip.1:21). Być z Panem Jezusem Chrystusem wiecznie to jest niekończący się, wieczny raj i przeżywanie nieustannie najwyższego wymiaru radości i przebywanie w Bożej miłości. W Piśmie Świętym jest napisane: Bóg jest miłością.”  Czytamy tutaj Bożą prawdę o tym, że Bóg jest miłością. Przebywanie w Bożej obecności to przebywanie w miłości, i to w Bożej miłości, którym jest sam Pan Jezus Chrystus, a piekłem jest oddalenia od tego źródła miłości i radości. Jest to oddalenie się od Pana, to oddalenie od źródła miłości, radości życia, wiecznego raju, bo wszystko to jest w Bogu. Pan Jezus Chrystus jest miłością, radością i wiecznym rajem. Raj to osoba, a  tą osobą jest Pan JEZUS CHRYSTUS. Pamiętajmy na słowa: Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce.A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli.”  (Ew.Jana 14:1-3).

KRZYŻ CZY PAL?

Niektórzy ludzie dyskutują, czy Pan Jezus umarł na palu, czy na krzyżu i tym podobne polemiki, a dla mnie to nie ma znaczenia, czy to była jedna belka, czy dwie razem skrzyżowane. Chociaż fakty historyczne potwierdzają, że umarł na krzyżu, bowiem rzymianie krzyżowali, ale to tak na marginesie. Dla mnie liczy się, że Pan Jezus Chrystus wziął na siebie nasze grzechy i winy. Umarł za mnie i dla mnie zmartwychwstał, bym mógł mieć społeczność z żywym i realnym Bogiem. Chrystus wziąwszy na siebie naszą niesprawiedliwość własną sprawiedliwością nas usprawiedliwił. Chrystus Pan zbawił mnie i także wziął na siebie moje choroby i cierpienia. Wyciągnął z pod władzy i panowania grzechu pod panowanie Boga. Z pod panowania szatana pod panowanie Boga i przeniósł mnie z królestwa ciemności do królestwa światłości i to się dla mnie liczy i to jest dla najważniejsze. Ludzie wierzący dziś dyskutują, czy Pan Jezus umarł na krzyżu czy na palu? To tylko tylko strata cennego czasu i ludzie, którzy ciągle o tym myślą i dyskutują prowadząc różne polemiki i sprzeczają się przy tym, to tak naprawdę mijają się z celem, którym jest zbawienie. Tak naprawdę ludzie jednej i drugiej opcji, czyli stojący za tym, że Chrystus umierał na palu, inni na dwóch belkach z sobą skrzyżowanych mogą rozminąć się ze swoim zbawieniem i nawet nie tylko nie wejść do królestwa Bożego, ale nawet nie ujrzeć królestwa Bożego.
Polecam tematy artykułów:
- KRZYŻ
-MYLNE POJĘCIE KRZYŻA – Wizerunek krzyża, a prawdziwy krzyż
- KRZYŻ PRZED PAŁACEM PREZYDENCKIM
- WYDARZENIE NA SKALĘ ŚWIATOWĄ

czwartek, 10 października 2013

BÓG TROSZCZY SIĘ O NAS

Zdarza się, że zapominamy o tym, że nasz Pan także troszczy się o nasze życie doczesne, materialne o nasze finanse i gdy człowiek szczerze podąża za Panem, to Bóg nie pozostawi nas bez środków do życia. W Psalmie 37:5 jest napisane:Byłem młody i zestarzałem się, A nie widziałem, żeby sprawiedliwy był opuszczony, Ani potomków jego żebrzących chleba.” Natomiast w Przypowieściach Salomona 10:3 znajdują się takie słowa:Pan nie dopuści, aby sprawiedliwy głód cierpiał,…” „Sprawiedliwy” oznacza usprawiedliwieni krwią Pana Jezusa Chrystusa poprzez wiarę w Niego, jako swego osobistego Pana i Zbawiciela, gdy człowiek przekazuje ster swojego życia Panu Jezusowi Chrystusowi. Bóg zaspakaja wszelkie nasze potrzeby i także te doczesne i to On, Bóg wszechmogący daje dach nad głową, pożywienie, że mamy co jeść i pić. Bóg daje także pracę i siłę do jej wykonywania i to nie jest nasza zasługa. Nikt nie może sobie przypisywać zasług, że to ja sam własnymi rękoma zapracowałem, bowiem moimi rękoma te dobra doczesne zdobyłem, ale człowiek zapomina, że to Bóg daje ręce i siłę do pracy:Abyś nie mówił w swoim sercu: Moja moc i siła mojej ręki zdobyła mi to bogactwo. Pamiętaj, że to Pan, Bóg twój, daje ci siłę do zdobywania bogactwa,…” (5Mojż.8:17-18).Bóg daje ci siłę i ręce do wykonywania pracy i nie ma w tym żadnej naszej ludzkiej zasługi nie możemy sobie niczego przypisywać. Bogu zależy na nas i troszczy się o nasze dobro, by człowiek miał środki do przeżycia. Zapominamy o tym, że Pan Bóg jest zaopatrzeniem, bowiem Bóg zaopatruje. Autentyczne zdarzenie człowieka, który bardzo troszczył się o swój stan materialny, że chwilowo nie ma pracy, a musi wyżywić swoją rodzinę, był w trakcie szukania pracy a wiemy, że trudno jest dziś o pracę i związku z tym stawał się bardziej nerwowy i trudno nawet było się z nim porozumieć, bo coraz więcej irytował byle czym i z byle jakiegoś błahego powodu się denerwował. Na stwierdzenie, że Bóg zatroszczy się o niego i jego rodzinę i zadba o jego finanse, dom i rodzinę, byle tylko zaufał Bogu. A ten człowiek odpowiedział na to tak: „Tak i ksiądz mi popłaci rachunki”. Przykre to, że człowiek, który uważał się za wierzącego w Boga, nie ufał Bogu. Pan Jezus Chrystus mówi:Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane.” (Ew.Mat.6:33). Pan nasz Jezus Chrystus mówi, że najważniejsze dla nas ma być królestwo Boże, a o resztę Bóg się zatroszczy. To znaczy, że w naszym życiu najważniejszy musi być Bóg, a naszą troską powinno być to, by podobać się we wszystkim Bogu i to powinno zaprzątać nasze myśli. Naszym życiem powinien być sam Pan Jezus Chrystus, jako najważniejsza osoba w naszym życiu. Gdy w naszym życiu najważniejszą będzie osoba Boga, jako Króla królów i Pana panów, Jezus Chrystus i kiedy Bóg jest najważniejszy to wtedy inne sprawy w naszym życiu, będą Jemu podporządkowane. Kiedy Chrystus jest na 1-wszym miejscu w naszym życiu, wtedy wszystko inne jest na właściwym miejscu w naszym życiu, i to także w sprawie naszych finansów,naszego budżetu domowego, środków do życia. 
Tak więc polecam: Ps.37:25 oraz Przyp.Sal.10:3. Apostoł Paweł napisał z inspiracji i natchnienia Bożego Ducha Świętego: „…Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie.” (Filip.4:19). Pan Jezus Chrystus mówi:


środa, 2 października 2013

CHOROBA WOLĄ BOŻĄ ?

Niektóre osoby uważają, że ich choroba jest wolą Bożą, ale jednocześnie chodzą do lekarzy po pomoc w ich chorobie i cierpieniu, aby sobie ulżyć i stan ich zdrowia uległ poprawie. Czyż nie jest wykroczenie przeciw woli Bożej według ich teorii jeżeli udają się do lekarza? Tak więc jeżeli uważasz twoją chorobę za wolę Bożą to dlaczego idziesz do lekarza? Po co zażywasz leki, albo poddajesz się operacji? Kiedyś pewna wierząca kobieta mówiła, że chodzenie do lekarza jest złe, tymczasem sama musiała się poddać operacji i dziś jest w porządku i dobrze się czuje. Czyż nie jest to pewnego rodzaju paradoks i absurd? Nie oszukujmy samych siebie! Generalnie wszyscy chcemy być zdrowi. Nikt z nas nie chce doświadczać bólu i cierpienia oraz przechodzić różnego rodzaju choroby i kiedy coś się dzieje to z reguły sięgamy po pomoc medyczną. Chwała Bogu za lekarzy i błogosławię lekarzy w imieniu Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, ale musimy mieć też świadomość tego, że dziś Bóg uzdrawia. W liście do Hebrajczyków 13:8 jest napisane: Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.” On Pan i Bóg Jezus Chrystus się nie zmienił i tak samo jak ponad dwa tysiące lat temu uzdrawiał ma tą samą moc  również dzisiaj, kiedy czytamy Ewangelię oraz Dzieje Apostolskie tak samo i dzisiaj jako Boży Duch Święty, który zstąpił w dniu pięćdziesiątnicy. Psalm 103:3 powiada, że „On odpuszcza wszystkie winy twoje, Leczy wszystkie choroby twoje„  Bóg uzdrawia wszystkie choroby twoje i nie ma dla Niego zbyt ciężkiej choroby z której nie mógłby wyciągnąć i nieuleczalnej z której nie mógłby uzdrowić. Polecam film: 

 

 Polecam również książkę Pastora Tomasza Kmiecika: „Dlaczego Bóg uzdrawia tylko niektórych ludzi.” 





 Polecam wykłady pastora Tomasza Kmiecika w temacie uzdrowienia:















piątek, 27 września 2013

RELIGIA A CHRYSTUS

Chrystus a religia to dwie różne sprawy. Ja rozdzielam jako dwie różne rzeczy. Chrystus to relacja, społeczność z żywym i realnym Bogiem. Natomiast religia jest martwa. Religia wiąże i zniewala. Chrystus Pan wyzwala i prowadzi w wolności. Religia jest martwa a Chrystus jest żywy.Religia to martwy system zbiór zasad, nakazów i zakazów oraz form i rytuałów. W liście do Hebrajczyków 6:1 jest napisane: Dlatego pominąwszy początki nauki o Chrystusie, zwróćmy się ku rzeczom wyższym, nie powracając ponownie do podstaw nauki o odwróceniu się od martwych uczynków i o wierze w Boga,…”   Czytamy tutaj o odwróceniu się od martwych uczynków. Co to takiego są te martwe uczynki? Dzisiaj w naszym kraju dzieli się ludzi na grupy:
-Wierzący praktykujący
-Wierzący niepraktykujący
-Niewierzący praktykujący
Człowiek, który uważa się za wierzącego w Boga i Pana Jezusa Chrystusa, ale nie praktykuje Bożej woli na codzień i  to właśnie taki stan opisuje list Jakuba 2:14-26: Cóż to pomoże, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, a nie ma uczynków? Czy wiara może go zbawić? Jeśli brat albo siostra nie mają się w co przyodziać i brakuje im powszedniego chleba,a ktoś z was powiedziałby im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i nasyćcie, a nie dalibyście im tego, czego ciało potrzebuje, cóż to pomoże?Tak i wiara, jeżeli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie. Lecz powie ktoś: Ty masz wiarę, a ja mam uczynki; pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, a ja ci pokażę wiarę z uczynków moich. Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą. Chcesz przeto poznać, nędzny człowieku, że wiara bez uczynków jest martwa? Czyż Abraham, praojciec nasz, nie został usprawiedliwiony z uczynków, gdy ofiarował na ołtarzu Izaaka, syna swego? Widzisz, że wiara współdziałała z uczynkami jego i że przez uczynki stała się doskonała. I wypełniło się Pismo, które mówi: I uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało ku usprawiedliwieniu, i nazwany został przyjacielem Boga. Widzicie, że człowiek bywa usprawiedliwiony z uczynków, a nie jedynie z wiary. W podobny sposób i Rahab, nierządnica, czyż nie z uczynków została usprawiedliwiona, gdy przyjęła posłów i wypuściła ich inną drogą? Bo jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa.” w tłumaczeniu Słowa Życia,( jest to parafraza Nowego Testamentu we współczesnym języku polskim) w liście Jakuba 2:18-19 jest to w ten sposób oddane Moje czyny potwierdzają moją wiarę. Wiara z której nie wynikają właściwe czyny nie jest w istocie wiarą.” Niewierzący praktykujący to człowiek, który robi dobre, właściwe rzeczy ale jest to pozbawione wiary i życia. Można robić wiele dobrych i ważnych rzeczy z przyzwyczajenia, z tradycji bo tak trzeba, bo tak wypada i może to być nawet zgodnych z treścią Pisma Świętego, ale może to być martwe i nie znajdujące uznania u Boga. Można z powodów religijnych chodzić na nabożeństwo i brać czynny udział w życiu kościoła. Czy jest w tym coś złego? Generalnie Nie! ale może stać się to złe, jeżeli staje się to religią w twoim życiu. Jest to bardzo niebezpieczny stan, kiedy z wierzącego człowieka, staje się człowiekiem religijnym. Także ten stan religijny grozi w kościołach chrześcijan biblijnie wierzących, a raczej przede wszystkim, a może nawet tylko w takich kościołach. Religijny człowiek to martwy człowiek, martwy dla Boga, bo czyni wiele dobrych rzeczy, ale jednak nie w Duchu Boga lecz są to martwe uczynki, dobre, religijne uczynki czynione z tradycji. Pan Jezus Chrystus nie chce, aby nasze życie stało się martwą religią, bo religia jest martwa, pozbawiona Bożego życia i pozostaje tylko martwą formą, regułą i zasadą. Tragedią jest gdy człowiek wierzący tak podchodzi do Boga. Pan Bóg nie jest systemem religijnym, martwą formą, zbiorem zasad, reguł, nakazów i zakazów. Pan Bóg żyje i jest realną osobą. Z Bogiem być, to oznacza żyć z Bogiem, mieć z Panem i Bogiem społeczność. W 1 liście do Koryntian 1:9 jest napisane: Wierny jest Bóg, który was powołał do społeczności Syna swego Jezusa Chrystusa, Pana naszego.”   Człowiek żyjący w społeczności z Bogiem, będący w bliskości Boga to człowiek charakteryzujący się świętością Bożą, naturą i charakterem Boga, stający się podobnym do Boga będący odbiciem Bożej chwały i Bożej mocy kształtowany przez Świętego Bożego Ducha. W 1 liście Jana 1:5-6 Boże Słowo mówi: Bóg jest światłością, a nie ma w nim żadnej ciemności. Jeśli mówimy, że z nim społeczność mamy, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie trzymamy się prawdy.„  Człowiek mający społeczność z Bogiem nabywa cech charakteru Boga i jedną z Jego cech jest świętość - „…lecz za przykładem świętego, który was powołał, sami też bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu waszym, ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty.” (1Piotra1:15-16).
Święty – greckie słowo „hagiasmos” oznacza oddzielenie, odłączone do specjalnego celu zaszczytnego celu, będący do wyłącznej dyspozycji Boga, odzielony od grzechu dla Boga – Gdyż ty jesteś świętym ludem Pana, Boga twego. Ciebie wybrał Pan, Bóg twój, spośród wszystkich ludów na ziemi, abyś był jego wyłączną własnością. „…gdyż ty jesteś świętym ludem Pana, twego Boga, i ciebie wybrał Pan spośród wszystkich ludów, które są na ziemi, abyś był jego wyłącznym ludem.”  (5 Mojż.7:6 .14:2). W liście do Hebrajczyków 12:14  możemy czytać: Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana,..”  Pan Bóg mówi: Dążcie do uświęcenia  -Hebr.12:14. Bóg mówi: Uświęcajcie się . W chwili, gdy człowiek oddaje się Panu Jezusowi Chrystusowi  staje się „święty” w znaczeniu „oddzielony dla Boga” ale jest też coś takiego jak uświęcenie czyli wzrastanie w Panu i jest to proces. Uświęcenie to także udoskonalanie się w posłuszeństwie Bogu, czyli oznacza bycie posłusznym Panu Jezusowi Chrystusowi. W 1 liście Piotra 1:22 jest napisane:„…dusze wasze uświęciliście przez posłuszeństwo prawdzie…”    Czyli przez posłuszeństwo Panu i Bogu Jezusowi Chrystusowi. W Piśmie Świętym napisane jest, że prawdą jest Pan Jezus Chrystus i On jest Bogiem prawdomównym i Jego Duch jest Duchem Prawdy – Ew.Jana 14:6. Ew.Jana 14:17. Ew.Jana 15:26Ew.Jana 16:13.  Także Słowo Boże jest prawdą – Ew.Jana 17:17.
W liście do Rzymian 6:22 jest napisane: Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego – życie wieczne.”
Efektem służenia Bogu jest uświęcenie  i owocem tego świętość przed Bogiem. Służyć Bogu oznacza wykonywać wolę Bożą. Posłuszeństwo słowu Boga. W Psalmie 40:9 zapisane są takie słowa: Jest moją radością, mój Boże, czynić Twoją wolę, a Prawo Twoje mieszka w moim wnętrzu.”  (Przekład Biblii Tysiąclecia).
Bóg jest światłością, a jeżeli mamy z Nim społeczność to chodzimy w światłości. Jeżeli mamy społeczność z Bogiem, to nie żyjemy w mroku i ciemności grzechu, ale żyjemy w światłości, świętości i czystości serca przed Bogiem.. Człowiek chodzący w społeczności z Bogiem doświadcza oczyszczającej mocy Krwi Pana Jezusa Chrystusa. Chodząc w społeczności z Bogiem, chodzimy w światłości Bożej, która pozwala nam widzieć wszelki grzech w naszym życiu i to nas przyprowadza pod Krew Pana Jezusa Chrystusa. W 1 liście Jana 1:5-7 Słowo Boże mówi: A zwiastowanie to, które słyszeliśmy od niego i które wam ogłaszamy, jest takie, że Bóg jest światłością, a nie ma w nim żadnej ciemności.Jeśli mówimy, że z nim społeczność mamy, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie trzymamy się prawdy. Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.”
Społeczność z Bogiem odbija się na człowieku, (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i pozostawia ślad w życiu człowieka, w jego postępowaniu, zachowaniu, myśleniu i w każdej dziedzinie życia człowieka. W Dziejach Apostolskich 4:13 jest zapisane takie słowo: „A widząc odwagę Piotra i Jana i wiedząc, że to ludzie nieuczeni i prości, dziwili się; poznali ich też, że byli z Jezusem;”  Społeczność  z Bogiem, to wspólnota, relacja miłości Boga z człowiekiem i człowieka z Bogiem. Pan Jezus Chrystus jest miłością i relacja z Nim, to relacja z miłością i nie musisz się wysilać by przestrzegać Jego przykazań Bożych, bowiem miłość do Pana Jezusa Chrystusa będzie powodowała, że nie tylko będziesz chciał żyć dla Pana Jezusa Chrystusa, ale naprawdę będziesz żył dla Pana Jezusa Chrystusa – Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe.”
Jest moją radością, mój Boże, czynić Twoją wolę, a Prawo Twoje mieszka w moim wnętrzu.”   (Psalm 40:9) BT

poniedziałek, 23 września 2013

FAŁSZYWA POKORA


Fałszywa pokora lub fałszywa skromność

Bóg mówi, że pysznym się sprzeciwia a pokornym łaskę okazuje – Jak.4:6 . 1 Piotra 5:5b . Oto w liście do Filipian 2:3 jest podana definicja pokory względem siebie: „...w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie.”
Pokora to okazywanie szacunku innym i uważanie innych za wyższych i lepszych od siebie, oraz posiadanie w sobie umiejętności radowania się z powodzenia innych ze szczerego serca. Natomiast chcę zwrócić uwagę na „fałszywą pokorę”, której pozory mogą mylić,ponieważ osoba, która właśnie jest charakteryzująca się tą tzw.”fałszywą skromnością” czy „fałszywą pokorą” na pierwszy rzut oka można nie rozróżnić, iż jest to postawa „fałszywej pokorny” czy „fałszywej skromności”. Niektóre osoby wypowiadają się o sobie wobec innych w taki sposób: „Jaki to ja jestem grzesznik” albo „Jestem niegodny” lub też „Jaki jestem biedny i niegodny” czy „Na nic nie zasługuję” bądź też „Tak dużo mi jeszcze brakuje” albo też „Jestem zwykłym szaraczkiem” czy „Jestem tylko cieciem i niczym więcej” i tym podobne różne wypowiedzi i ciągle wszystkim na prawo i na lewo „trąbi” czyli rozpowiada, jaki to jest „pokorny”, ale czy to jest wyraz pokory i skromności? Wydaje mi się, że to żaden dowód pokory, bo przecież prawdą jest, że na nic co dobre nie zasługujemy, dlatego zbawienie jest darem łaski Bożej jako niezasłużonej Bożej przychylności, dobroci i miłości Bożej względem nas. Czasami ludzie się tak wypowiadają, bo chcą, by ludzie dostrzegali ich jako bardzo pokornych i skromnych, tymczasem jest inaczej, bowiem nie jest to wyraz pokory, ale pychy. Kolejnym przykładem tego jest gdy uczestniczyłem w spotkaniu chrześcijańskim, gdzie poproszone do usługi Słowem Bożym pewnego brata w Chrystusie, ale ten brat odmówił, że nie jest jakimś super mówcą, ani kaznodzieją, ale jest zwykłym człowiekiem,szeregowym uczestnikiem tego spotkania, ale później dowiedziałem się, jak ten człowiek mówił komuś, że bardzo chciał się podzielić Słowem Bożym, ale nie było mu dane i że tak naprawdę to się czuje w tej społeczności niepotrzebny. Zauważmy jednak, że ten brat był proszony do usługi Słowem Bożym, ale odmówił twierdząc, że on jest jakimś tam mówcą, ale zwykłym człowiekiem, jednakże skarżył się innemu człowiekowi, że ten nie mógł zabrać tam głosu. Czy nie jest to obraz fałszywej pokory? Po co ta gra? Ja gdy jestem zapraszany do podzielenia się Słowem Bożym to jest miłe dla mnie i bardzo się cieszę i nie ukrywam tego, natomiast nie narzucam się swoją osobą nikomu i nie wciskam się nigdzie na siłę, gdzie nie poproszono by mnie do podzielenia się czymkolwiek, ale chyba, że Duch Boży pobudzi, ale tak poza tym nie chcę narzucać się swoją osobą, bowiem jest też napisane:Albowiem nie ten, kto sam siebie zaleca, jest wypróbowany, ale ten, kogo Pan poleca.” (2Korynt.10:18). Bądźmy sobą każdy z nas i nie grajmy przed sobą kogoś innego, kogoś kim tak naprawdę nie jesteśmy i bądźmy szczerzy względem siebie, bo to tak naprawdę jest pokora względem siebie.

poniedziałek, 16 września 2013

TOŻSAMOŚĆ W CHRYSTUSIE

KIM JESTEM W CHRYSTUSIE?


W Chrystusie jestem akceptowany
Ew.Jana 1:12 – Jestem dzieckiem Bożym
Ew.Jana 15:15 – Jestem przyjacielem Chrystusa
Rzym.5:1 – Jestem usprawiedliwiony
1 Korynt.6:17 – Jestem złączony z Panem i jestem z Nim jednym duchem
1 Korynt.6:20 – Jestem nabyty za wielką cenę; należę do Boga
1 Korynt.12:27 -Jestem członkiem ciała Chrystusa
Efez.1:1 – Jestem święty
Efez.1:5 – Jestem adoptowany przez Boga
Efez.2:18 – Mam bezpośredni przystęp do Boga dzięki Duchowi Świętemu
Kol. 1:14 – Jestem odkupiony, a wszystkie moje grzechy są przebaczone
Kol. 2:10 – Jestem pełny – niczego mi nie brakuje
W Chrystusie jestem bezpieczny
Rzym.8:1-2 – Jestem na zawsze wolny od potepienia
Rzym.8:28 – Jestem pewny, że wszystko współdziała ku dobremu
Rzym.8:33-34 – Jestem wolny od wszelkich potępiających mnie oskarżeń
Rzym.8:35 – Nie mogę być oddzielony od miłości Boga
2 Korynt.1:21 – Jestem przez Boga umocniony, namaszczony i zapieczętowany
Kol.3:3 – Jestem ukryty z Chrystusem w Bogu
Filip.1:6 – Mam ufność, że dobre dzieło, które we mnie zapoczątkował Bóg, będzie dokończone
Filip.3:20 – Jestem obywatelem nieba
2Tym.1:7 – Nie otrzymałem ducha bojaźni, ale mocy, miłości i trzeźwego myślenia
Hebr.4:16 – Mogę znaleźć łaskę i miłosierdzie w czasie potrzeby
1 list Jana 5:18 – Jestem narodzony z Boga i zły nie może mnie dotknąć
W Chrystusie jestem ważny
Ew.Mat.5:13-14 – Jestem solą ziemi i światłem świata
Ew.Jana 15:1-5 – Jestem gałązką prawdziwego krzewu winnego przez którą płynie życie
Ew.Jana 15:16 – Zostałem wybrany i przeznaczony do przynoszenia owocu
Dzieje Ap.1:8 – Jestem osobistym świadkiem Chrystusa
1 Korynt.3:16 – Jestem świątynią Boga
2 Korynt.5:17-20 – Jestem sługą pojednania
2 Korynt.6:1 – Jestem współpracownikiem Boga
Efez.2:6 – Jestem z Chrystusem posadzony na niebiosach
Efez.2:10 – Jestem Bożym dziełem
Efez.3:12 – Mogę zwracać się do Boga śmiało i z ufnością
Filip.4:13 – Mogę wszystko w Tym, który mnie wzmacnia
Jeżeli oddałeś swoje życie Bogu przyjmując Jezusa Chrystusa jako swego Pana i Zbawiciela masz nową tożsamość i powyższe teksty Pisma Świętego mówią o tobie co masz i kim jesteś w swoim Panu Jezusie Chrystusie. Jeżeli jeszcze nie uczyniłeś tego kroku wiary w kierunku Boga i drogi czytelniku nie przyjąłeś JEZUSA CHRYSTUSA jako swego Pana i Zbawiciela to uczyń to teraz. Nie wiesz co to oznacza i czym to jest? To zapraszam Ciebie do tematu: >>KLIKNIJ TUTAJ<<

niedziela, 1 września 2013

I JUŻ PO WAKACJACH

Czas biegnie nieubłaganie. Niedawno rozpoczynały się wakacje a tutaj już koniec i początek roku szkolnego a dla niektórych koniec urlopów. Czy ten czas wakacji był to czas szczególnej społeczności z Bogiem, czy raczej odwrotnie? Jeżeli czas wakacji był czasem społeczności z Panem to czas to dalej kontynuować także po wakacjach, bowiem u Boga nie wakacji, ani ferii. Mam nadzieję, że nie był to czas wakacji od Boga i odpoczynku od Boga, bo tak naprawdę prawdziwe odpocznienie mamy w Bogu i w Nim możemy w pełni odpoczywać. Zachęcam do poczytania 3 i 4 rozdziału listu do Hebrajczyków. Nie znajdziesz pełnego odpocznienia w tym świecie, w życiu bez Boga bo prawdziwe odpocznienie jest w Bogu Panu Jezusie Chrystusie. Wakacje bez Boga to żadne wakacje, to jest stracony czas. Życie bez Boga to męczarnia i może wiele osób nie chce się do tego przyznać, ale taka jest prawda.Życie wielu osób to egzystencja i szukają radości w tym świecie, w uciechach tego świata i zabawach, które oferuje ten świat. A dlaczego to czynią? Ponieważ mają pustkę i brakuje im prawdziwej radości, której nie znają i szukają w tego typu rzeczach jakie oferuje system tego świata, ponieważ prawdziwa radość jest w Panu Jezusie Chrystusie. Nie ma czegoś takiego jak przerwa od Boga i przez okres wakacji żyję sobie, a nie Bogu, ale kiedy wakacji już dobiegają końca nagle zaczynam żyć z Bogiem. U Pana i Boga coś takiego nie istnieje i nie ma czegoś takiego u Boga. Bóg nie jest zabawką, czy na nasze zawołanie, że dziś jestem z Panem, ale jutro już nie, albo odwrotnie. Dziś bez Pana Boga, a jutro z Bogiem. Takie coś nie istnieje i jeżeli tak myślisz i tak postępujesz to nie znasz Boga i nie masz z Nim nic wspólnego. Życie z Bogiem to nieustanna 24 godzinna społeczność od rana do wieczora i od wieczora do rana.

środa, 28 sierpnia 2013

PIELGRZYMKA

Słowo „Pielgrzymka” kojarzy się większości w naszym narodzie z podążaniem do miejsca kultu religijnego, tymczasem prawda jest, że pielgrzymka to nasze życie na ziemi. W drugim liście do Koryntian 5:7 jest napisane: „…gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy.” List do Hebrajczyków 11:13 mówi: „Wszyscy oni poumierali w wierze, nie otrzymawszy tego, co głosiły obietnice, lecz ujrzeli i powitali je z dala; wyznali też, że są gośćmi i pielgrzymami na ziemi.Bo ci, którzy tak mówią, okazują, że ojczyzny szukają.I gdyby mieli na myśli tę, z której wyszli, byliby mieli sposobność, aby do niej powrócić;lecz oni zdążają do lepszej, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem, gdyż przygotował dla nich miasto.” (Hebr.11:13-16). W 2 liście Piotra 2:11 pisze:Umiłowani, napominam was, abyście jako pielgrzymi i wychodźcy wstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy;.” Każdy z nas żyjący na ziemi jest pielgrzymem i każdy z nas dokądś zmierza tylko nie każdy z nas w tym samym kierunku. Jedni zmierzają do życia wiecznego, drudzy na wieczne potępienie i to wcale nie zależy od Boga, a od nas. Dokąd Ty zmierzasz? Ludzie, którzy żyją bez Chrystusa zmierzają na wieczne potępienie, ci zaś, którzy żyją z Panem Jezusem Chrystusem do życia wiecznego z Bogiem, który jest miłością. Żyjesz Bogu, czy żyjesz sobie? Żyjesz dla Boga, czy dla siebie? Żyjesz po swojemu, czy po Bożemu? Żyjesz po to by spełniać swoją wolę, czy Bożą wolę? W liście do Rzymian 6:5-10 jest napisane:Bo jeśli wrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania, wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi;kto bowiem umarł, uwolniony jest od grzechu.Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy,wiedząc, że zmartwychwzbudzony Chrystus już nie umiera, śmierć nad nim już nie panuje.Umarłszy bowiem, dla grzechu raz na zawsze umarł, a żyjąc, żyje dla Boga.Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” (Rzym. 6:5-11).
Polecam również temat:ŻYCIE NA ZIEMI JEST ETAPEM PRZEJŚCIA

czwartek, 22 sierpnia 2013

Morderstwo w imię Boga

Pan Jezus Chrystus powiedział: To wam powiedziałem, abyście się nie zgorszyli.Wyłączać was będą z synagog, więcej, nadchodzi godzina, gdy każdy, kto was zabije, będzie mniemał, że spełnia służbę Bożą. A to będą czynić dlatego, że nie poznali Ojca ani mnie. (Ew.Jana 16:1-3)
W okresie średniowiecza tak zwani „krzyżowcy” za pośrednictwem miecza starali się „nawracać” na chrześcijaństwo i tutaj specjalnie nie piszę „nawracać do Chrystusa” bo Chrystus nie miał z tym nic wspólnego. Pan Jezus Chrystus sam nauczał miłości i mało tego, kazał miłować nieprzyjaciół i nie oddawać złem za zło, a wręcz przeciwnie, czynić dobrze. Pan Jezus Chrystus nauczał miłości i był przeciw przemocy. Ludzie, którzy czynili taką zbrodnię i przy tym posługiwali się imieniem Bożym, tak naprawdę nie mieli z Bogiem i Panem Jezusem Chrystusem nic wspólnego, ani Pan Jezus Chrystus nie miał z nimi nic wspólnego i mimo, że powoływali się na imię Boże nie mieli z Nim nic wspólnego, ich pędził zły duch, który jest zwany diabłem i szatanem i tego typu ludzie byli na tego złego ducha usługach. W Ewangelii Jana 16:3 Pan Jezus Chrystus powiedział, że ludzie, którzy tak czynią nigdy nie poznali Boga, ani Jego syna Pana Jezusa Chrystusa, czyli nie mają nic do czynienia z Bogiem. Od wielu lat jestem zaangażowany w pewnej grupie Ewangelizacyjno-Misyjnej, gdzie wynajmujemy salę z miasta, a dokładniej budynek ten jest z macierzy ziemi cieszyńskiej. W wynajmowanej przez nas sali mają także spotkania inni i pewnego razu przed nami mieli tam swoje zebranie ludzie, którzy na swoich spotkaniach uprawiali czary tego typu jak medytacja i gdy dowiedzieliśmy się o tej grupie, modliliśmy się do Boga o oczyszczenie tego miejsca i tej sali przez przenajświętszą drogocenną Krew Pana Jezusa Chrystusa od tych złych mocy i ochronę nas przed nimi i pewnego dnia, gdy był nas czas na spotkanie, oni jeszcze tam siedzieli w tej sali, gdzie palili tam jakieś kadzidła i udostępniając nam salę wychodząc pewna osoba powiedziała nam takie słowa: „zostawiamy wam naszą moc” i gdy wchodziliśmy na salę, jeden z naszej grupy zwrócił się do tej osoby „Gromię tę moc w imieniu Jezusa” i gdy padły te słowa, osoba do której zostały wypowiedziane te słowa tą osobą wręcz rzuciło i zdążyła tylko wymamrotać słowa „w imieniu Jezusa mordowali” i jak się później okazało złożyli skargę u kierownika sali, że odkąd nasza grupa chrześcijańska się zgromadza w tej sali oni nie mogli się skoncentrować i w efekcie stracili swoją moc i musieli się wyprowadzić z tego miejsca i dzięki Bogu objawiło się, kto ma większą moc. Bóg czy szatan? I dziś tych ludzi już tam nie ma, natomiast grupa ewangelizacyjno-misyjna wciąż tam działa. Imię Jezus Chrystus ma moc. Za takimi wypowiedziami „w imieniu Jezusa mordowali” zawsze stoi szatan, bo Bóg i Pan nasz Jezus Chrystus przyszedł przynieść życie - „…Ja przyszedłem, aby miały życie i obfitowały.” (Ew.Jana 10:10). A szatan przyszedł przynieść śmierć - Złodziej przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać.”