poniedziałek, 20 kwietnia 2020

TO JEST TWOJA DECYZJA - SAM MUSISZ JĄ PODJĄĆ

Chodzenie do kościoła nie czyni Ciebie chrześcijaninem, tak jak stanie w garażu nie czyni Cię samochodem, albo posiadanie samochodu jeszcze nie powoduje Cię kierowcą. Trzeba chodzić na kurs prawa nauczyć się przepisów ruchu drogowego, nauczyć się jeździć zdać egzamin państwowy na prawo i później można zaczynać przygodę jazdy samochodem.

Wiary nie dziedziczy się w spadku. Może masz lub miałeś lub miałaś wierzących Bogu oddanych rodziców i to jest bardzo dobre, ale to nie czyni Ciebie Bożym dzieckiem.
Oczywiście, mogłeś, mogłaś poprzez rodziców usłyszeć Ewangelię zbawienia w Panu Jezusie Chrystusie, ale  jednak to nie powoduje, że idziesz do nieba.
Może jesteś córką lub synem pastora to również nie czyni Ciebie bardziej uprzywilejowanym od innych przed Bogiem człowiekiem.
Wiary nie dostaje się, jako spadek po rodzicach. Wiara twoich dziadków lub rodziców Ciebie nie zbawia, ponieważ sam musisz zdecydować żyć dla Pana Jezusa Chrystusa. 
Tego nikt za mnie i za Ciebie nie uczyni. Człowiek sam musi osobiście podjąć decyzję.
Decyzja twoich rodziców nie zwalnia z Ciebie podjęcia decyzji osobiście odnośnie twojego zbawienia. Twoi rodzice kiedyś podjęli decyzję pójścia za Panem Jezusem Chrystusem, jednak ich decyzja nie powoduje, że Ty będziesz w królestwie Bożym, bowiem Ty sam musisz podjąć decyzję niezależnie od decyzji, którą podjęli twoi rodzice.
Ty musisz  osobiście wybrać, zdecydować sam czy chcesz być osobą, która chce żyć dla Jezusa Chrystusa, jako swego Zbawiciela, Pana i Boga.
Ty sam musisz Bogu uwierzyć.




 ZDECYDUJ SIĘ NA JEZUSA CHRYSTUSA

piątek, 17 kwietnia 2020

BÓG DZIAŁA POMIMO BRAKU GROMADZENIA SIĘ KOŚCIOŁA



Pomimo tego, że nie ma dziś spotkań chrześcijańskich to BÓG DZIAŁA !!!
Właśnie teraz w tym czasie BÓG UZDRAWIA.
W naszej wspólnocie BÓG DOKONAŁ CUDU UZDROWIENIA Z GUZA JELITA GRUBEGO i jest to potwierdzone medycznie.
Zaczęło się od krwotoku, ale nasza siostra w Chrystusie miała problemy z wydalaniem i kiedy już doszło do krwotoku znalazła się u lekarza gdzie dokonano badania i stwierdzono guza wielkości orzecha i chcę zaznaczyć, że badało tę osobę dwóch niezależnych ze sobą lekarzy i potwierdzili, ze znajduje się guz tej samej wielkości, ale modliliśmy się za nią do Boga o działanie w tej sprawie i kiedy miało dojść do ostatecznego badania, gdzie miano pobrać wycinek guza stwierdzono: GUZA NIE MA i przebadano ją całą i wynik: osoba jest ZDROWA i chcę tylko wspomnieć, że osoba ta ma 85 lat życia za sobą a teraz kolejny nowy etap po uzdrowieniu z tego paskudztwa i jest bardzo sprawną jak na swój wiek osobą kochającą Boga i ludzi. ALLELUJA!!!
 
Mój drogi Przyjacielu Nigdy NIE REZYGNUJ!!! BÓG DZIAŁA CAŁY CZAS.
BÓG jest PONAD ODLEGŁOŚCIĄ. Kilometry nie grają roli. Dla Boga nie ma odległości.
Bóg przyznaje się do nas i do naszych modlitw wzajemnie o siebie nawet gdy jesteśmy od siebie oddzieleni w swoich domach.
Znacie historię, jak Pan Jezus Chrystus uzdrawia osoby czy osobę nie będąc fizycznie przy niej.
Na przykład uzdrowienie sługi setnika. Zapisana jest ta historia w Ewangelii Łukasza w siódmym rozdziale.

" A sługa pewnego setnika, bardzo przez niego ceniony, zachorował i bliski był śmierci. A usłyszawszy o Jezusie, posłał do niego starszych żydowskich, prosząc go, aby przyszedł i uzdrowił jego sługę. A oni przyszedłszy do Jezusa, prosili go usilnie, mówiąc: Godzien jest, abyś mu to uczynił.  Miłuje bowiem lud nasz i sam zbudował nam synagogę. I Jezus poszedł z nimi. A gdy już był niedaleko domu, setnik posłał przyjaciół i kazał mu powiedzieć: Panie, nie trudź się, nie jestem bowiem godzien, abyś wszedł pod dach mój.  Dlatego i samego siebie nie uważałem za godnego, by przyjść do ciebie; lecz powiedz słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój.  Bo i ja jestem człowiekiem podległym władzy, mającym pod sobą żołnierzy; i mówię temu: Idź, a idzie, a innemu: Przyjdź, a przychodzi, a słudze memu: Czyń to, a czyni. Bo i ja jestem człowiekiem podległym władzy, mającym pod sobą żołnierzy; i mówię temu: Idź, a idzie, a innemu: Przyjdź, a przychodzi, a słudze memu: Czyń to, a czyni.  A gdy to Jezus usłyszał, zdziwił się i zwróciwszy się do towarzyszącego mu ludu, rzekł: Powiadam wam, nawet w Izraelu tak wielkiej wiary nie znalazłem. A ci, którzy byli posłani, po powrocie do domu zastali sługę zdrowym."  (Ew.Łuk.7:2-10)

Także Bóg działa, Kościół żyje i ludzie doświadczają ponad naturalnej mocy Bożej mimo, że się razem obecnie nie spotykamy jako grupa to mamy z sobą kontakt oprócz telefonicznego czy internetowego także duchowy i modlimy się wzajemnie o siebie io Bóg odpowiada czego dowodem jest powyższe świadectwo.

Drogi czytelniku nie załamuj się tym, że nie możesz spotkać się z twoimi braćmi i siostrami w Panu Jezusie Chrystusie. Bóg działa i mimo to może się kontaktować telefonicznie czy w inny sposób używając techniki XXI wieku a Bóg będzie działał i On działa, kiedy się wzajemnie o siebie modlimy.



 PAN JEZUS CHRYSTUS ŻYJE I NADAL CZYNI CUDA.

czwartek, 16 kwietnia 2020

DOSTĘP DO BOGA JEST ZAWSZE DLA KAŻDEGO W KAŻDYM CZASIE

Od 20 kwietnia zniesiony jest nakaz uczestnictwa w nabożeństwach i mszach maksymalnie 5 osób. teraz na każde 15 metrów kwadratowych kościoła może to być 1 wierny.


Zastanawiam się nad tym, jak to teraz będzie wyglądać w praktyce.
Na stronie profilowej na facebooku jednego z Kościołów w związku z nowymi ustaleniami trzeba będzie się zapisywać na listę, które chcą uczestniczyć w zgromadzeniu i oczywiście jest limit.
Czyli liczba osób ograniczona nadal według metrów sali na metr kwadratowy.
Według mojego zdania to chyba, żeby było tak jak było wcześniej, bo zawsze ktoś pragnący uczestniczyć w nabożeństwie będzie poszkodowany. Załóżmy, że ten czas nowego limitu osób uczestniczących w nabożeństwach będzie w założeniu krótki, ale takiej gwarancji nie mamy i co to da ?
Moim zdaniem dalej będzie tak jak jest i niewiele to da. Może niektóre wspólnoty na tym skorzystają bo będzie mogło uczestniczyć więcej osób i niby tutaj widać jakiś plus, ale inne społeczności mogą nawet tracić.
Moim zdaniem to dziwne, że będzie trzeba czynić selekcję pomiędzy pragnącymi uczestniczyć w nabożeństwach by ktoś mógł przybyć to inny pozostać w domu by drugi mógł wziąć udział. No i oczywiście trzeba będzie liczyć metry, no ale to już należy do roli pastora lub innej osoby, ale zwykły członek nie musi tego wiedzieć. No cóż... Zobaczymy...
Uważam, tak jak napisałem w artykule pt.: 

"SPOŁECZNOŚĆ Z BOGIEM W NASZYCH DOMACH"

 

Chyba jednak pozostanę przy tej opcji, którą napisałem w powyższym tytule artykułu. 
Pozostania jeszcze w czasie "Komory Modlitewnej" chociaż bardzo pragnę by znów Kościół mógł się jak gromadzić jak wcześniej bez limitu ograniczeń osób.
Póki co trzeba odbudowywać naszą relację z Bogiem w swoim domu, w naszych rodzinach i dbajmy o to by nasz związek z Bogiem był mocniejszy i z każdą chwilą silniejszy i tutaj możemy to robić teraz kiedy jesteś jakby "zamknięci" w naszych domach pozbawieni z sobą kontaktu realnego.
Ustalenia i nowe zasady nie ograniczają nam w żadnym wypadku kontaktu z Bogiem.
Ludzkie ustawy i uchwały, które podejmują rządzący nie odnoszą się do relacji z Bogiem, bo ona zawsze pozostanie dla każdego z nas otwarta i dostęp do Boga jest pełny dla wszystkich bez wyjątku i  limitu osób o każdej porze i w każdym czasie.

 „… w Chrystusie mamy swobodę i dostęp do Boga z ufnością przez wiarę w niego. „ (Efez.3:12)

 „Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni (Hebr.10:19)

"Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze. "  (Hebr.4:16)



Zapraszam również do artykułu pt.:

"MAMY BEZPOŚREDNI PRZYSTĘP DO BOGA"

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

SPOŁECZNOŚĆ Z BOGIEM W NASZYCH DOMACH

Może zaskoczę niektórych spośród Was Drodzy Czytelnicy tego bloga, ale cieszę się teraz, że spotkania zostały odwołane w kościele. Dlaczego ? 
Już śpieszę z odpowiedzią. Jak wiecie na początku było zezwolenie na zgromadzenia do 50 osób i powyżej tej liczby było zabronione, obecnie jest 5 osób oprócz księdza czy pastora lub osób niezbędnych by spotkanie odbywało. Kiedy zaczęło być głośno o tym wirusie na początku Kościół mógł się gromadzić bez limitu, ale moi drodzy, kiedy dochodziło do spotkania to 95% osób witało się normalnie, ale 5 % albo łokciem lub na tak zwane żółwika a część z nich na odległość kiwnięciem głową. 
Kiedy przychodziłem na takie zgromadzenie czułem się niezręcznie ponieważ ja nie miałem problemu z podaniem ręki drugiemu człowiekowi na powitanie, ale nie wiem co ta druga osoba, czy się nie obawia, a nie chcę powodować u niej zamieszania. 
Dla mnie to krępujące i dziś po czasie zrozumiałem, że jednak lepsze jest to, że tego typu spotkania nie mają miejsca ponieważ dla mnie była to sytuacja niezręczna. Zaznaczam, że nie chcę te osoby w żadnym wypadku poniżyć, oskarżyć, potępić czy w jakikolwiek sposób osądzić lub potępić.
Nie piszę o konkretnej danej osobie, ale o pewnej zaistniałej sytuacji, która miała miejsce i to nie mając na myśli jednej jakieś konkretnie grupy wyznaniowej bo to nie o to chodzi. To, że obecnie zgromadzenia tego typu są odwołanie nie jest mimo wszystko dramatem, Dlaczego ?
 Ponieważ Bóg chce, żebyśmy w swoich domach mieli z Nim relację sam na sam. Tak zwaną "komorę modlitwy". 
Pan Jezus Chrystus powiedział: 

 "Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie." (Ew.Mat.6:6) 



Pan Jezus Chrystus też odchodził na osobność, aby spędzić czas sam na sam ze swoim Ojcem, którym był Bóg.

"I stało się w tych dniach, że wyszedł na górę, aby się modlić, i spędził noc na modlitwie do Boga. " (Ew.Łuk.6:12) 

Pan Jezus Chrystus jako człowiek żyjący na ziemi czerpał siłę od swojego Ojca, Boga. My również czerpiemy siłę od naszego Pana Jezusa Chrystusa i dlatego potrzebujemy mieć z Nim społeczność w swoich domach w modlitwie, w czytaniu Biblii Pisma Świętego, jako spisanego słowa Bożego. Mieć czas poświęcony tylko na rozmowę z Bogiem w której nikt nie będzie przeszkadzał. Bóg chce osobiście do Ciebie przemawiać indywidualnie byś mógł czy mogła otrzymywać od Boga odpowiedź do swojego życia i objawienie drogi którą masz przed Bogiem podążać. Brak publicznych zgromadzeń nie jest brakiem społeczności z Bogiem, ale wręcz odwrotnie nawiązania innej być może do tej pory społeczności z Bogiem na innym poziomie. Kiedy znów będzie możliwość swobodnego gromadzenia się kościoła będziesz w duchu odnowioną osobą i będzie wnosić do Kościoła rzeczy nowe z nieba, które będą wnosić błogosławieństw do życia twoich braci i sióstr w Chrystusie w kościele. Bo by innych budować najpierw trzeba samemu być zbudowanym. 


Polecam artykuł pt.:

"KOMORA MODLITWY"

 ( Kliknij w powyższy tytuł )

niedziela, 12 kwietnia 2020

JEZUS ŻYJE I MY W NIM ŻYJEMY

Nasz Pan JEZUS CHRYSTUS zmartwychwstał. On JEZUS CHRYSTUS ŻYJE !!!!
Zachęcam do artykułu pt.:

"ZMARTWYCHWSTANIE I WNIEBOWSTĄPIENIE JEZUSA - CO TO OZNACZA " 

 

To nie jest przypominanie sobie Śp. Jezusa Chrystusa bowiem Pan Jezus Chrystus żyje i króluje.
Pana Jezusa Chrystusa nie ma dzisiaj na krzyżu ani Jego ciało nie leży  jako zwłoki w grobie, bo Pan Jezus Chrystus jest Panem życia nie śmierci, On nie przynosi śmierci lecz życie, ponieważ Chrystus Pan jest nazwany Życiem. W  Ewangelii Jana 14:6 sam Pan Jezu Chrystus mówi:

" Ja jestem droga i prawda, i ŻYCIE, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie."



Apostoł Paweł pisze w liście do Filipian:



" Albowiem dla mnie ŻYCIEM jest Chrystus, a śmierć zyskiem. " (Filip.1:21)


Tak więc Pan Jezus Chrystus Żyje. Przychodząc do Pana Jezusa Chrystusa przychodzisz prawdziwie istniejącej Osoby i On jest BOGIEM Mocy zmieniający życie człowieka.

W Chrystusie Jezusie również my mamy życie wiecznie. Przeszliśmy ze śmierci do życia.
W Ewangelii Jana mamy zapisane takie słowa:

"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota." (Ew.Jana 5:24)

Pan Jezus Chrystus powiedział:

"Jam jest zmarwychwstanie i ŻYCIE. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, ŻYĆ będzie."
 (Ew.Jana 11:25)


Pan Jezus Chrystus mówi:

"... Ja ŻYJĘ i wy ŻYĆ będziecie." (Ew.Jana 14:19)


W Panu Jezusie Chrystusie mamy życie wieczne i tak jak On żyje tak i my w Nim żyjemy, żyjemy dla Bożej chwały.
W Chrystusie mamy nową tożsamość Bożego dziecka i Bóg nie tylko jest naszym Stworzycielem, ale jest naszym Ojcem i pozwala nam zwracać się do Siebie "OJCZE NASZ"   "OJCZE MÓJ" Bóg z kolei mówi do Ciebie "Synu Mój" "Córko Moja"
To wielki przywilej i zaszczyt dla nas ludzi, że w Chrystusie Jezusie możemy tak do Boga się zwracać.
Warto z  Chrystusem na co dzień żyć.
Czy Ty Drogi czytelniku zdecydowałeś się żyć z Panem Jezusem Chrystusem na każdy dzień ?
Jeżeli nie to opowiedz się teraz po stronie Chrystusa i daj Mu miejsce w swoim życiu należne Jemu, jako Zbawicielowi, Panu Bogu a On będzie Ciebie prowadził przez życie do niebiańskiej chwały.

wtorek, 7 kwietnia 2020

ŻYCIE CHRZEŚCIJANINA POZA ZGROMADZENIEM KOŚCIOŁA







No właśnie. Jak to teraz u nas wygląda? Czy nadal jesteśmy Chrześcijanami, albo inaczej naśladowcami Chrystusa, żyjąc z Nim na co dzień będący z Nim w relacji mając z Nim społeczność? Czy może o Bogu przypominaliśmy sobie tylko podczas naszych spotkań? Teraz możemy w jakieś mierze tego doświadczać i zobaczyć jak wygląda nasze chrześcijaństwo. 
Czy jest ono tylko w czasie gdy gromadzimy się na nabożeństwach, a potem to żyjemy już swoim życiem totalnie niezależnie od Boga ?
Drodzy Czytelnicy życie z Bogiem nie ogranicza się tylko do wspólnych spotkań, ale ono jest 24 godzinną społecznością z Bogiem. 
Kościół Pana Jezusa Chrystusa istnieje na ziemi i jest aktywny pomimo tego, że w obecnym czasie nie może się gromadzić publicznie to jednak jest widoczny w świecie duchowym. 
Boże dzieci mają relacje ze swoim Ojcem, którym jest Bóg. Synowie i córki Boga Ojca Wszechmogącego mają z Nim kontakt i są połączeni nieprzerwanie z Nim.
To że w danym momencie jesteśmy pozbawieni możliwości publicznego zgromadzania się nie może mieć wpływu na to, że nasza łączność z Bogiem ma ulec osłabieniu, bowiem poprzez chodzenie do kościoła nikt nie wychodzi sobie drogi do nieba, ponieważ zbawienie nie jest w jakieś religii lub uwarunkowane uczestnictwem w nabożeństwach czy mszach, ale zbawienie nasze uwarunkowane jest wiarą w Chrystusa, jako naszego Zbawiciela, Pana i Boga.
Tylko Jezus Chrystus jest tymi, jedynymi drzwiami do Boże królestwa  przez które tam się dostajemy, a nie przez pielgrzymki do jakiegoś miejsca kultu religijnego czy gromadzenia się.
Życie z Bogiem to tak naprawdę od rana do wieczora, od wieczora do rana chodzenie z Bogiem w swoim duchu, duszy i ciele nieustannie w swoich myślach i sercu połączony z Bogiem.
To połączenie z Bogiem nie zrywa różnego rodzaju zajęcia, którym się oddajemy jak praca, nauka w szkole czy cokolwiek innego, bowiem zajmując się tym wszystkim możemy w tym wszystkim mieć w pamięci Boga, kierując się Jego wolą, pamiętając o Nim we wszystkim co czynimy lub myślimy.
Rządzący mogą nam zabronić zgromadzeń, pozamykać i pozabierać budynki czyli miejsca zgromadzeń a nawet zabronić nam spotykać się, jako wierzącym w Chrystusa w naszym domach, ale jednego nie mogą zabronić ani zabrać to Chrystusa z naszych serc, Boga z naszego życia, do tego nie mają władzy. Boga z serca nikt nikomu nie tylko nie może zabrać, ale nie zabierze ponieważ nie ma takiej mocy.
Pan Jezus Chrystus powiedział do swoich uczniów:
" Powiadam zaś wam, przyjaciołom moim, nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nie mają już nic do zrobienia.. " ( Ew.Łuk.12:4)


Apostoł Paweł napisał w liście do rzymian:

"Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz?: Jak napisano: Z powodu ciebie co dzień nas zabijają, uważają nas za owce ofiarne. Ale w tym wszystkim zwyciężamy przez tego, który nas umiłował. Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym." (Rzym.8:35-29)

Bóg nie chce, żebyśmy  piękne składali nasze rączki do modlitwy na kolankach przed ołtarzem klęczeli w kościółku a na co dzień żyli po swojemu.
Bóg pragnie pełnego naszego oddania się w Jego święte dłonie i podążania za Nim na każdy dzień nie tylko od święta, kiedy się spotykamy na nabożeństwie, ale właśnie wtedy kiedy się nie widzimy wzajemnie.
W 1 księdze Samuela 15:22-23 mamy zapisane takie słowa:
 "Czy takie ma Pan upodobanie w całopaleniach i w rzeźnych ofiarach, co w posłuszeństwie dla głosu Pana? Oto: Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara, a uważne słuchanie lepsze niż tłuszcz barani. Gdyż nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem, jak czary, ..."


środa, 1 kwietnia 2020

MYŚL TRZEŹWO - TRZEŹWE MYŚLENIE RATUJE

Mamy Boży nakaz:

" Wy zaś, bracia, nie jesteście w ciemności, aby was dzień ten jak złodziej zaskoczył: Wy wszyscy bowiem synami światłości jesteście i synami dnia. Nie należymy do nocy ani do ciemności. . Przeto nie śpijmy jak inni, lecz czuwajmy i bądźmy TRZEŹWI. My zaś, którzy należymy do dnia, bądźmy TRZEŹWI, przywdziawszy pancerz wiary i miłości oraz przyłbicę nadziei zbawienia."
( 1 Tesal.5:4 -.8)

" Dlatego okiełzajcie umysły wasze i TRZEŹWYMI będąc, połóżcie całkowicie nadzieję waszą w łasce, która wam jest dana w objawieniu się Jezusa Chrystusa." ( 1 Piotra 1:13)


Słowo "okiełznać" znaczy usadzić, ujarzmić, ukrócić.

W tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia tak ten werset brzmi:

" Dlatego przepasawszy biodra waszego umysłu, [bądźcie] TRZEŹWI, pokładajcie całą nadzieję w łasce, która wam przypadnie przy objawieniu Jezusa Chrystusa. "


Tutaj nie rozchodzi się tylko o nadużywanie czy w ogóle spożywaniu alkoholu, ale rozsądne, właściwe, zdrowe myślenie.

W drugim liście do Tymoteusza Apostoł Paweł napisał:

" Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy i miłości, i powściągliwości "
 ( 2 Tym.1:7) 

Słowo "powściągliwość" oznacza też wstrzemęźliwość, samoopanowanie ale też słowo to oznacza trzeźwe myślenie od greckiego słowa "σωφρονισμου"sōfronismou - trzeźwy umysł., przywodzenie do rozsądku.


Znów odwołam się do przekładu Biblii Tysiąclecia, który ten werset oddaje bardzo dobrze:

" Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz TRZEŹWEGO myślenia."


Bóg swoim dzieciom darował Swojego Ducha ODWAGI, a NIE STRACHU

"Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!" (Rzym.8:15)


Strach powoduje, że człowiek nie myśli racjonalnie. Człowiek w panice posuwa się do różnych czynów, które bywają irracjonalne i  niedorzeczne. Natomiast Duch Święty powoduje w człowieku, który w w nim zamieszkuje trzeźwe, rozsądne, zdrowe, logiczne myślenie.
Osoba, którą prowadzi Boży Duch żyje w pokoju w sytuacji i okolicznościach kiedy szaleje burza, potrafi podejmować mądre decyzje, kiedy w około panika i strach, bo ma w swoim ludzkim duchu potwierdzenie obecności BOŻEGO Ducha, który wnosi spokój serca i pokój duszy.

Jeżeli należysz do Boga i Jezus Chrystus jest twoim Panem to ten pokój jest dla Ciebie.
Oddałeś lub oddałaś swoje życie Panu Jezusowi Chrystusowi to Ten Duch MĄDROŚCI i TRZEŹWEGO MYŚLENIA jest twoim Przewodnikiem:

" Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi. "  (Rzym.8:14)

Trzeźwe inaczej zdrowe myślenie prowadzi do  właściwego zachowania w trudnych sytuacjach i różnych niesprzyjających okolicznościach oraz do podejmowania właściwych decyzji.
Drodzy Czytelnicy tego trzeźwego umysłu potrzebujemy teraz, kiedy w dobie koronawirusa większości ludzi traci właściwy rozsądek i zaczyna żyć w strachu, panikować i zachowywać się nieracjonalnie. Ale czy to coś pomoże ? Nie! 
Ktoś teraz może mi na to odpowiedzieć: Ale trzeba być ostrożnym. Tak, to prawda. Trzeba być ostrożnym, ale nie panikującym. BÓG JEST Z NAMI On MA WSZYSTKO POD KONTROLĄ.

Sam Pan Bóg mówi: 

"Bądźcie mocni, bądźcie odważni! Nie bójcie się ich i nie drżyjcie przed nimi, gdyż Pan, Bóg twój, sam pójdzie z tobą. nie porzuci i nie opuści cię.  
Pan sam pójdzie przed tobą i będzie z tobą. Nie zawiedzie i nie opuści cię; nie bój się więc i nie trwóż się!"
(5 Mojż.31:6.8)

"Czy nie przykazałem ci: Bądź mocny i mężny? Nie bój się i nie lękaj się, bo Pan, Bóg twój, będzie z tobą wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz."  (Joz.1:9)

" ...sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę." (Hebr.13:5)



Ważne jest aby nie dać się zwiariować doprowadzić do histerii, ale ważne jest TRZEŹWE MYŚLENIE, które chroni nas przed rozpaczliwym działaniem.
TRZEŹWE MYŚLENIE  nie pozwala sobą manipulować.

Patrzmy na to, co się dzieje TRZEŹWO nie dając sobą manipulować. Nie kierujmy się ślepo tym co ktoś nam mówi często może być to w oderwaniu od rzeczywistości.

Drogi Czytelniku MYŚL SAMODZIELNIE nie kierując się informacjami nie mający poparcia w faktach. Nie buduj swojej opinii na mitach i fałszu, nie idź za kłamstwem lecz szukaj prawdy i podążaj za nią. MIEJ OCZY I USZY SZEROKO OTWARTE!!! PATRZ I SŁUCHAJ UWAŻNIE!!!
Niech media i opinia tego świata doczesnego nie kreują twego myślenia, lecz Bóg przez Swoje Boże słowo, które możemy sami czytać prosząc o zrozumienie Ducha Świętego.. 
To On otwiera oczy nasze serca na prawdę i pozwala ją nam dostrzegać i to On sprawia, że uszy naszego serca słyszą prawdziwy głos, głos wszechmogącego Boga.