poniedziałek, 25 listopada 2019

SŁOWO BOŻE = JEZUS CHRYSTUS

W Ewangelii Jana 1:1-3.14 mamy zapisane takie słowa:


" Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało.  A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy. "

W księdze Apokalipsy czyli inaczej nazywając księgą Objawienia św. Jana 19:11-13 mamy  tak napisane:

" I widziałem niebo otwarte, a oto biały koń, a Ten, który na nim siedział, nazywa się Wierny i Prawdziwy, gdyż sprawiedliwie sądzi i sprawiedliwie walczy. Oczy zaś jego jak płomień ognia, a na głowie jego liczne diademy. Imię swoje miał wypisane, lecz nie znał go nikt, tylko on sam.  A przyodziany był w szatę zmoczoną we krwi, imię zaś jego brzmi: SŁOWO BOŻE. " 

Mowa w powyższych fragmentach jest o Panu Jezusie Chrystusie.
W liście do Hebrajczyków czytamy:
"Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków;ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył." (Hebr.1:1-2)

Pan Jezus Chrystus jest Słowem Boga Ojca, ponieważ prze Niego, jako człowieka przemawiał Bóg Ojciec.  
Pan Jezus Chrystus  nie  jest tylko tym przez którego przemawiał Bóg,  nie jest także postacią historyczną lub jakimś obrazem czy figurą, rzeźbą, ale żywą osobą, przemawiającym Bogiem. 
Jezus Chrystus jest Osobą z którą można mieć relacje, rozmawiać z Nim i On mówi do naszego serca i życia.
 Pan Jezus Chrystus kiedyś powiedział do faryzeuszy:
"Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie;  ale mimo to do mnie przyjść nie chcecie, aby mieć żywot." (Ew.Jana 5:39-40)

Przywódcy duchowni tamtych czasów sądzili, że  przestrzegając przepisów prawa wejdą do życia wiecznego tymczasem prawo mówiło o grzeszności człowieka wskazując na potrzebę Zbawiciela. którym jak wiemy jest sam Pan Jezus Chrystus o czym właśnie mówiło prawo i wskazywało na Jego Osobę, Osobę JEZUSA CHRYSTUSA. 
Religijny przywódcy żydowscy myśleli, że sami sobie zapracują na życie wieczne przestrzegając tych  przykazań, ale one tak naprawdę kierowały na JEZUSA CHRYSTUSA, jako Zbawiciela.
Dzisiaj ludzie myślą, że jak będą przestrzegali dziesięć przykazań tak zwany Dekalog to przez to znajdą się w niebie, lecz prawda jest jedna i niepodważalna, że wejdziemy do żywota wiecznego przez jedyne drzwi, którymi jest sam Pan JEZUS CHRYSTUS i kiedy przyjmiesz tę prawdę zbawienia swojej osoby przez Ciebie będzie emanować życie JEZUSA i tak jak On, tak i Ty będziesz pragnął czynić wolę Boga Ojca i będziesz czynić to z radością, bo życie  w Chrystusie to życie w posłuszeństwie Bogu Ojcu. Nie ma innego środka zastępczego jak tylko JEZUS CHRYSTUS nie staniesz się własną siłą pobożnym człowiekiem, lecz tylko z CHRYSTUSEM w sercu, kiedy pozwolisz, aby On Ciebie uczył i do Ciebie przemawiał, ponieważ On jest wcielonym Słowem BOGA.
Tylko słuchaj JEZUSA CHRYSTUSA jak do Ciebie mówi postępuj według tego, co od Niego usłyszysz.

Polecam artykuły pt.:

SYN BOŻY - JEZUS CHRYSTUS

 

 

JEZUS CHRYSTUS – JAKO SŁOWO BOŻE- FUNDAMENT NASZEJ WIARY


sobota, 23 listopada 2019

MOTYWACJE CZYNIENIA DOBRA

Pan Jezus Chrystus powiedział:
"Starajcie się dobrych uczynków nie spełniać na pokaz, po to, by was ludzie podziwiali, bo wtedy nie otrzymacie zapłaty od waszego Ojca, który jest w niebie. Gdy więc wspierasz potrzebującego, nie trąb o tym przed sobą. Tak bowiem robią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zapewniam was: Oni już otrzymują swoją zapłatę. Gdy ty wspierasz potrzebującego, niech nie wie twoja lewa ręka, co czyni prawa, aby twój czyn pozostał w ukryciu. A twój Ojciec, który widzi także to, co ukryte, nagrodzi ciebie." (Ew.Mat. 6:1-4) Tłum.: Biblia Paulistów

Może pomagając komuś oczekujesz wdzięczności, szacunku, podziwu, poklasku dla twojej osoby.
A może czynisz tak bo chcesz zyskać plusy u Pana Boga, przypodobać się tym Bogu i masz nadzieję, że w ten prędzej Pan Bóg da Ci wejście do nieba, lecz chcę Ci tutaj pisząc powiedzieć, że,
łaską zbawieni jesteśmy przez wiarę, i to nie z nas: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto  z nas nie chlubił. .  (Efez.2:8-9)
Tak więc Pana Boga swoimi dobrymi uczynkami nie przekupimy, bowiem zbawienie nasze nie jest osiągalne przez nasze uczynki lecz przez dzieło naszego Pana Jezusa Chrystusa dokonane na krzyżu. Tylko i wyłącznie nasze zbawienie jest zasługą Pana Jezusa Chrystusa i dzięki Niemu wchodzimy do Bożego królestwa nic tutaj naszego udziału to Boża łaska, że zlitował się nad nami i nas uratował od grzechu, piekła, wiecznego potępienia i przeniósł nas do wspaniałego swego królestwa Boga, byśmy mogli się cały czas cieszyć i radować w objęciach miłości naszego kochającego Ojca, Boga Miłości.
Oczywiście, Bóg chce byśmy pełnili dobre uczynki, byśmy czynili dobro sobie wzajemnie, pomagali w potrzebie jeden drugiemu, bowiem w dalszej części tego  fragmentu listu do Efezjan jest zapisane:
"Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili." (Efez. 2:10)
Prawdą jest, że Bóg chce byśmy czynili dobro, ale poprzez te uczynki  nie jesteśmy zbawieni, lecz przez miłość i poświęcenie się osoby Pana Jezusa Chrystusa, a dobre uczynki mają być wynikiem naszej wiary w dzieło zbawienia dokonane przez Pana Jezusa Chrystusa dla nas. Czyniąc dobrze nie czynimy nic nadzwyczajnego. Taka jak długopis jest zrobiony po to by pisał i nie można się temu dziwić, że długopis pisze bo przecież to jest jego przeznaczenie, zadanie i tak samo my nie robimy łaski Panu Bogu, że coś dobrego czynimy to powinno być w nas czymś naturalnym pomaganie bliźniemu bo Bóg nas takimi stworzył. Bóg nie stworzył nas złymi, ale dobrymi i do dobrych czynów nas powołał, ale to my z własnej nie przymuszonej woli staliśmy się niezależni od Boga, chcący żyć po swojemu w skutek czego wkroczył w nas grzech i zaczęliśmy czynić źle, ale przyszedł nas ratować od tego stanu rzeczy sam Pan Jezus Chrystus  dając nam możliwość powrotu do Boga .
"Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu. "  ( 1 Piotra 3:18)
Możemy czynić dobre rzeczy z niewłaściwych motywacji, które nami kierują a są ukryte dla ludzkiego oka bliźniego naszego.
W telewizji oglądamy i słyszmy o osobach, które komuś coś dobrego zrobiły i publicznie się im dziękuję bądź jakąś nagrodę wręcza, zyskując tym te osoby sławę w społeczeństwie, ale Pan Jezus mówi, ze Ci ludzie już za życia na ziemi odebrali sobie nagrodę tam w niebie już nie czeka na nich żadna nagroda. sami sobie już na ziemi odebrali dla siebie chwałę. 
Apostoł Paweł napisał w pierwszym liście do Koryntian i trzynastym rozdziale wersecie trzecim takie słowa:
" I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże." (Tłumaczenie Biblii Warszawskiej)

Zastanawiające dla mnie było przez dłuższy czas, jak można coś takiego zrobić bez miłości?
Przypomniało mi się po jakimś czasie, kiedy jeszcze uczęszczałem na religię, jako dziecko na religii katechetka kazała narysować choinkę, (było to w okresie świąt Bożego narodzenia) i każda ozdoba do malowana tej choince miała oznaczać dobre uczynki i im więcej tych ozdób na tej choince tym lepiej, czyli im więcej dobrych uczynków tym lepiej i jak umiałem tak je czyniłem innym ludziom, ale nie było to z miłości do drugiego człowieka, ale chciałem zyskać u Pana Boga i dla swojej satysfakcji. Dziś wiem, że w tym Boga nie było, ponieważ czyniłem z niewłaściwych motywacji. Tak to były dobre rzeczy, ale wykonywanie tego było nieszczere pragnąc dla siebie dobrego samopoczucia, jaki to jestem dobry i jak Pan Bóg musi być ze mnie zadowolony.
Jeżeli MIŁOŚĆ do drugiego człowieka nie jest twoją motywacją pomaganiu człowiekowi to nie ma to przed Bogiem żadnego znaczenia, ponieważ możemy czynić dobre rzeczy dla swojej własnej chwały nie Boga, a MIŁOŚĆ DO DRUGIEGO CZŁOWIEKA, JEST NAJWIĘKSZĄ CHWAŁĄ DLA BOGA. Może komuś coś pomogłeś a ten człowiek nie tylko tobie nie podziękował. ale jeszcze Ciebie oczernił, nie przejmuj się tym, pomagaj dalej i nie żałuj tego, że ktoś nie okazał tobie za to wdzięczności, czyń dalej dobrze.
Kiedy miłujesz drugiego człowieka, bliźniego swego, nie będziesz chciał lub chciała przyjmować dla siebie chwałę, lecz będzie dla Ciebie najważniejsze dobro tego drugiego człowieka.
SZCZERA MIŁOŚĆ NIECH BĘDZIE ZASADĄ NASZEGO POSTĘPOWANIA W RELACJI MIĘDZYLUDZKIEJ I DO BOGA.




Polecam również rozważania biblijne do przesłuchania:

piątek, 22 listopada 2019

JEZUS CHRYSTUS = MIŁOŚĆ


Z tego typu hasłami Chrystus nie nic wspólnego, to szatan kryje się za nimi, nawet nie ci ludzie, oni są tylko narzędziami w jego szponach. Ludzie Ci powinni uwolnić się z jego szpon i oddać się do rąk Pana Jezusa Chrystusa.




JEZUS CHRYSTUS  MIŁOŚĆ






Jezus Chrystus przyszedł ratować ludzi i jak się dokładnie czyta Nowy Testament a szczególnie Ewangelie to można zauważyć, że nie tylko Żydów, ale z każdego narodu, ludu i języka.
Kiedy polacy uczyniliby Chrystusa królem swoi serc mieliby miłość do jak to nazywają innowierców, Żydów, PO i SLD jako ludzi.
Pan Jezus Chrystus nie przyszedł nikogo zgładzić, ale wybawić, ocalić od zagłady, uratować człowieka niezależnie od jego poglądów, rasy, narodowości a nawet religii.Przyszedł zbawić człowieka, zabrał nienawiść na siebie a nam przyniósł MIŁOŚĆ.
Dlaczego więc w ludziach tyle nienawiści ? Ponieważ nie wpuścili do swojego serca JEZUSA CHRYSTUSA  jako Pana i Króla. Zamiast ogłaszać Chrystusa królem Polski niech sami Go uczynią królem swoi serc i dadzą panowanie Jemu nad swoim życiem.

piątek, 15 listopada 2019

OSOBISTY KONIEC ŚWIATA

Niektórzy mówią to jeszcze nie teraz, może za 100 a może za 1000 lat a inni w ogóle nie wierzą, że skończy się kiedyś ten świat i nawet sobie podśmiewują się z tego żartując, ale w Piśmie Świętym o tym mamy napisane:

"Wiedzcie przede wszystkim to, że w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości i mówić: Gdzież jest przyobiecane przyjście jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia.
( 2 list Piotra 3:3-4)

Może i nie doczekasz się tego typu zakończenia świata, ale na pewno  w twoim osobistym życiu nastąpi taki moment, że twój czas pobytu na tym świecie się zakończy, jak i każdego z nas ludzi żyjących na ziemi. Nastąpi "Koniec świata", koniec naszego pobytu na ziemi, czy w to wierzymy czy nie tak będzie. Każdego dnia następuje osobisty koniec świata każdego pojedynczego człowieka, który umiera Pytanie brzmi: 
Czy jesteś osobą gotową na ten moment ?  
Czy twoje życie jest przed Bogiem w porządku ?  
Czy wiesz co z tobą po śmierci?
Ktoś kiedyś powiedział, że dwie rzeczy są na tym świecie pewne podatki i śmierć, ale co do tego drugiego, śmierć wcale nie musi oznacza końca lub tragedii w naszym życiu, ale wręcz może być wydarzeniem radosnym bo wtedy tak naprawdę nie umieramy tylko przechodzimy do innej lepszej formy życia i to życie daje nam już teraz Chrystus, który powiada o tych, którzy Mu siebie powierzyli do dyspozycji, aby On mógł nimi kierować i prowadzić i przewodzić im w życiu takie słowa:

" Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota. (Ew.Jana 5:24)

Czy Ty jesteś tą osobą, która może o sobie odważnie powiedzieć:  
Przeszedłem lub przeszłam ze śmierci do życia  ?

To jest bardzo ważne pytanie na które sobie niezwłocznie trzeba odpowiedzieć. Nie myśl, że Ciebie się nie dotyczy bo jesteś młodą osobą. Również wielu młodych ludzi umiera, można by rzecz przed czasem według naszych ludzkich norm, ale Boże  normy jednak są inne od naszych i musimy być przygotowani na ten moment w każdej chwili bo nie wiemy, kiedy Bóg nas odwoła z tej ziemi. 
Ale jak być przygotowanym na ten moment ? Odpowiedź jest prosta. Już powyżej mamy zapisane w Ewangelii Jana w piątym rozdziale w dwudziestym czwartym wersecie.
Uwierzyć nie tylko w Boga, ale też Bogu i przyjąć JEZUSA CHRYSTUSA jako swego Zbawiciela i Pana do siebie, do swojego serca i życia powierzając Mu siebie do dyspozycji pozwalając Mu kierować naszym życiem i prowadzić nas i przewodzić nam. Słuchać słowa Jego jak mówi w powyższym wersecie z Ewangelii Jana 5:24. Czyli okazywać posłuszeństwo słowu Pana Jezusa Chrystusa.
Do tego Ciebie drogi czytelniku Bóg zachęca i zaprasza byś stery swego życia powierzył w ręce Chrystusa. On za Ciebie się poświęcił byś miał życie wiecznie w królestwie Ojca Miłości, którym jest BÓG. Zdecyduj się dzisiaj, teraz w tym momencie i opowiedz się po stronie Chrystusa a nie ujrzysz śmierci, to co ludzie na ziemi nazywają śmiercią stanie się dla Ciebie tylko przejściem na drugą stronę brzegu rzeki życia, gdzie będziesz odpoczywać w chwale i radości Pana Boga wielbiąc Jego osobę i już żadna trwoga, ani smutek nie zepsują Ci nigdy tej radości w Bogu i z Boga.
Tylko zdecyduj się żyć dla Chrystusa!







Polecam również do wysłuchania tematu pt.: "ŚMIERĆ I SĄD" w poniższym rozważaniu:

sobota, 2 listopada 2019

Z BOGIEM CAŁY CZAS

Z Bogiem  cały czas, nie tylko rano gdy się budzimy i wieczorem przed spaniem pomodlić się, poczytać Biblię, nie tylko w niedzielę w kościele czy w inny dzień tygodnia.
W spisanym Bożym słowie mamy taki fragment:

"Bez przestanku się módlcie." ( Tesal.5:17)

To znaczy, że cały czas mamy być na kolanach od rana do wieczora od wieczora do rana i nic więcej nie robić? Nie!
Modlitwa oprócz tego, że oznacza rozmowę z Bogiem  to oznacza także "być skierowanym na coś lub kogoś..."  od greckiego słowa "proseuchomai" w którym jest oryginalnie napisany Nowy Testament. I tutaj w tym wypadku rozchodzi się o osobę Boga, czyli cały czas mamy być skierowani na Boga, skoncentrowani na Bogu, nieustannie połączeni z Bogiem, podłączeni do źródła Jego mocy, cały czas czerpiący od Boga siłę, mający Go przed swoimi oczami, jako przewodnika w swoim życiu, pasterza, Ojca.
W liście do Hebrajczyków w 12 rozdziale i  w drugim wersecie jest napisane:

"Patrzcie na Jezusa..."
 Tutaj nie rozchodzi się o to, aby stawiać przed swoje oczy malowany obraz przez człowieka malarza lub figurę, jako rzeźbę bo to nie jest Pan Jezus Chrystus, jest to rzecz martwa, ale trzeba patrzeć na Jezusa Chrystusa Ewangelii, który za nas umarł i dla nas zmartwychwstał i poszedł do nieba i zasiadł po prawicy Boga Ojca i zesłał nam swojego Ducha Świętego aby nam pomógł żyć życiem zwycięskim w Chrystusie Jezusie dla Boga, jako pełnego MIŁOŚCI OJCA.
Patrz na Jezusa, który żyje i króluje. Apostoł Piotr póki patrzył na Jezusa  czynił rzeczy niemożliwe możliwym, chodził po wodzie. Piotr był skoncentrowany na Jezusie i póki jego wzrok był wpatrzony w Pana Jezusa Chrystusa chodził po wodzie, mimo, że fale na jeziorze szalały jednak nie pochłaniały Apostoła Piotra i w pewnym momencie odwrócił swój wzrok od Jezusa na te fale, które szalały na tym morzu czy jeziorze i zaczął tonąć i tylko miał czas by zawołać do Pana, którym był i jest Jezus Chrystus: "Panie ratuj mnie" i mimo to Pan Jezus Chrystus mu podał swą pomocną dłoń.
Możemy o tym poczytać w Ewangelii Mateusza 14:28-31.
 Patrzmy na Jezusa i bądźmy skoncentrowani na Nim swoim sercem.
Chodźmy z Bogiem cały czas, bądźmy z Nim stale połączeni.

Kontynuując dalej ten temat polecam wysłuchać:








Polecam również bardzo ważne artykuły do których zachęcam by się z ich treścią zapoznać pt.:


"CHODZENIE Z BOGIEM"