czwartek, 28 marca 2019

UFAJ TYLKO I WYŁĄCZNIE BOGU


Ludzie tak postępujący nie mają nic wspólnego z Bogiem, a jeżeli taka osoba uważa się za wierzącą w Boga a postępuje jak powyżej napisano to tak naprawdę nie boi się Boga, ani nie kocha Pana Jezusa Chrystusa. Nie żadnej relacji z Duchem Świętym, ale z duchem mocy zła.
To niestety prawda, ale mam nadzieję, że Ty taką osobą nie jesteś, która udaje współczującą a w rzeczywistości masz satysfakcje, że ktoś ma problem i cierpi. Jeżeli jesteś taką osobą to musisz się UPAMIĘTAĆ , ukorzyć się, przeprosić za to Boga, a jeżeli trzeba to także osobą wobec której zawiniłeś czy zawiniłaś tak wobec której w swoich myślach postępowałeś, postępowałaś. Musisz wyrzec się tego zła, odwrócić się od niego i czynić DOBRO

CZAS NA ZMIANY w dobrym kierunku.

Teraz chcę się zwrócić do osób, które tak myślą, że osoba, której się zwierzają , a ona słucha robiąc wrażenie zatroskanej, że nie zawsze tak jest i owszem jest to bardzo przykre dla osoby zwierzającej się, i ja jestem osobą ufna, niekiedy naiwną, że taka osoba, której się zwierzam jest moim przyjacielem tymczasem ta osoba później wykorzystuje to przeciwko mnie i opowiada innym  to, co ja  w zaufaniu jej powiedziałem. Chcę też sprostować, że nie wszyscy są tacy bardzo źli i wszyscy to zdrajcy, którzy chcą Ciebie zniszczyć, ale wśród tych dobrych znajdują się i źli, ale nie nasza sprawa sądzić człowieka to Bóg uczyni i uczyni to sprawiedliwie. Naszą rolą jest żyć według woli Boga. 
A Pan Bóg mówi:

"Przeklęty mąż, który na człowieku polega i z ciała czyni swoje oparcie, a od Pana odwraca się jego serce! Jest on jak jałowiec na stepie i nie widzi tego, że przychodzi dobre; mieszka na zwietrzałym gruncie na pustyni, w glebie słonej, nie zaludnionej.Błogosławiony mąż, który polega na Panu, którego ufnością jest Pan! Jest on jak drzewo zasadzone nad wodą, które nad potok zapuszcza swoje korzenie, nie boi się, gdy upał nadchodzi, lecz jego liść pozostaje zielony, i w roku posuchy się nie frasuje i nie przestaje wydawać owocu." (Jerem.17:5-8)

Dlaczego tak jest, że cierpimy i doświadczamy bólu w wyniku zawodu dopuszczonego przez drugiego człowieka? Ponieważ swoją ufność, którą mieliśmy złożyć w niezawodnym Bogu, złożyliśmy w zawodnym człowieku i w konsekwencji cierpimy bo zawiódł nas człowiek, któremu uwierzyliśmy na 100% a on nas oszukał, ale wina jest po naszej stronie bo Bóg mówi:

"Przeklęty mąż, który na człowieku polega i z ciała czyni swoje oparcie, a od Pana odwraca się jego serce!" (Jerem. 17:5)

Ale mówi też nasz Bóg:

"Błogosławiony mąż,(człowiek) który polega na Panu, którego ufnością jest Pan" (Jerem.17:7)

A wtedy co się będzie dziać w życiu takiej osoby ?

Odpowiedź znajduje się tutaj:

" Jest on jak drzewo zasadzone nad wodą, które nad potok zapuszcza swoje korzenie, nie boi się, gdy upał nadchodzi, lecz jego liść pozostaje zielony, i w roku posuchy się nie frasuje i nie przestaje wydawać owocu." (Jerem.17:8)

Osoba, która złożyła swoje zaufanie w Bogu nie zawiedzie się, ale będzie błogosławiona, szczęśliwa i dobrze się takiej osobie powiedzie.

Będzie ten człowiek, jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, Wydające swój owoc we właściwym czasie,  Którego liść nie więdnie, A wszystko, co uczyni, powiedzie się.  (Ps.1:3)

" Powierz Panu drogę swoją, Zaufaj mu, a On wszystko dobrze uczyni." (Ps.37:5)


Nie buduj swoje życie na piasku, czyli na człowieku, ale na skale, czyli na Bogu, na Panu JEZUSIE CHRYSTUSIE a ostoicie się.



wtorek, 26 marca 2019

ZESPOŁOWA PRACA

Osoby działające w grupie razem muszą sobie wzajemnie ufać być wobec siebie lojalne.
Apostoł Paweł napisał do Koryntian:

"Raduję się, iż pod każdym względem mogę na was polegać." ( 2 Korynt.7:16)

Ludzie tworzący zespół czy to w kościele czy w świecie muszą się ze sobą liczyć być względem siebie uczciwi będąc wobec siebie w porządku, mówiący sobie na wzajem prawdę i szanujący się wzajemnie inaczej taka praca zespołowa, jeżeli nie ma jedności w grupie i wzajemnego poszanowania na starcie jest przegrana. 
Jeżeli cokolwiek wspólnie chcemy robić musimy się poważnie wzajemnie traktować i uważać drugą osobą za lepszą od siebie, wyżej stojącą, mądrzejszą, ważniejszą ode mnie i tak jeden o drugim powinien myśleć.
W liście Apostoła Pawła do Filipian mamy zapisane takie słowa:


"I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie." (Filip.2:3)

Praca zespołowa to jest pewnego rodzaju wspólnota, gdzie razem tworzą ludzie jedną grupę, której przyświeca wspólny cel i razem do celu dążą. 
Kościół też jest taką w pewnym sensie globalną wspólnotą, która ma cel w górnej ojczyźnie, w niebie by spotkać się z Bogiem, naszym miłującym Ojcem oraz by wyludniać piekło a zaludniać niebo by ludzi prowadzić do zbawienia, którym jest sam Pan Jezus Chrystus.
Są różnego rodzaju fundacje czy misje lub stowarzyszenia, która tworzy grupę ludzi mający jeden wspólny cel do które rzem ci ludzie dążą. W kościele są różne służby i zadania wyznaczone nam przez Boga, które mamy realizować, jako wolę Boża dla nas.
W Kościele Pana Jezusa Chrystusa funkcjonuje coś takiego jak starsi zboru odpowiedzialni za lokalną wspólnotę, jego nauczanie, rozwój oraz duszpasterstwo by ta lokalna wspólnota rozwijała się zdrowo, zgodnie nauką Bożą. ale by tak się działo musi być jednomyślność wśród tych osób.
Również w dziele Ewangelizacji i Misji, kiedy jest zaangażowanych więcej osób, czyli więcej niż jedna to musi być nić połączenia relacji miłości z której to wynika to, co powyżej napisałem.

Ja również tworzyłem taki team w internecie z pewnym człowiekiem, który był odpowiedzialny i służył mi pomocą ze strony technicznej dlatego, że bardziej ode mnie znał się na komputerach sam tworząc na moje oko profesjonalną stronę, którą po dziś dzień prowadzi i pewnego razu zgrywałem kazanie ze strony jednego z kościołów i On twierdził, ze jest cicho nagrane, ale ja słyszałem to na swoim komputerze dobrze i także kilka innych osób napisało mi, że również wszystko dobrze funkcjonuje, dobrze i wyraźnie słychać i przekazałem jemu te informacje, ale on w żaden sposób mi nie dał wiary myśląc, że ja mam problem i nie chce z pokora przyznać się do błędu, kiedy tak nie było i wtedy uznałem, że nie ma sensu tworzyć dalszej współpracy, skoro On uważa, że Go okłamuję chociaż wcale tak nie było. Szanowałem jego osobę, ale skoro uważa inaczej  to w tym momencie nasza współpraca nie ma racji bytu, ponieważ nie ma zaufania i to jest koniec.
Drodzy nie może być współpracy na jakimkolwiek poziomie i w jakiejkolwiek dziedzinie w pracy, w służbie w kościele, czy na polu misyjnym, jeżeli jedna osoba drugiej nie ufa, nie wierzy to musi obopólne, czyli zaufanie musi iść w obydwie strony inaczej nie ma sensu.
 Musi być jedność, wzajemny szacunek, uczciwość i lojalność jeden względem drugiego.
Pamiętajmy o tym, bez tego ani rusz!

poniedziałek, 18 marca 2019

ZŁO WYNIKIEM BRAKU BOGA W SERCACH LUDZI

Ludzie zadają pytania: Gzie jest ten Bóg? Gdyby był Bóg nie byłoby tyle zła
Albo: Dlaczego Bóg pozwolił na powstanie obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu? Gdzie był wtedy Bóg? Otóż nie Bóg za tymi obozami stał. Kolejna rzecz, ze trzeba sobie postawić pytanie nie gdzie był wtedy Bóg, ale gdzie byli ludzie, kiedy Bóg do nich przemawiał?
Dziś jest podobnie niestety ludzie pytają się: Gdzie jest Bóg? Dlaczego jest tyle zła skoro Bóg jest dobry? Czemu jest tyle cierpienia, bólu i zła, skoro jest miłością?  Ale Bóg zadaje podobne pytania nam:
GDZIE JESTEŚCIE? 
DLACZEGO NIE SŁUCHACIE MNIE?
CZEMU NIE CHCECIE IŚĆ MOJĄ DROGĄ?

Gdybyśmy byli przy Bogu i słuchali Go krocząc Jego drogą ni9e było zła na ziemi.
To nie Bóg jest winny zaistniałej jest sytuacji na świecie a człowiek, który odrzucił Boga, swego Stwórcę. Bóg jest Miłością.
W spisany Bożym Słowie, którym jest Biblia, Pismo Święte czytamy:

"Umiłowani, miłujmy się nawzajem, gdyż miłość jest z Boga, i każdy, kto miłuje, z Boga się narodził i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż BÓG jest MIŁOŚCIĄ. W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli. Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze. Umiłowani, jeżeli Bóg nas tak umiłował, i myśmy powinni nawzajem się miłować. " ( 1 list Jana 4:7-11)

Imię tej Miłości brzmi: JEZUS CHRYSTUS

Nie ma równej miłości, miłości naszego Pana i Zbawiciela JEZUSA CHRYSTUSA do nas, jaką nam okazał i okazuje nadal.

Gdybyśmy słuchali Tego, który jest MIŁOŚCIĄ i postępowali według Jego słów sami byśmy miłowali i nie tylko nie czynilibyśmy zła, ale czynili tylko DOBRO.
Psalmista Dawid w psalmie 16 mówi do Boga:

"Tyś Panem moim, Nie ma dla mnie dobra poza tobą." (Ps.16:2)

 A Pan Jezus Chrystus mówi:

"Nikt nie jest DOBRY, tylko jeden BÓG." (Ew.Marka 11:18)

Zło jest wynikiem tego, że nie postępujemy zgodnie z tym, jak tego chce Bogu, a więc zło powstało w wyniku naszego nieposłuszeństwa Bogu.
Zło jest wynikiem tego, że nie wpuszczamy do naszych serc DOBRA, a DOBREM jest BÓG,. Dobro nie jest Bogiem, ale Bóg jest dobrem.
To  DOBRO tak jak MIŁOŚĆ ma Imię i jest to, to samo Imię co Miłości, czyli JEZUS CHRYSTUS.
Wpuść do swego życia JEZUSA CHRYSTUSA, a wtedy wpuścisz w swoją duszę i ducha MIŁOŚĆ i DOBRO wtedy rodzić będziesz dobre uczynki w wyniku obecności w Tobie JEZUSA CHRYSTUSA, który jest tą MIŁOŚCIĄ i tym DOBREM i dobro będziesz czynić w wyniku zamieszkującego w Tobie JEZUSA CHRYSTUSA, jako Ta jedyna prawdziwa MIŁOŚĆ, a MIŁOŚĆ czyni tylko DOBRO.
Otwórz swoje serce dla Tej MIŁOŚCI i Tego DOBRA, którym jest sam Pan JEZUS CHRYSTUS
a wtedy w wyniku działania Jego Miłości staniesz dobrym człowiekiem i innych czynić będziesz dobrymi bo DOBRY CHRYSTUS pełen MIŁOŚCI BÓG zamieszkuje w Tobie.
Tak więc gdyby każdy człowiek miał w sercu Chrystusa na co dzień byłby czynicielem dobra.
Chcesz, żeby świat był lepszy ? Zacznij od siebie! Wpuść do swojego serca JEZUSA CHRYSTUSA, jako swego Zbawiciela, Pana i Boga i podążaj za Nim żyjąc według Jego słowa. 









Zło samo w sobie nie istnieje, brak Boga jest nazywany złem.

Kontynuując ten temat zapraszam do artykułu pt.: 

"WEJRZEĆ  W  SIEBIE"

BÓG MA DLA CIEBIE WSPANIAŁE MIESZKANIE

Czy możesz sam/a wyśpiewać słowa tej pieśni, jako osobiste doświadczenie, ze masz tam pałac darowany Tobie przez Boga ?
Bo możesz mieć pałac na własność i to teraz i możesz już to wiedzieć w tym momencie. 
Pan Jezus Chrystus powiedział:

" Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem." (Ew.Jana 14:1-3)


To mieszkanie, które przygotowuje dla nas nasz Pan to z najwyższej półki o bardzo wysokim standarcie to prawdziwy pałac, pałac Króla, który chce nam dać nasz Ojciec - Bóg, który jest Królem tego królestwa, a my Jego dziećmi, synami i córkami, jeśli tylko  zdecydujemy się na Chrystusa, by żyć dla Niego, a naprawdę warto. Z Nim życie jest piękne, nawet w najtrudniejszych chwilach naszego życia, z Panem Jezusem Chrystusem jest wspaniale. On jest niezawodnym Przyjacielem i zawsze pomaga w potrzebie, jest w centrum sytuacji i pomaga. Co najważniejsze to spotkanie z Nim twarzą w twarz. Czy pragniesz tego? Czy chcesz się spotkać z Tym, który ukochał Cię ponad własne życie? Nie tylko spotkać się z Nim, ale być z Nim całą wieczność i patrzeć na Tego na którego twarzy jest wymalowana miłość do Ciebie.
Pan Jezus Chrystus powiedział:


"...zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem." 


To On będzie źródłem naszej radości, szczęścia i miłości w niebiosach. Zdecyduj się, przekaż ster swojego życia w dłonie Chrystusa na ziemi, za życia, teraz. Warto uczynić ten krok wiary w kierunku Boga, by potem całą wieczność cieszyć się.  Bóg wysyła dzisiaj do Ciebie swoje zaproszenie, skorzystaj z tego i przyjmij to zaproszenie do Jego królestwa z rąk Bożych w postaci Jezusa Chrystusa, jako swego Zbawiciela, Pana i jedynie prawdziwego Boga twojego życia.
Uczyń Jezusa Chrystusa panującym w twoim życiu, daj Mu pierwsze, najważniejsze miejsce, a On będzie twoim życiem kierował i Ciebie prowadził a z pewnością doprowadzi Cię do swojej wspaniałości. Warto skorzystać :-)

piątek, 15 marca 2019

KOŚCIÓŁ WSPIERAJĄCY SIĘ WZAJEMNIE

Moja wizja Kościoła w przyszłości jest taka: gdy jeden chrześcijanin spotka drugiego, choćby na rynku, i powie: "Wiesz, mam problem" - drugi odpowie: "To pomódlmy się o to". I będą modlić się razem.



A my często krytykujemy siebie nawzajem, skarżymy, plotkujemy, ale nie modlimy się za siebie. 
Oceniamy i wskazujemy tylko na błędy i grzechy innych nie dostrzegając swoich własnych.
Kiedy ktoś ma ochotę czy pragnie podzielić się z kimś swoimi problemami, a może nawet wyznać jakiś grzech z którym człowiek ma problem to boi się, ze dana osoba pogardzi taką osobą chociażby w swoich myślach lub wyśmieje czy rozpowie, albo stanie się nagle wrogiem. Drodzy Chrześcijanie, którzy uważacie siebie za trwających w Bogu, czy nie powinniście być ludźmi, którzy patrzą na tego, który jest w upadku z litością, ze współczuciem, z miłością w sercu pamiętając, że sami jesteście ludźmi, którzy niekiedy ulegacie pokusie grzechu, jako wierzący?
Apostoł Paweł napisał:
" Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie." (Gal.6:1) Biblia Tysiąclecia.
W przekladzie Biblii Warszawskiej tak jest to tłumaczone:
" Bracia, jeśli człowiek zostanie przyłapany na jakimś upadku, wy, którzy macie Ducha, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, bacząc każdy na siebie samego, abyś i ty nie był kuszony."

W pierwszym liście do Koryntian 10:12 mamy taki tekst zapisany:

" A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł."

To jest dla nas Chrześcijan, wyznawców Chrystusa ostrzeżenie, żebyśmy chodzili w pokorze i nie wynosili się w swej pysze nad innymi uważając siebie lepszego od drugiego człowieka.
Bądźmy ludźmi patrzącymi na drugiego człowieka sercem, a nie oceniajmy na zimno bez miłości. Bądźmy tymi, którzy wychodzą na przeciw potrzebującym także wśród nas chrześcijan współbraci i siostry w Chrystusie, którzy upadli w grzech. Czasami nie wiemy co spowodowało ich upadek, ale my tacy "sprawiedliwy" szybcy jesteśmy w wydawaniu wyroku potępienia, zamiast starać się podnieść swego bliźniego, bo dzisiaj mój bliźni upadł, a jutro ja, oby tak się nie stało, ale życie bywa różne, a my jesteśmy tylko ludźmi i potrzebujemy miłosierdzia i łaski Boga, bo jesteśmy zbawieni tylko, jedynie i wyłącznie przez niezasłużoną Bożą dobroć i zawsze o tym pamiętajmy. W kościele również są ludzie z różnymi problemami do których boją lub wstydzą się przyznać bo obawiają się odrzucenia przez innych chrześcijan, tymczasem tak nie powinno być. Jeżeli przeżyłeś lub przeżyłaś nowe odrodzenie z Bożego Świętego Ducha Chrystusowego to powinna Ciebie cechować miłość, związane z tym współczucie to ginących ludzi, a także do tych, którzy poznali prawdę, ale się zagubili, jeżeli nic innego nie możesz uczynić to módl się o ratunek, aby wrócili niczym syn marnotrawny w ramiona Ojca.

poniedziałek, 11 marca 2019

KOŚCIÓŁ WYCHODZĄCY DO LUDZI

Pan Jezus Chrystus powiedział:
"Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu." (Ew.Marka 16:15)

W przekładzie Ewangelicznego Instytutu Biblijnego"Stare i Nowe Przymierze" Piotra Zaręby tak ten tekst brzmi:
"Idźcie do najdalszych zakątków świata i głoście tam dobrą Nowinę wszystkim bez wyjątku"


Oto przykład Kościoła, który realizuje słowa Pana Jezusa Chrystusa wychodząc na zewnątrz by głosić ludziom Ewangelię, czyli dobrą nowinę zbawienia w Panu Jezusie Chrystusie.

















Polecam artykuł pt.:

"DLACZEGO CHRZEŚCIJANIN POWINIEN GŁOSIĆ EWANGELIĘ ?"




wtorek, 5 marca 2019

DUCH ŚWIĘTY PRZYSZEDŁ - CZY TRZEBA GO JESZCZE WOŁAĆ ?

Na facebooku ktoś udostępnił coś takiego:
Ktoś inny skomentował to w taki sposób:
"Duch Święty przyszedł przed 2ma tysiącami lat i przebywa wśród nas , ale niektórzy tego nie zauważyli i ciągle wołają żeby przyszedł !"





I to prawda, co ktoś w komentarzu napisał, że Duch Święty przyszedł ale nie wszyscy Go przyjęli. Gdyby ludzie wszyscy mieli Ducha Świętego nie czyniliby tyle zła. Najważniejsze, żeby Duch Święty nie tylko był wśród nas, ale w nas, a to widać po naszych owocach czy jest.
Jest różnica pomiędzy narodzinami z Ducha Świętego, a chrztem w Duchu Świętym. Napisałem o tym między innymi w artykule pt.: 

Zachęcam Cię byś kliknął w powyższy tytuł i zapoznał się z tematem.
Człowiek, Boże dziecko, narodzone z Bożego Ducha Świętego potrzebuje teraz zanurzenia w Nim, w Jego mocy i sile. Polecam również artykuł pt.:

 Polecam również temat:

"PEŁNIA DUCHA ŚWIĘTEGO"

Trzeba otworzyć się na Ducha Świętego i swoje serce dla Ducha Świętego, aby On mógł w nim być.
Jeżeli przyjąłeś Jezusa Chrystusa, jako swojego Pana i Zbawiciela to jesteś dzieckiem Bożym (synem i córką Boga) i masz prawo darowane Ci od Boga zwracać się do Niego "Mój Ojcze" a On nazywa Cię swoim synem, córką, jesteś osobą zbawioną, mającą życie wieczne w królestwie Boga, Ojca Miłości i Jego Boży Duch Cię prowadzi, ale On pragnie Cię jeszcze zanurzyć w swoim Duchu, o czym wspomina Biblia, czyli Pismo Święte. 
Zapraszam Cię jeszcze do powyższych artykułów, gdzie o tym właśnie jest mowa na podstawie Biblii. Warto skorzystać i doświadczać mocy Ducha Świętego, każdego dnia, czy na każdy dzień, coraz więcej .
Tylko otwórz się na Ducha Świętego, bo On ma dla Ciebie coś znaczniej więcej przygotowane niż jesteś w stanie sobie to wyobrazić. 
Jeżeli swoje życie powierzyłeś Chrystusowi to pozwól Panu Jezusowi Chrystusowi zanurzyć Cię w Duchu Świętym, bo to On chrzci, czyli zanurza w Swoim Duchu. Zaproś Ducha Świętego i niech Cię wypełnia, aż do przelewu. Niech On rządzi i kieruje twoim życiem. Zatracać się w Nim i niech nic i nikt nie przysłania Ci Jego Osoby, ale niech Jego Osoba przysłania Ci wszystko, gdzie poza Nim nie widzisz świata, jesteś w Nim rozkochany i liczy się tylko Jego wola i to, co On mówi do Ciebie, do twojego serca. Tylko daj Mu stosowne miejsce w twoim życiu, jako Boskiego Duchowi, który jest ŚWIĘTY.

poniedziałek, 4 marca 2019

NAWRÓCONY

Czasami o kimś mówimy, ze jest nawrócony, albo o sobie samych mówimy, że jesteśmy nawróceni. Ale co znaczy nawrócony? Do czego lub kogo nawrócony?  Na przykład ktoś z jakieś religii na przykład z islamu nawrócił się na chrześcijaństwo, albo nawrócił się z katolicyzmu na protestantyzm itd. itp.
Ale czy to jest prawdziwe nawrócenie? Mówimy, że ktoś się nawrócił, tylko od czego i do kogo się nawrócił?
Nawrócił się z jednej religii na drugą, ale to nie znaczy, że się naprawdę nawrócił tylko zmienił religię, ale prawdziwe nawrócenie jest to gdy człowiek nawraca się do Chrystusa, bo inaczej to tylko powierzchowne "nawrócenie", które tak naprawdę nawróceniem nie jest, ale zmianą ubrania, które zakłada się na brudne ciało. Można zmienić odzież z brudną na czystą, ale jeżeli ubieramy czystą odzież na brudne ciało to i to czyste ubranie zabrudzimy. Bóg chce, abyśmy oczyścili i zmienili swoje wnętrza, a nie tylko zewnętrzną powłokę. Można zmienić religię nie zmieniając serca, a Bogu właśnie chodzi o to by zmienić się w środku w naszym sposobie myślenia, postawie naszego serca.
Wewnętrzna zmiana emanuje na zewnątrz. Kiedy zmieniamy się wewnątrz wtedy wszystko zmienia się na zewnątrz. Wewnętrzna przemiana zmienia wszystko na zewnątrz. 
To jest prawdziwe nawrócenie, które wnosi pozytywną zmianę w życiu człowieka. Owocuje w postępowaniu człowieka, który okazuje posłuszeństwo przykazaniom Bożym Pana Jezusa Chrystusa. Tak więc nawróceniem nie jest podniesiem ręki na wezwanie do modlitwy o przyjęcie Pana Jezusa Chrystusa, albo wyjściem do przodu na spotkaniu Ewangelizacyjnym , aby inni się modlitwy lub też nie jest to zmówieniem tak zwanej modlitwy grzesznika, ale prawdziwym nawróceniem jest to nawrócenie do Chrystusa, który oznacza  oddanie się człowieka pod panowanie Jezusa Chrystusa, który jest podporządkowany Jego woli okazując Jemu posłuszeństwo. Nawrócony człowiek do Chrystusa,  to osoba  która stosuje się do Jego słów i bezwzględnie przestrzega przykazań Pana Jezusa Chrystusa. Słowa Chrystusa dla nawróconej osoby to ŚWIĘTOŚĆ.
Słowa Chrystusa zmieniają serce człowieka z zatwardziałego na mięsiste, wrażliwe na potrzeby drugiego człowieka. To są efekty prawdziwego nawrócenia człowieka, jeżeli nie ma tego typu zmian to taka osoba się nie nawróciła. Nawrócenie do Chrystusa powoduje zmiany w życiu, w postępowaniu człowieka.

Kontynuując dalej ten temat polecam kolejne artykuły pt.:




"PRAWDZIWE UPAMIĘTANIE"