Bóg nie tylko widzi, On również słyszy i zna nawet nasze myśli.
Bóg twórca wszystkich zmysłów jakie człowiek ma miałby czegoś nie znać i nie wiedzieć?
Zresztą stworzył całego człowieka więc tutaj zbędny komentarz.
Bóg który zna tajniki naszego serca nie da się Go w żadnym razie oszukać.
Pan Jezus Chrystus powiedział do ludzi w tym wypadku do faryzeuszy:
"Wy jesteście tymi, którzy chcą uchodzić w oczach ludzi za sprawiedliwych, lecz Bóg zna serca wasze. Gdyż to, co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem." - Ew.Łuk.16:15
Można na zgromadzeniu uchodzić za bardzo pobożnego, gorliwego człowieka, kiedy gromadzi się zbór, czyli lokalny kościół a w domu, w rodzinie być nieznośnym i źle traktować żonę, albo żona męża lub być złym dla swoich dzieci czy dzieci dla swoich rodziców itd. itp.
Można by mnożyć przykłady.
Ale również kiedy człowiek mieszka sam może mieć dwie twarze, ale na nabożeństwie gdy spotyka się z innymi wierzącymi w Chrystusa uchodzi za bardzo miłą wspaniałą osobę, bardzo oddaną Bogu tymczasem w myślach może bezustannie grzeszyć i już nie wspomnę w dobie internetu, gdzie jest dostęp bezgranic do stron o charakterze erotycznym co mocno wpływa na stan duchowy człowieka psując relacje z Bogiem, ale przecież nikt nie widzi i jestem sam i mogę sobie pozwolić. Co mi ktoś może zrobić? Ale jest Bóg, który widzi i zna sprawę. Ale na zgromadzeniu się jest i śpiewa się z kościołem pieśni Bogu na chwałę i razem pięknie się modli i ładnie się wygląda robiąc dobre wrażenie na innych wierzących tymczasem Bóg zna prawdę, że jest inaczej.
Drogi Czytelniku miej to na uwadze, że gdy czynisz coś w samotności i nikt tego nie widzi, że ujdzie Ci to cało? Otóż świadkiem twoich poczynań jest Bóg.
Czasami bywa tak, że wstydzimy się pewnych rzeczy i nie chcemy, żeby to ujrzało światło dzienne bo co by inni o mnie pomyśleli a ja przecież taki święty chodzę na spotkania nie chcę sobie renomy psuć i stracić reputację by przypadkiem ktoś o mnie nie miał złego zdania. Nie piszę tego w tym celu by kogoś oskarżyć czy potępić, ale tak szczerze czy tak czasami nie jest? Bo w pierwszej kolejności musiałbym sam siebie osądzić i potępić
Jednak gdzieś w głębi wiemy, że to co ukrywamy jest złe i czynimy to, bo dla naszej cielesnej, grzesznej natury jest to miłe, ale jednak nie jest to miłe BOGU.
Trzeba jednak pamiętać, że chociaż możemy jedni przed drugimi wiele ukryć to jednak nie przed BOGIEM.
W Ewangelii Jana 3:19-21 mamy zapisane takie słowa:
"A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego są dokonane w Bogu."
W liście do Efezjan 5:10-14 apostoł Paweł tak napisał:
"Dochodźcie tego, co jest miłe Panu I nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie, Bo to nawet wstyd mówić, co się potajemnie wśród nich dzieje. Wszystko to zaś dzięki światłu wychodzi na jaw jako potępienia godne; Wszystko bowiem, co się ujawnia, jest światłem. Dlatego powiedziano: Obudź się, który śpisz, I powstań z martwych, A zajaśnieje ci Chrystus."
W liście do Hebrajczyków 4:13 mamy z kolei takie słowo:
"I nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę."
Polecam również w tym temacie artykuł pt.:
"BÓG WSZYSTKO WIDZI"
( Kliknij w powyższy tytuł a zostaniesz automatycznie przeniesiony do artykułu w tym temacie )