Sylwestra 31 grudnia o godzinie 23:59 kończy się 2010 rok a 1 stycznia 24:00 rozpoczyna się nowy 2011 rok.
O tym czasie ludzie się bawią używają uciech i „radości” tego świata gdzie towarzyszy też temu alkohol.
Kto w tym czasie pomyśli o Bogu aby podziękować Panu i Bogu za mijający 2010 rok ?
choć
może nie był to dla niektórych rok udany, to czyż nie należy dziękować
Bogu że pozwolił nam przez ten trudny okres przejść ?
Dla innych być może rok 2010był szczególnie udany, więc i za to powinno podziękować Wszechmocnemu Bogu.
Chcemy mieć w swoim życiu powodzenie, błogosławieństwo i szczęście aby 2010 rok był rokiem udanym.
Ale czy myślimy o Bogu ?
Każdy
człowiek chce sobie samemu by mu było dobrze, chcemy żeby nam się
dobrze wiodło ale nie chcemy Boga, może nawet chcemy i pragniemy Jego
błogosławieństwa, ale nie chcemy aby w nasze życie się wtrącał i aby
cokolwiek zmieniał w naszym życiu, nie chcemy poddać się Jego Świętej
woli, ale chcemy aby to Bóg poddał się naszej woli i spełniał nasze
egoistyczne zachcianki, chcemy aby to Bóg nam coś dał, ale my nic nie
chcemy dać z siebie Bogu. Czyż to nie jest straszne !
Zachęcam
aby mijający rok 2010 zakończyć z Bogiem oraz rozpocząć 2011 nowy rok z
Bogiem, wtedy to Pan i Bóg nasz będzie będzie nas prowadził w
nadchodzącym roku.
Ale
dziś świat woli się hucznie bawić, pić i jak to jest według świeckiego
przysłowia ” hulaj duszo piekła nie ma „ moi drodzy nic bardziej
mylącego i zwodzącego jak właśnie życie według tego przysłowia.
Człowiek taki znajduje się w szponach diabelskich i został człowiek
przez samego diabła i szatana oszukany, który wmawia ludziom by żyli
według tego świeckiego przysłowia, żeby taki był ich styl życia i tacy
są schwytani w pułapkę diabelską. Oto ludzie mówią :
” . . . Postępuj tak, jak każe ci serce, i używaj, czego pragną twoje oczy.”
Lecz pomija się ostatnie zdanie tego wersetu:
” Lecz wiedz, że za to wszystko pozwie cię Bóg na sąd. „
( Kazn. 11:9 )
Lepiej zakończyć te rok z modlitwą i również rozpocząć nowy nie znany
nam jeszcze 2011 r. z modlitwą na trzeźwo bez trunków alkoholowych.
Lepiej
kończyć ten rok i rozpoczynając nowy 2011 rok z Bogiem niż na różnych
imprezach niejednokrotnie zakrapianych mocno alkoholem czy puszczaniu
lub obserwowaniu różnego rodzaju fajerwerków, jest nawet taka pieśń
której słowa brzmią:
Z Bogiem, z Bogiem każda sprawa
kiedy wezwiesz tej pomocy wszystko ci się darzy.
Warto więc zakończyć rok 2010 z Bogiem i również rozpocząć i wejść w nowy rok 2011 z Bogiem.
NIECH WAS BÓG PROWADZI W NOWYM 2008 ROKU
"Nie ma zaś nic wspólnego z Bogiem ten, kto nie uznaje JEZUSA."( 1 list Jana 4:3 BWP ) "Żaden zaś duch, który nie uznaje JEZUSA, nie jest z Boga;... ( 1 list Jana 4: 3 BT ) " I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni." ( Dzieje Ap.4:12) - TYLKO JEZUS CHRYSTUS
sobota, 15 grudnia 2007
wtorek, 27 listopada 2007
Andrzejki
30
listopada Andrzejki, jest to czas kiedy wiele osób bawi się wróżąc np.
lanie wosku i innych różnego rodzaju sposobu wróżb traktując to jako
rozrywkę lub niewinną zabawę, tymczasem człowiek nieświadomy niczego
otwiera się na moce ciemności za którymi stoi diabeł szatan który
oszukuje ludzi wmawiając im że to tylko niewinna zabawa, tymczasem jest
to poważna sprawa, jest to wykroczenie przeciwko Bogu które jest
grzechem.
Nie można tych rzeczy bagatelizować.
Wyraźnie Słowo Boże Biblia Pismo Święte mówi: „… nie będziecie wróżyć ani czarować „ ( 3 Mojż. 19:26 ) wróżenie jest to otwieranie się na okultyzm, czary, moce złe, tak samo jest z tymi którzy przychodzą po poradę wróżbity czy wróżki, człowiek taki staje się nieczysty gdyż nawet zwracając się do tych ludzi wypytując się ich o ich opinie człowiek taki popełnia kardynalny błąd w 3 Księdze Mojżeszowej 19:31 jest napisane: ” Nie będziecie się zwracać do wywoływaczy duchów ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym „
Tak samo i ci którzy wróżą, jak i ci którzy przychodzą by dać sobie przez nich powróżyć i otwierają się automatycznie na złe siły i moce w 1 Księdze Kronik 10:13-14 : ” Tak zginął Saul z powodu swojej niewierności,jakiej dopuścił się wobec Pana, wbrew słowu Pana, którego nie przestrzegał; zapytywał również o wyrocznię wieszczkę, a nie pytał o wyrocznię Pana; On więc pozbawił go życia, władzę królewską zaś przeniósł na Dawida, syna Isajego „.
Z kolei w 5 Księdze Mojżeszowej czytamy : ” niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą. Bądź bez skazy przed Panem, Bogiem twoim,gdyż te narody, które ty wypędzasz, słuchają wieszczbiarzy i wróżbitów, a na to Pan tobie nie pozwolił.”
Nie można tych rzeczy bagatelizować.
Wyraźnie Słowo Boże Biblia Pismo Święte mówi: „… nie będziecie wróżyć ani czarować „ ( 3 Mojż. 19:26 ) wróżenie jest to otwieranie się na okultyzm, czary, moce złe, tak samo jest z tymi którzy przychodzą po poradę wróżbity czy wróżki, człowiek taki staje się nieczysty gdyż nawet zwracając się do tych ludzi wypytując się ich o ich opinie człowiek taki popełnia kardynalny błąd w 3 Księdze Mojżeszowej 19:31 jest napisane: ” Nie będziecie się zwracać do wywoływaczy duchów ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym „
Tak samo i ci którzy wróżą, jak i ci którzy przychodzą by dać sobie przez nich powróżyć i otwierają się automatycznie na złe siły i moce w 1 Księdze Kronik 10:13-14 : ” Tak zginął Saul z powodu swojej niewierności,jakiej dopuścił się wobec Pana, wbrew słowu Pana, którego nie przestrzegał; zapytywał również o wyrocznię wieszczkę, a nie pytał o wyrocznię Pana; On więc pozbawił go życia, władzę królewską zaś przeniósł na Dawida, syna Isajego „.
Z kolei w 5 Księdze Mojżeszowej czytamy : ” niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą. Bądź bez skazy przed Panem, Bogiem twoim,gdyż te narody, które ty wypędzasz, słuchają wieszczbiarzy i wróżbitów, a na to Pan tobie nie pozwolił.”
poniedziałek, 26 listopada 2007
TYLKO W CHRYSTUSIE JEST TWOJE ZBAWIENIE
- Jezus Chrystus jest
- JEDYNĄ drogą do
- Nieba!!!
Co gdybyś dzisiaj umarł?
Jeśli nie narodziłeś się na nowo czeka cię piekło!
LEPIEJ DOWIEDZ SIĘ JAK TEGO UNIKNĄĆ
TYLKO W CHRYSTUSIE JEST TWOJE ZBAWIENIE
-
Jezus Chrystus jest
-
JEDYNĄ drogą do
-
Nieba!!!Co gdybyś dzisiaj umarł?Jeśli nie narodziłeś się na nowo czeka cię piekło!LEPIEJ DOWIEDZ SIĘ JAK TEGO UNIKNĄĆ
piątek, 9 listopada 2007
CZAS DLA BOGA , CO JEST DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE
Dzisiaj
w świecie gdzie wiele jest gonitwy, człowiek zagoniony w pracy, w
rodzinie, w domu, itd. itp. zajęty wieloma swoimi sprawami nie znajduje
chwili czasu dla Boga, a jak już to w biegu czyta się fragment Słowa
Bożego aby tylko „zaliczyć” dla zaspokojenia swojego własnego sumienia
że się przeczytało coś z Biblii w pośpiechu nie rozmyślając nad tym co
się czyta.
Podobnie ma się sytuacja z modlitwą do Boga, krótko, parę słów, by mieć w swoim życiu błogosławieństwo i tak „zaliczamy” naszą modlitwę do Boga, zbywając i traktując Boga byle jak.
Wyobraźmy sobie co by było gdyby Pan i Bóg nie znalazł i nie miał dla nas czasu ?
Bylibyśmy na wieki wieczne zgubieni i nie mający żadnych szans i nadziei na zbawienie.
Ale chwała Bogu że znalazł dla nas czas, Bóg umiłował nas ponad życie „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny „ ( Ew. Jana 3:16 ) i że to my jesteśmy dla Boga najważniejsi.
A jak u nas ?
Jakie są nasze priorytety ?
Co w naszym życiu jest najważniejsze ?
Na którym miejscu znajduje się Bóg w naszym życiu ?
W Ewangelii Łukasza 9: 57- 61 historia ta opisuje trzy osoby dla których wszystko inne było ważniejsze niż Bóg
” Gdy tedy szli drogą, rzekł ktoś do niego: Pójdę za tobą, dokądkolwiek pójdziesz. A Jezus rzekł do niego: Lisy mają jamy, a ptaki niebieskie gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił. Do drugiego zaś rzekł: Pójdź za mną! A ten rzekł: Pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać ojca mego. Odrzekł mu: Niech umarli grzebią umarłych swoich, lecz ty idź i głoś Królestwo Boże. Powiedział też inny: Pójdę za tobą, Panie, pierwej jednak pozwól mi pożegnać się z tymi, którzy są w domu moim. „
Dla pierwszej osoby ważniejsze było wygodne życie, czyli wygoda i sądził że kiedy pójdzie za Panem Jezusem Chrystusem to będzie żył sobie w luksusie pośród wygód na co wyraźnie wskazuje Pan Jezus Chrystus w Ewangelii Łukasza 9: 58 ” A Jezus rzekł do niego: Lisy mają jamy, a ptaki niebieskie gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił. Do drugiego zaś rzekł: Pójdź za mną! A ten rzekł: Pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać ojca mego.”
kiedy ten mówi do Pana Jezusa: „Pójdę za Tobą, dokądkolwiek pójdziesz”
Pan Jezus Chrystus mówi że podążanie za Nim nie zawsze oznacza że będzie super, pięknie i ładnie. ” Bóg nie obiecuje łatwizny na drodze, nie powiedział też że będzie bez łez ” – tak oto brzmi fragment pieśni ułożonej przez misjonarza-wokalistę Bogdana Pieczyraka i jakże prawdziwe są słowa tej pieśni i to jest prawda, ale Bóg obiecuje nam pomóc w naszych problemach, kłopotach i różnego rodzaju doświadczeniach.
W Psalmie 23: 5 czytamy : ” Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, . . . „
Druga osoba, do niej Pan Jezus Chrystus mówi: ” Pójdź za mną „ tymczasem dla tego człowieka ważniejsze od pójścia za Panem Jezusem Chrystusem było pogrzebanie ojca.
Podobnie Pan Jezus Chrystus powiedział trzeciej osobie, człowiekowi „Pójdź za mną”
dla niego ważniejsi byli od podążania za Panem Jezusem Chrystusem , czyli od Boga bliscy, rodzina, przyjaciele, znajomi , koledzy. Ważniejsza dla niego relacja z ludźmi niż z Bogiem.
Zauważmy te osoby wyżej wymienione wcale nie mówili Bogu że nie chcą za Nim podążać, naśladując Go, oni tak naprawdę mówili Bogu „tak” ale najpierw musieli coś ważniejszego w ich mniemaniu do załatwienia, do zrobienia.
Podobna sytuacja jest opisana w Ew. Łuk. 14 : 18-20 ” I poczęli się wszyscy jeden po drugim wymawiać. Pierwszy mu rzekł: Kupiłem pole i muszę pójść je zobaczyć; proszę cię, miej mię za wytłumaczonego. A drugi rzekł: Kupiłem pięć par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, miej mię za wytłumaczonego. A inny rzekł: Żonę pojąłem i dlatego nie mogę przyjść. par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, miej mię za wytłumaczonego. „
Dla pierwszego ważniejsze było pole, dla drugiego żona którą niedawno pojął.
Z Ewangelii Łukasza 9:57- 61 dlatego pierwszego ważniejsze było życie wygodne, byle tylko takim życiem żyć to pójdzie nawet w tym celu za Panem Jezusem Chrystusem, widzimy tutaj także niewłaściwe nieszczere motywację tego człowieka.
Druga postać tym razem opisana w Ewangelii mówi że dla niej było ważniejsze pogrzebać ojca. Trzecia osoba, człowiek dla którego ważniejsi byli bliscy, rodzina, domownicy, ważniejsi od Boga.
A jak jest z nami dzisiaj ?
Co lub kto w naszym życiu dominuje, czy jest to JEZUS ?
A może: praca, chęć zdobywania bogactwa, pieniądze,samochód, komputer, jakieś hobby, można by tego sporo wymieniać gdyż może być tego mnóstwo różnego rodzaju rzeczy, osób, które dominują w naszym życiu zamiast Boga.
Ale kiedy Jezus Chrystus dominuje w Twoim życiu, kiedy Jezus Chrystus jest Twoim Panem i Panem całego twojego życia, wtedy wszystko wygląda inaczej.
Kiedy Jezus Chrystus panuje w twoim życiu, wtedy Jego porządek jest w twoim życiu i Jego wola Boża się wykonuje, oraz wypełnia
Kiedy Chrystus jest na pierwszym miejscu
wtedy wszystko inne jest na właściwym miejscu
Podobnie ma się sytuacja z modlitwą do Boga, krótko, parę słów, by mieć w swoim życiu błogosławieństwo i tak „zaliczamy” naszą modlitwę do Boga, zbywając i traktując Boga byle jak.
Wyobraźmy sobie co by było gdyby Pan i Bóg nie znalazł i nie miał dla nas czasu ?
Bylibyśmy na wieki wieczne zgubieni i nie mający żadnych szans i nadziei na zbawienie.
Ale chwała Bogu że znalazł dla nas czas, Bóg umiłował nas ponad życie „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny „ ( Ew. Jana 3:16 ) i że to my jesteśmy dla Boga najważniejsi.
A jak u nas ?
Jakie są nasze priorytety ?
Co w naszym życiu jest najważniejsze ?
Na którym miejscu znajduje się Bóg w naszym życiu ?
W Ewangelii Łukasza 9: 57- 61 historia ta opisuje trzy osoby dla których wszystko inne było ważniejsze niż Bóg
” Gdy tedy szli drogą, rzekł ktoś do niego: Pójdę za tobą, dokądkolwiek pójdziesz. A Jezus rzekł do niego: Lisy mają jamy, a ptaki niebieskie gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił. Do drugiego zaś rzekł: Pójdź za mną! A ten rzekł: Pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać ojca mego. Odrzekł mu: Niech umarli grzebią umarłych swoich, lecz ty idź i głoś Królestwo Boże. Powiedział też inny: Pójdę za tobą, Panie, pierwej jednak pozwól mi pożegnać się z tymi, którzy są w domu moim. „
Dla pierwszej osoby ważniejsze było wygodne życie, czyli wygoda i sądził że kiedy pójdzie za Panem Jezusem Chrystusem to będzie żył sobie w luksusie pośród wygód na co wyraźnie wskazuje Pan Jezus Chrystus w Ewangelii Łukasza 9: 58 ” A Jezus rzekł do niego: Lisy mają jamy, a ptaki niebieskie gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił. Do drugiego zaś rzekł: Pójdź za mną! A ten rzekł: Pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać ojca mego.”
kiedy ten mówi do Pana Jezusa: „Pójdę za Tobą, dokądkolwiek pójdziesz”
Pan Jezus Chrystus mówi że podążanie za Nim nie zawsze oznacza że będzie super, pięknie i ładnie. ” Bóg nie obiecuje łatwizny na drodze, nie powiedział też że będzie bez łez ” – tak oto brzmi fragment pieśni ułożonej przez misjonarza-wokalistę Bogdana Pieczyraka i jakże prawdziwe są słowa tej pieśni i to jest prawda, ale Bóg obiecuje nam pomóc w naszych problemach, kłopotach i różnego rodzaju doświadczeniach.
W Psalmie 23: 5 czytamy : ” Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, . . . „
Druga osoba, do niej Pan Jezus Chrystus mówi: ” Pójdź za mną „ tymczasem dla tego człowieka ważniejsze od pójścia za Panem Jezusem Chrystusem było pogrzebanie ojca.
Podobnie Pan Jezus Chrystus powiedział trzeciej osobie, człowiekowi „Pójdź za mną”
dla niego ważniejsi byli od podążania za Panem Jezusem Chrystusem , czyli od Boga bliscy, rodzina, przyjaciele, znajomi , koledzy. Ważniejsza dla niego relacja z ludźmi niż z Bogiem.
Zauważmy te osoby wyżej wymienione wcale nie mówili Bogu że nie chcą za Nim podążać, naśladując Go, oni tak naprawdę mówili Bogu „tak” ale najpierw musieli coś ważniejszego w ich mniemaniu do załatwienia, do zrobienia.
Podobna sytuacja jest opisana w Ew. Łuk. 14 : 18-20 ” I poczęli się wszyscy jeden po drugim wymawiać. Pierwszy mu rzekł: Kupiłem pole i muszę pójść je zobaczyć; proszę cię, miej mię za wytłumaczonego. A drugi rzekł: Kupiłem pięć par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, miej mię za wytłumaczonego. A inny rzekł: Żonę pojąłem i dlatego nie mogę przyjść. par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, miej mię za wytłumaczonego. „
Dla pierwszego ważniejsze było pole, dla drugiego żona którą niedawno pojął.
Z Ewangelii Łukasza 9:57- 61 dlatego pierwszego ważniejsze było życie wygodne, byle tylko takim życiem żyć to pójdzie nawet w tym celu za Panem Jezusem Chrystusem, widzimy tutaj także niewłaściwe nieszczere motywację tego człowieka.
Druga postać tym razem opisana w Ewangelii mówi że dla niej było ważniejsze pogrzebać ojca. Trzecia osoba, człowiek dla którego ważniejsi byli bliscy, rodzina, domownicy, ważniejsi od Boga.
A jak jest z nami dzisiaj ?
Co lub kto w naszym życiu dominuje, czy jest to JEZUS ?
A może: praca, chęć zdobywania bogactwa, pieniądze,samochód, komputer, jakieś hobby, można by tego sporo wymieniać gdyż może być tego mnóstwo różnego rodzaju rzeczy, osób, które dominują w naszym życiu zamiast Boga.
Ale kiedy Jezus Chrystus dominuje w Twoim życiu, kiedy Jezus Chrystus jest Twoim Panem i Panem całego twojego życia, wtedy wszystko wygląda inaczej.
Kiedy Jezus Chrystus panuje w twoim życiu, wtedy Jego porządek jest w twoim życiu i Jego wola Boża się wykonuje, oraz wypełnia
Kiedy Chrystus jest na pierwszym miejscu
wtedy wszystko inne jest na właściwym miejscu
piątek, 2 listopada 2007
RELIGIA
Wielu ludzi myśli, że religia ich zbawi.
„Pani, jaki jest stan jej duszy?” — zapytał jeden angielski arystokrata pewną rosyjską damę.
„Sir,” odpowiedziała szlachetna hrabina, „to jest sprawa pomiędzy moim spowiednikiem a Bogiem”.
Czyż nie była
ona wyznawczynią Kościoła Prawosławnego? Czyż nie wydawała wielkich sum
na potrzeby tego Kościoła? Czyż nie wyznawała i czyż nie praktykowała
wszystkich zasad tego wyznania? Czyż nie uczęszczała gorliwie na
nabożeństwa cerkiewne? Dlaczegóż by więc miała się tym niepokoić? To nie
była jej troska, to była troska Kościoła.
Tak,
czytelniku, i ty może ufasz swemu członkostwu w Kościele. Ale chcę ci
powiedzieć, że religia nie może zbawić. Żadna religia, ani protestancka,
ani rzymskokatolicka, ani żydowska, ani prawosławna, ani koptyjska, ani
muzułmańska, ani buddyjska ani konfucjańska, ani żadna inna religia nie
może zbawić twej duszy. Tylko Jezus Chrystus może cię zbawić.
Możesz należeć
do tylu Kościołów, do ilu zechcesz, a mimo to być zgubionym. Możesz być
luteraninem, prezbiterianinem, metodystą, baptystą, anglikaninem lub
kimkolwiek innym, a mimo to być zgubionym. Nie ma bowiem zbawienia w
samym fakcie przynależności do Kościoła. Zbawienie jest w Chrystusie.
Religia nie może obdarzyć cię życiem, ty zaś musisz przyjąć nowe życie, aby być zbawionym.
Nikodem był
religijny, lecz nie był zbawiony. Dlatego Jezus powiedział mu: „Musisz
się na nowo narodzić”. Faryzeusz był religijny, lecz nie był zbawiony
(Łukasz 7:36-50). Korneliusz był bogobojny, dawał jałmużny, modlił się,
pościł, lecz mimo to był zgubiony i potrzebował zbawienia (Dzieje
Apostolskie 10:22).
Paweł był może
najbardziej religijnym człowiekiem swoich czasów. Żył w swej religii od
dzieciństwa. Mówił o sobie, że był gorliwcem oddanym Bogu. Był obrzezany
i zachowywał zakon nienagannie. A jednak mimo to był w obliczu Boga
grzesznikiem. Był zgubiony, chociaż nie zdawał sobie z tego sprawy. On
również potrzebował zbawienia dla usprawiedliwienia przed Bogiem,
którego nie posiadał. Był grzesznikiem, o tak, bardzo religijnym
grzesznikiem. Sam nazwał się pierwszym z grzeszników.
A więc,
czytelniku, jeśli religia nie mogła zbawić ani Pawła ani Korneliusza,
ani Nikodema ani Faryzeusza, to jakże może zbawić ciebie?
Czy słyszałeś
kiedykolwiek o kimś tak religijnym, jak Jan Wesley, twórca metodyzmu?
Był on duchownym Kościoła Anglikańskiego, a przecież sam powiedział o
sobie, że nie jest nawrócony. Uważał się za chrześcijanina, ponieważ
czytał Biblię, uczęszczał do Kościoła i odmawiał modlitwy. Mówił on, że
wyznaczył sobie godzinę lub dwie dziennie na skupienie religijne.
Przyjmował komunię św. i modlił się o świętość osobistą. W środy i
piątki zachowywał post. Został misjonarzem wśród Indian i głosił
Ewangelię. Lecz nie był zbawiony. „Któż mię nawróci?” — wołał. O, cóż to
za wyznanie! Główną pobudką, dla której został misjonarzem, była, by
użyć jego słów, „nadzieja na zbawienie własnej duszy”. Oto dramat.
Duchowny anglikański, pobożny i religijny, a przecież nie zbawiony.
Czy ty również
polegasz na swym życiu religijnym w nadziei zbawienia? W takim razie
oparłeś się na zawodnej nadziei i nie poznałeś jeszcze Chrystusa.
Jeśli religia
może zbawić, to po co umarł Chrystus? Golgota była niepotrzebna, jeśli
religia może również zbawić. Nie, czytelniku, jeden jest Zbawiciel: nie
religia, lecz Chrystus.
Kościół nie zbawi duszy twej,
Ani nie zgładzi twoich zmaz,
Bo tylko Chrystus zbawi cię,
Wyzwoli cię w swej łaski czas.
Ani nie zgładzi twoich zmaz,
Bo tylko Chrystus zbawi cię,
Wyzwoli cię w swej łaski czas.
UCZYNKI
Wielu ludzi wierzy w
zbawienie dzięki własnym dobrym uczynkom. Praktykują oni umartwienia i
samozaparcie, dają jałmużny i modlą się, odwiedzają chorych i więźniów,
odbywają dalekie pielgrzymki i umartwiają swe ciało. Dlatego też
spodziewają się wejść do nieba. Pracują dla swego zbawienia, podczas gdy
zbawienie to musi nastąpić wpierw, potem dopiero mogą działać jako
zbawieni i przeżywać ten stan. Student musi się wprzód zapisać do
uczelni, zanim będzie mógł pracować dla swej kariery po studiach. Ty zaś
wprzód musisz przyjąć Chrystusa, a dopiero wtedy będziesz zbawiony;
musisz wpierw otrzymać zbawienie, jeśli masz pracować nad nim. Co
uczynił umierający łotr, aby być zbawionym? Nie mógł nic uczynić, bo
jego ręce były przybite do krzyża. Nie uczynił nic, wszakże Jezus zbawił
go.
W ludzkim planie
zbawienia podkreśla się słowo „czynić”, w planie Bożym mówi się o tym,
co się „dokonało”. Człowiek obstaje przy tym, by coś czynić, by czymś
zapłacić, chce sobie zasłużyć na zbawienie. Bóg zaś mówi, że zbawienie
dokonało się i nie ma już nic do zrobienia, bo Jezus wykonał wszystko.
Zbawienie, drogi
czytelniku, jest darem. „Dar Boży jest żywot wieczny” (Rzym. 6:23). Co
masz uczynić, aby pozyskać dar? Zapłacić? Jeśli byś zapłacił, to nie
będzie to dar. Jeśli pracujesz po to, by mieć prawo do niego, to i wtedy
nie będzie to darem. Dar jest bezpłatny i tak jest ze zbawieniem.
Ile zapłacił syn
marnotrawny swemu ojcu? Jeśli mi powiesz, ile zapłacił, to i ja ci
powiem, ile masz zapłacić. Lecz wiesz, że on nic nie zapłacił, bo
niczego nie posiadał. Był on bankrutem, jak i ty jesteś bankrutem.
Zbawienie, przyjacielu, jest bezpłatne i nie ma na nie ceny. Dlatego też
nie da się go kupić.
Gdy byłem w Indiach,
widziałem tzw. świętych ludzi, którzy pracowali nad swoim zbawieniem.
„Po co leżysz na posłaniu nabitym gwoźdźmi?” — mogłem zapytać i na pewno
otrzymałbym odpowiedź: „Dla zbawienia swej duszy”. Lecz po co mają
czynić to, czego Chrystus dokonał? Czyż On nie cierpiał, nie krwawił i
czy nie umarł za nich? Czyż nie ofiarował się za ich grzech? Czyż Bóg
nie zadowolił się ofiarą swego Syna? Cóż zatem mają oni lub co możecie
dodać wy do dzieła dokonanego przez Chrystusa?
Posłuchaj Słowa Bożego. Jakże jasne jest ono! Jakże dobitne!
„Albowiem łaską
jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie z siebie, dar Boży to jest; nie
z uczynków, aby się nikt nie chlubił” (Efez. 2:8-9).
„Nie z uczynków sprawiedliwości, któreśmy czynili” (Tytus 3:5).
Nie robiącemu zaś,
lecz wierzącemu w Tego, który usprawiedliwia niepobożnego, przyczytana
bywa wiara jego za sprawiedliwość… Bóg przyczyta sprawiedliwość bez
uczynków (Rzym. 4:5-6).
„Nie z uczynków” —
jakże to wyraźnie powiedziane! Nie z uczynków waszych, ani z zasług, bo
nic, co czynicie, nie ostoi się. Bo tylko Chrystus zbawia, jedynie
Chrystus. Obyś przyszedł do Niego i obyś chciał polegać na Jego dziele,
dokonanym na Golgocie, obyś Mu chciał zaufać, aby być zbawionym!
- Uczynki nie zbawiły mię,
Ani gorliwość, ani łzy,
To Jezus Chrystus zbawił mię,
On winy me wziął na swój krzyż.
MORALNOŚĆ
Wielu
ludzi myśli, że będą zbawieni, ponieważ wiodą przykładne życie.
Polegają oni na swojej moralności, w nadziei, że ich zbawi.
Przyjaciele, możecie
czynić wysiłki w tym kierunku, ale to praca Syzyfowa. Jeśli życie
moralne i prawe może zbawić, to po co umarł Chrystus? Jaką wartość ma
wobec tego Jego śmierć? Nie potrzebujecie Chrystusa, jeśli się możecie
zbawić sami.
Gdybyś mógł dojść do
nieba, dzięki swym własnym wysiłkom, to wołałbyś na pewno: „Patrzcie na
mnie! Dostałem się do nieba dzięki memu świętobliwemu życiu. Byłem tak
dobry, tak moralny i prawy, że Bóg mię wpuścił do Raju. Nie trzeba mi
było Zbawcy. Ignorowałem Chrystusa, zbawiłem się sam”. Lecz nie,
czytelniku, po tysiąc razy nie! Nikt nie będzie mógł tak powiedzieć,
ponieważ nikt nie może być w życiu na tyle dobry, by zadowolić Boga.
„Wszystka
sprawiedliwość nasza jest jako szata plugawa” (Izajasz 64:6), mówi Słowo
Boże. „Nie masz sprawiedliwego ani jednego” (Rzym. 3:10). „Wszyscy
zgrzeszyli” — przeto wszyscy potrzebują Zbawiciela.
Jeśli jesteś
sprawiedliwy i jeśli ta sprawiedliwość pochodzi z ciebie samego, to
nigdy nie zbliżysz się do Chrystusa. „Nie przyszedłem wzywać
sprawiedliwych, lecz grzeszników do pokuty” (Łukasz 5:32) — powiedział
Jezus. Czy jesteś sprawiedliwy? To w takim razie, przyjacielu, nie
potrzebujesz Chrystusa.
„Nie jestem zdziercą,
nie jestem niesprawiedliwy ani nie jestem cudzołożnikiem” — powiedział
Faryzeusz. „Nie jestem grzesznikiem, jako ten celnik. Jestem
sprawiedliwy”. Lecz celnik, patrząc w ziemię i bijąc się w piersi,
szeptał — „Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu”. Jezus usprawiedliwił
celnika, a potępił faryzeusza (Łukasz 18:9-14).
Wiesz, że nie jesteś
sprawiedliwy. Dlaczego nie życzyłbyś sobie, by twoi przyjaciele znali
twe myśli? Czy myślisz, że jesteś gotów stanąć w obliczu świętego Boga?
Mówisz mi, że nie ma
kurzu w tym pokoju? Ale wpuść tu promień słońca i popatrz! Czy nie ma
kurzu? Miliony, miliony pyłków unoszą się w powietrzu.
Powiadasz, że jesteś
sprawiedliwy. Ale zaczekaj chwilę. Pozwól, by promień świętości Bożej
wszedł do twego serca. I co? Ujrzysz zepsucie, nikczemność zmazy, słowem
— grzech.
Piotr wołał — „Jestem
człowiekiem grzesznym, Panie!”. Hiob wołał — „Jestem nikczemny”. Izajasz
powiedział — „Biada mi!”. Mężowie ci byli przykładni i prawi,
najbardziej moralni i sprawiedliwi w swej epoce. Lecz gdy ujrzeli Pana,
ujrzeli samych siebie.
Oto świadectwo pewnego
człowieka, który był zatrudniony w wymiarze sprawiedliwości jako kat:
„Byłem zawsze bogobojnym, religijnym człowiekiem. Starałem się żyć
uczciwie i moralnie i starałem się postępować z bliźnimi w myśl złotej
zasady. Starałem się być dobrym małżonkiem i dobrym ojcem. Jeśli
kiedykolwiek zbłądziłem, to nie z braku szczerych wysiłków”. Brzmi to
dobrze. Nieprawdaż? Lecz tkwi w tym fałsz. Na pierwszy plan wybija się
ludzkie „ja”. Człowiek ten mówi o swojej uczciwości i moralności i o
wysiłkach dla stosowania się do złotej zasady. A gdzie Chrystus? Nie ma
tu o Nim wzmianki. Człowiek ten pretenduje do religijności, ale nie do
zbawienia. Nie ma tu wzmianki o odrodzeniu ani o przyjęciu Chrystusa.
Człowiek ten chce być sam sobie zbawcą i opiera swą nadzieję na własnej
uczciwości. Ten fundament jest fałszywy. Ale przecież miliony ludzi tak
myśli.
A czy ty chcesz również
polegać na własnej prawości? Przyjacielu, wiesz że nie jesteś
sprawiedliwy. Jeśli porównywasz się z innymi ludźmi, to takie porównanie
może wypaść na twoją korzyść; lecz jeśli oceniasz się wedle miary
Bożej, to jakże bliski jesteś zguby! Bóg żąda doskonałej sprawiedliwości
i jeden jest tylko, który taką doskonałość posiada: Jezus Chrystus.
Jeśli przyoblekłeś się w Jego sprawiedliwość, to możesz być zachowany.
Jeśli nie, będziesz potępiony.
Możesz czynić dobro, na
jakie cię stać, lecz to, co najlepsze w tobie nie ostoi się przed
Bogiem. Ale czy rzeczywiście czynisz to, co najlepsze? Wiesz, że tak nie
jest. Za każdym razem możesz zrobić coś lepszego, niż poprzednio, a
zatem nie zrobiłeś jeszcze tego, co najlepsze. I nikt nie może tego
uczynić. Bądź uczciwy i przyznaj, że tak jest istotnie. Nie robisz tego,
co najlepsze i wiesz o tym.
Tak, przyjacielu,
potrzebny ci jest Chrystus. Tylko weselna szata Jego sprawiedliwości
może cię zachować. Jak syn marnotrawny musisz odrzucić nikczemne
łachmany i dać się przyoblec Jezusowi szatą bez skazy. Okryj się Jego
zasługami, nie swoimi.
JEDYNA DROGA
Pewien bankier i jego
interesant usiedli naprzeciw siebie w biurzedyrekcji banku. Interesant,
pochylony naprzód, mówił jak najbardziejpoważnie, gdy nagle rozmówca
przerwał mu.
„To śmieszne! To absurd! Głupstwo!”. Zawoławszy tak, dumny bankier wydął pogardliwie usta.
„Dlaczego?”. Zapytał go rozmówca.
„Dlaczego?”. Powtórzył bankier. „Pan, człowiek myślący, pyta — dlaczego? Przecież to nonsens.” I zaczął się śmiać ironicznie.
„Tak, panie” — odpowiedział rozmówca. „Pytam, dlaczego?”.
Twarz bankiera zachmurzyła się, a w głosie jego zabrzmiało podrażnienie, gdy dawał odpowiedź.
„Dlaczego? Czy zamierza
pan wmawiać we mnie, że śmierć JezusaChrystusa na krzyżu, za mnie, ma
zadowolić Boga? Precz z takimiteoriami. Jeśli mam być zbawiony, to muszę
tego dokonać własnymwysiłkiem”.
„Ach; tak” — brzmiała
odpowiedź. „Teraz wiem, w czym leży trudność.Myśli pan, że ma pan prawo
wypracować sobie własną drogę i w ten sposóbodrzuca pan i gardzi planem
przygotowanym przez Boga”.
„Co pan ma na myśli?” — zapytał bankier z drwiącym wyrazem twarzy.
„Proszę posłuchać.
Przypuśćmy, że przychodzi do pana pewien człowieki mówi: »panie
bankierze, jestem w wielkiej potrzebie i chcę pożyczyćpewną sumę
pieniędzy«. Proszę mi powiedzieć, kto miałby prawo ustalićterminy i
warunki, na jakich mogłaby być udzielona pożyczka, pan jakobankier i
właściciel, czy ten człowiek, który znalazł się w potrzebie?”.
„Oczywiście, że ja. Ten ktoś musiałby uczynić wpierw zadość moim warunkom, zanim by dostał pieniądze” — odpowiedział bankier.
„Istotnie. A to
przecież, panie, jest pozycja, w jakiej się panznajduje. Jesteś pan
biednym, bezradnym grzesznikiem, zgubionym inieusprawiedliwionym, Bóg
zaś jest wielkim bankierem. Przychodzi pan doniego po zmiłowanie i
odpuszczenie. Proszę mi powiedzieć, kto będziemieć prawo ustalenia
terminów i warunków, na jakich możesz pan uzyskaćJego zbawienie? Proszę
pamiętać, że jesteś pan człowiekiem w potrzebie,zaś Bóg jest jakby
bankierem”.
„Ach, nigdy nie
spojrzałem na to w ten sposób”, odpowiedział bankierze zdumieniem.
„Oczywiście, nie byłbym w stanie dyktować terminów. Bógi tylko Bóg ma do
tego prawo”.
„Lecz mimo to
wypracowuje sobie pan własny schemat, zapominając, żenędzarze nie mają
prawa dyktować, a jedynie przyjmować warunki. Bóg zaśwciąż ofiarowuje
swe zbawienie, według swego planu. Czy teraz odrzucipan swoje plany, by
przyjąć plany Boże? Czy gotów jest pan stanąć wobecBoga stosownie do
Jego woli?”.
„Niech mi Bóg dopomoże. Jestem gotów”, odpowiedział bankier z pokorą, i nowe światło przedarło się w głąb jego duszy.
A jak jest z tobą, czytelniku? Czy pracowałeś sam nad swoją własną drogą? Wielu jest takich, którzy to czynią.
środa, 24 października 2007
Dziesięć rzeczy o które Bóg Cię nie spyta
1.) . . . Bóg nie zapyta Cię jakim samochodem jeździłeś, ale ile osób podwiozłeś ?
2.) . . . Bóg nie zapyta Cię jaki miał metraż Twój dom, ale ile w nim osób gościłeś ?
3.) . . . Bóg Cię nie spyta w co się ubierałeś, ale zapyta kogo Ty przyodziałeś ?4.) . . . Bóg nie zapyta ile zarobiłeś, ale w jaki sposób ?5.) . . . Bóg Cię nie spyta jakie piastowałeś stanowisko, ale zapyta jak pracowałeś ?6.) . . . Bóg Cię nie spyta ilu miałeś przyjaciół, ale zapyta dla jak wielu byłeś przyjacielem ?7.) . . . Bóg Cię nie spyta w jakim otoczeniu mieszkałeś, ale zapyta jak traktowałeś swego
sąsiada ?8.) . . . Bóg Cię nie spyta o kolor twej skóry, ale zapyta o kolor twego charakteru.9.) . . . Bóg Cię nie spyta dlaczego tak długo zwlekałeś z przyjęciem wiarą Zbawienia.
On z miłością poprowadzi Cię do twego niebiańskiego mieszkania, zamiast do bram
piekielnych.10.) . . . Bóg Cię nie spyta jak wielu ludziom to wysłałeś, bo On już o tym wie.
Otrzymałem to od kogoś kto uważa mnie za człowieka godnego zaufania i wysyłam to do ludzi, o których myślę tak samo.
Teraz twoja kolej.
Dobry przyjaciele są jak
gwiazdy . . .
Nie zawsze ich oglądasz, ale
wiesz, że są.
Pamiętaj o nich !
2.) . . . Bóg nie zapyta Cię jaki miał metraż Twój dom, ale ile w nim osób gościłeś ?
3.) . . . Bóg Cię nie spyta w co się ubierałeś, ale zapyta kogo Ty przyodziałeś ?4.) . . . Bóg nie zapyta ile zarobiłeś, ale w jaki sposób ?5.) . . . Bóg Cię nie spyta jakie piastowałeś stanowisko, ale zapyta jak pracowałeś ?6.) . . . Bóg Cię nie spyta ilu miałeś przyjaciół, ale zapyta dla jak wielu byłeś przyjacielem ?7.) . . . Bóg Cię nie spyta w jakim otoczeniu mieszkałeś, ale zapyta jak traktowałeś swego
sąsiada ?8.) . . . Bóg Cię nie spyta o kolor twej skóry, ale zapyta o kolor twego charakteru.9.) . . . Bóg Cię nie spyta dlaczego tak długo zwlekałeś z przyjęciem wiarą Zbawienia.
On z miłością poprowadzi Cię do twego niebiańskiego mieszkania, zamiast do bram
piekielnych.10.) . . . Bóg Cię nie spyta jak wielu ludziom to wysłałeś, bo On już o tym wie.
Otrzymałem to od kogoś kto uważa mnie za człowieka godnego zaufania i wysyłam to do ludzi, o których myślę tak samo.
Teraz twoja kolej.
Dobry przyjaciele są jak
gwiazdy . . .
Nie zawsze ich oglądasz, ale
wiesz, że są.
Pamiętaj o nich !
Subskrybuj:
Posty (Atom)