"Nie ma zaś nic wspólnego z Bogiem ten, kto nie uznaje JEZUSA."( 1 list Jana 4:3 BWP )
"Żaden zaś duch, który nie uznaje JEZUSA, nie jest z Boga;... ( 1 list Jana 4: 3 BT )
" I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni." ( Dzieje Ap.4:12) - TYLKO JEZUS CHRYSTUS
"Kto wierzy w Jezusa, nie musi już grzeszyć ani chorować." Marek Ristau
A ja uważam, że kto wierzy w Jezusa nawet jeśli taki człowiek wierzący w Chrystusa zgrzeszył może z niego powstać i tak gdy jako wierzący w Pana Jezusa Chrystusa zachorował może zostać uzdrowiony.
Nie oskarżaj się, że jako wierząca osoba w Pana Jezusa Chrystusa chorujesz. Może myślisz, że nie masz wiary lub żyjesz w jakimś grzechu i dlatego Bóg Ciebie nie chce uzdrowić. Otóż, jeżeli tak uważasz to się mylisz i to takie myślenie to KŁAMSTWO. Powstań w imieniu Pana Jezusa Chrystusa z tego typu myślenia i weź ZDROWIE. Weź zdrowie w dobrym myśleniu.
Może masz problem z jakimś grzechem z którym nie możesz sobie poradzić i uważasz, że Bóg Ciebie nie kocha z związku z tym. Drogi Czytelniku to jest KŁAMSTWO rodem z piekła. Nie daj się oszukiwać diabłu, szatanowi, ale wyzwól się w imieniu Pana JEZUSA CHRYSTUSA z jego szponów kłamliwych myśli i oddaj się Panu JEZUSOWI CHRYSTUSOWI pod Jego myślenie. BÓG CIEBIE BARDZO KOCHA, miłuje Cię i akceptuje Ciebie takim, jakim jesteś. Nie jesteś wrogiem, ale Jego ukochanym synem i umiłowaną Jego córką, jeżeli tylko do swojego serca przyjąleś lub przyjęłaś JEZUSA CHRYSTUSA jako swego Zbawiciela i Pana oddając w ten sposób swoje życie Bogu.
Bóg Cię miłuje w twojej chorobie i z twoim grzechem, który Ciebie wiąże i da Ci z grzechu wyjście, wyzwolenie i z choroby uzdrowienie.
Przyjmij Bożą Miłość do swego serca.
Bóg Cię miłuje i jesteś dla Niego osobą wartościową nawet jeśli masz o sobie inne mniemanie to Bóg Ciebie bardzo kocha i jesteś wart Jego życia i to dosłownie JEZUS CHRYSTUS ODDAŁ ZA CIEBIE SWOJE ŻYCIE BYŚ TY MÓGŁ ŻYĆ.
Pan Jezus Chrystus w mocy Bożej wstał z martwych i żyje by pomagać Tobie w twoich zmaganiach . Ufaj Panu JEZUSOWI CHRYSTUSOWI a będzie dobrze.
Mimo, że człowiek wierzy, ufa Bogu to jednak są takie chwile i sytuacje, okoliczności w życiu, że sprawy różnego rodzaju codziennego życia starają się zaprzątać umysł i serce wykradając pokój z tego serca, mimo tego, że człowiek wie o tym by sprawę zostawić Bogu powierzając Mu to, to jednak po chwili znów zaczyna myśleć i kombinuje szukając w głowie rozwiązania po swojemu nie oczekując na Boże rozwiązanie. Brak cierpliwości by CZEKAĆ na BOGA na Jego rozwiązanie i tymczasem człowiek się jeszcze bardziej dołuje zamartwiajac się tym wszystkim nie umiejąc sobie z tym poradzić, tymczasen jest BÓG, który chętnie pomoże tylko czy chcemy mu zaufać ? On ma swoje rozwiązanie zaistniałej sytuacji w naszym życiu Może nieco inne niż sobie wyobrażamy, ale najlepsze dla nas. Pan Bóg chce naszego dobra.
W psalmie 37 i 5 wersecie zapisane są takie słowa:
"Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał" (Tłumaczenie Biblii Tysiąclecia)
Czyli pozwolić Bogu na działanie w naszym życiu. Pozwolić Panu Bogu układać nasze życie i plany dnia codziennego wedlug Jego myśli i tutaj z naszej strony potrzebne jest pełne ZAUFANIE BOGU.
Ten sam werset w innym przekładzie Pisma Świętego, czyli w innym tłumaczeniu tak zwanej Biblii Warszawskiej brzmi:
"Powierz Panu drogę swoją, Zaufaj mu, a On wszystko dobrzeuczyni."
Może masz ten sam problem co ja i dodatkowo oskarżasz się, że nie ufasz Bogu i obwiniasz się tym. ZOSTAW TO!
ŻYJ W WOLNOŚCI SWEGO UMYSŁU I RADOŚCI SERCA!
BÓG WSZYSTKO MA POD SWOJĄ KONTROLĄ!
BĘDZIE DOBRZE!!!!
Zapraszam Cię kontynuując dalej ten temat do poniższych rozważań , artykułów pt.:
"Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem, ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, Zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie." ( Filip.3:13-14 )
Apostoł Paweł wiedział co pisze, bo przecież miał na sumieniu wiele, jak sam mówi:"Drogę Pańską prześladowałem aż na śmierć, wiążąc i przekazując do więzień zarówno mężów, jak i kobiety," - Dzieje Ap.22:4
W księdze Dziejów Apostolskich mamy zapisane takie słowa:
"A Saul, dysząc jeszcze groźbą i chęcią mordu przeciwko uczniom Pańskim, przyszedł do arcykapłana" - Dz.Ap.9:1
A więc wcześniej Apostoł Paweł nim jeszcze został apostołem i miał imię Saul lub Szaweł jak inne tłumaczenia mówią miał na swoich rękach krew niewinnych ludzi, którzy kochali Boga i naśladowali Jezusa Chrystusa tymczasem na jego drodze życia stanął Jezus Chrystus i totalnie zmienił jego życie i mógł ciągle żyć wyrzutami sumienia za zło jakie wcześniej wyrządził innym ludziom, ale Bóg mu wybaczył i zmienił jego imię, ale nie tylko imię, ale całą jego tożsamość w innego człowieka, w Bożego człowieka.
Tak samo Ciebie, jeżeli przychodzisz do Jezusa Chrystusa Bóg ci wszystko wybacza i czyni Cię innym człowiekiem, krew Pana Jezusa Chrystusa zmywa z Ciebie wszelki grzech, jakiego dopuściłeś lub dopuściłaś względem Boga czy innego człowieka. Bóg ci dawno wybaczył i nie wspomni Ci tego nigdy więcej. Problem jest w tym, że Ty jesteś osobą, która sobie nie wybaczyła.
Nie wracaj już do swojej przeszłości, zamknij drzwi za sobą bezpowrotnie i nawet nie odwracaj się za siebie nawet z ciekawości. Pamietasz żonę Lota gdy wychodziła z Sodomy ?
Zamieniła się w słup soli. Żona Lota wyszła z Sodomy, ale nie pozwoliła by Sodoma z niej wyszła. Masz przed sobą wspaniałą perspektywę przyszłości, perspektywę wiecznej przyszłości z Bogiem. Apostoł Paweł w liście do Filipian3:14 napisał:
"Zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie."
W liście do Filipian w trzecim rozdziale i w dwudziestym wersecie mamy takie zdanie
"Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa,"
Sam Pan Jezus Chrystus powiedział:
"Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli." ( Ew.Jana 14:1-3 )
Polecam do wysłuchania w tym temacie poniższe rozważanie:
W Biblii jest pisane, że pewnym ludziom trzeba zatkać usta - list do Tytusa 1:11: BWP Biblia Warszawsko-praska, 1997
Tt 1:11: "Otóż trzeba im ZAMKNĄĆ usta, gdyż wskutek ich machinacji całe rodziny bywają ze sobą skłócone. Oni zaś, głosząc, czego nie powinni, czynią wszystko dla nędznego zysku." Nie wiem jeszcze co to znaczy ZAMKNĄĆ KOMUŚ USTA, ale jednak Boże słowo o tym wspomina.
Bóg nienawidzi siania niezgody między wierzącymi w Chrystusa ludźmi - Przyp.Sal. 6:19. Bądźmy siewcami POKOJU a nie siewcami zamętu bo tacy będą BŁOGOSŁAWIENI. - Ew. Mateusza 5:9. Słowa naszego Pana Jezusa Chrystusa: "BŁOGOSŁAWIENI POKÓJ CZYNIĄCY"
Kontynuując dalej ten temat polecam wysłuchać rozważania:
Bóg nie tylko widzi, On również słyszy i zna nawet nasze myśli.
Bóg twórca wszystkich zmysłów jakie człowiek ma miałby czegoś nie znać i nie wiedzieć?
Zresztą stworzył całego człowieka więc tutaj zbędny komentarz.
Bóg który zna tajniki naszego serca nie da się Go w żadnym razie oszukać.
Pan Jezus Chrystus powiedział do ludzi w tym wypadku do faryzeuszy:
"Wy jesteście tymi, którzy chcą uchodzić w oczach ludzi za sprawiedliwych, lecz Bóg zna serca wasze. Gdyż to, co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem." - Ew.Łuk.16:15
Można na zgromadzeniu uchodzić za bardzo pobożnego, gorliwego człowieka, kiedy gromadzi się zbór, czyli lokalny kościół a w domu, w rodzinie być nieznośnym i źle traktować żonę, albo żona męża lub być złym dla swoich dzieci czy dzieci dla swoich rodziców itd. itp.
Można by mnożyć przykłady.
Ale również kiedy człowiek mieszka sam może mieć dwie twarze, ale na nabożeństwie gdy spotyka się z innymi wierzącymi w Chrystusa uchodzi za bardzo miłą wspaniałą osobę, bardzo oddaną Bogu tymczasem w myślach może bezustannie grzeszyć i już nie wspomnę w dobie internetu, gdzie jest dostęp bezgranic do stron o charakterze erotycznym co mocno wpływa na stan duchowy człowieka psując relacje z Bogiem, ale przecież nikt nie widzi i jestem sam i mogę sobie pozwolić. Co mi ktoś może zrobić? Ale jest Bóg, który widzi i zna sprawę. Ale na zgromadzeniu się jest i śpiewa się z kościołem pieśni Bogu na chwałę i razem pięknie się modli i ładnie się wygląda robiąc dobre wrażenie na innych wierzących tymczasem Bóg zna prawdę, że jest inaczej.
Drogi Czytelniku miej to na uwadze, że gdy czynisz coś w samotności i nikt tego nie widzi, że ujdzie Ci to cało? Otóż świadkiem twoich poczynań jest Bóg.
Czasami bywa tak, że wstydzimy się pewnych rzeczy i nie chcemy, żeby to ujrzało światło dzienne bo co by inni o mnie pomyśleli a ja przecież taki święty chodzę na spotkania nie chcę sobie renomy psuć i stracić reputację by przypadkiem ktoś o mnie nie miał złego zdania. Nie piszę tego w tym celu by kogoś oskarżyć czy potępić, ale tak szczerze czy tak czasami nie jest? Bo w pierwszej kolejności musiałbym sam siebie osądzić i potępić
Jednak gdzieś w głębi wiemy, że to co ukrywamy jest złe i czynimy to, bo dla naszej cielesnej, grzesznej natury jest to miłe, ale jednak nie jest to miłe BOGU.
Trzeba jednak pamiętać, że chociaż możemy jedni przed drugimi wiele ukryć to jednak nie przed BOGIEM.
W Ewangelii Jana 3:19-21 mamy zapisane takie słowa:
"A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego są dokonane w Bogu."
W liście do Efezjan 5:10-14 apostoł Paweł tak napisał:
"Dochodźcie tego, co jest miłe Panu I nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie, Bo to nawet wstyd mówić, co się potajemnie wśród nich dzieje. Wszystko to zaś dzięki światłu wychodzi na jaw jako potępienia godne; Wszystko bowiem, co się ujawnia, jest światłem. Dlatego powiedziano: Obudź się, który śpisz, I powstań z martwych, A zajaśnieje ci Chrystus."
W liście do Hebrajczyków 4:13 mamy z kolei takie słowo:
"I nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę."
W internecie krąży zdjęcie Karola Wojtyły niegdyś papieża z takim napisem: "Jeśli go szanujesz napisz "Tak". Tego typu fotka krąży m.in. na Facebooku.
Jednakże każdy człowiek zasługuje na równe traktowanie, równy szacunek i tutaj nie ma żadnego znaczenia pozycja społeczna, wykształcenie albo pochodzenie czy jeszcze coś innego lecz liczy się człowiek i tutaj nie ma żadnej różnicy. Bóg nie ma względu na człowieka, kim to on nie był czy jest. Mamy o tym napisane na przykład w piątej księdze Mojżeszowej 10:17-
"Gdyż Pan, wasz Bóg, jest Bogiem bogów i Panem panów, Bogiem wielkim, potężnym i strasznym, który nie ma względu na osobę ani nie przyjmuje darów,"
A w Nowym Testamencie mamy taki tekst zapisany w liście apostoła Pawła do Galacjan 2:6
"A co się tyczy tych, którzy cieszyli się szczególnym poważaniem - czym oni niegdyś byli, nic mnie to nie obchodzi; Bóg nie ma względu na osobę...."
W liście do Rzymian 2:11 apostoł Paweł napisał:
Rzym 2:11: "Albowiem u Boga nie ma względu na osobę."
Pan Jezus Chrystus jednakową ofiarę poniósł za każdego człowieka i jednakową ilość krwi przelał nie robiąc przy różnicy między ludźmi.
Kontynuując dalej ten temat zapraszam do artykułów pt.:
Nawrócony na chrześcijaństwo a do Chrystusa to dwie różne sprawy. Można nawróć się do religii albo na religię w tym nawet chrześcijaństwo a nie mieć z Panem Jezusem Chrystusem nic wspólnego. Można zmienić religię, związek wyznaniowy a nie mieć zmienionego przez Boga seca. Można przejść z jednego kościoła do innego, ale można być człowiekiem, który nigdy nie przeszedł że śmierci do życia, bo Chrystus to nie jest religią, a relacja. Chrystus to relacja z żywym Bogiem.
Kiedyś uczestniczyłem w takim nabożeństwie pod nazwą "Dni Resetu", gdzie każdy kto chciał mógł napisać na kartce paieru swoje grzechy czy grzech z którymi się boryka, czyli ma z nimi problemy i o tym co, kto napisał miała wiedzieć tylko ta osoba i Bóg i poźniej się te kartki paliło. Można było zacząć od nowa. Bóg dawał szansę odwrócenia się od tego, co jest grzechem. To była w pewnym sensie szansa od Boga., ale czy wykorzystana? Ja też napisałem tam swoje grzechy, i wszystko wyglądało w porządku, ale po jakimś czasie znowu w to co jest złe wszedłem, a raczej uległem poksie do grzechu i czy mogę teraz oskarżać Boga, że przyszła pokusa do czyneia zła i że jej ulgłem ? Nie ! Bóg nigdzie nie mówi, że pokusy beðą nas omijać, ale że mamy jej nie ulegać, sprzeciwiać się jej. W liście Jakuba 4 : 7 jest tak napisane:
" Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was..."
I co uczyni diabeł, kiedy my poddamy się Bogu pod posluszeństwo a sprzeciwmy się diabłu, tej jego diabelskie pokusie ? Odpowiedź jest prosta: Odejdzie od nas !
Gdy natomiast zbliżymy się do Boga, Bóg zbliży się do nas i tak mamy zapisane w liście Apostoła Jakuba:
" Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was." - Jak.4:8
Bóg mimo wszystko chociaż nie wykorzystaliśmy Jego szansy daje nam kolejną sznasę do naprawy, zmiany swojego postępowania mówienia czy myślenia poprzez poddanie się Jego woli i posłuszeństwa Jego słowu, ale my ludzie chcemy, zeby nam Bóg przebaczył nasze przewinienia, ale nie chcemy z nimi skończyć. Chcemy, żeby nam Bóg przebaczył nasze grzechy, ale nie chemy się zmienić. Chcemy Jezusa, jako naszego Zbawiciela, ale nie jako Pana, sami dla panami i szefami naszego życia i tutaj bładzimy nie wykorzystując nszansy, jaka daje nam Bóg i to wielokrotnie ją nam daje a my ją odrzucamy, ale kiedyś ta szansa Bożej miłości, dobroci i Jego przycholności względem nas się skończy, ale Bóg nie che naszej zguby, ale zbawienia i dlatego cały czas daje nam szansę powstać z tego bagna grzechu i znów razem z Nim iść przez to życie, bo naprawdę warto iść z Bogiem, bo sam Bóg przygotował tym , którzy Go miłują wspaniałe rzeczy. Już sam fakt wejść do Jego królestwa BOGA - Ojca MIŁOŚCI już jest czymś wspaniałym.
Także nie warto lekceważyć szansy danej nam przez Boga na zmianę swojego życia, Bóg w drugim liście Apostoła Pawła do Koryntian 6:2 mówi:
"Oto TERAZ czas łaski, Oto TERAZ dzień zbawienia.
Nie jutro czy za chwilę lecz TERAZjest ten czas na dobrą zmianę, wejście na właściwą drogę we właściwym kierunku, czyli Bożym.
Ten czas nie będzie trwał wiecznie. Ten czas szansy ze strony Boga do nas się kiedyś skończy dkatego Bóg wzywa TERAZ:
Bóg jest Bogiem Żywym i daje się znaleźć każdemu kto Jego pragnie.
Apostoł Paweł napisał do Efezjan, tak naprawdę Bóg przez niego mówi:
"...WYKORZYSTUJCIEczas, gdyż dni są złe."
Nie marnujcie szansy, którą daje Wam Bóg. Zapewne Bóg daje Ci kolejną szansę, której wcześniej nie wykorzystaleś czy nie wykorzystałeś. TERAZ nie poopełnij tego samego błędu, ale dobrze ten czas szansy wykorzystaj przyjmując go od Boga. Czas nie będzie trwał wieczne i gdy go zlekceważysz możesz na zawsze później żałować, że nie skorzystałeś z Bożej szansy łaski, bowiem po śmierci jest już na jakąkolwiek zmianę na lepsze za póżno. Nie tylko każdy dzień, ale nawet sekunda bez wykorzystania szansy od Boga jest zmarnowana a więc NIE MARNUJ SWOJEGO ŻYCIA lecz SKORZYSTAJ Z BOZEJ SZANSY nawrócenia się na dobrą drogę, którą jest sam Pan Jezus Chrystus.
Nie biadol już nad swoim losem, poprostu powstań ze swojego grzechu i idź z JEZUSEM CHRYSTUSEM przez swoje życie a On wprowadzi Cię do królestwa swojego Ojca pełnego MIŁOŚCI.
Sam Pan JEZUS CHRYSTUS obmywa Cię z twojego grzechu. W pierwszym liście Apostoła Jana 1:7 jest takie słowa zapisane do Ciebie:
"... krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. "
BÓG podaje Ci swoją pomocną dłoń i mówi:ZAUFAJ MI, POWSTAŃ I CHODŹ ZE MNĄ,DOPROWADZĘ CIĘ ZWYCIĘSKO DO MOJEGO DOMU, MOJA CÓRKO, MÓJ SYNU !
Zachęcam również do wysłuchania rozważania biblijnego, które było poruszane w tym samym temacie co ten powyższy artykuł na Chrześcijańskiej grupce domowej: