wtorek, 29 kwietnia 2014

SPOSÓB MYŚLENIA

Nasz sposób myślenia ma wielkie znaczenie w naszym życiu. W Piśmie Świętym jest napisane: „…was, którzy byliście niegdyś obcymi /dla Boga/ i /Jego/ wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny,…”   (List do Kolosan 1:21) (Przekład Biblii Tysiąclecia)
Nasze myślenie może być blokadą dla działania Boga w naszym życiu. Jeżeli uważasz, że Bóg kiedyś czynił cuda, a dziś tego już nie czyni to gdy w ten sposób wierzysz dajesz się oszukiwać wrogowi i okraść z Bożego błogosławieństwa doświadczania Jego mocy. To jest taktyka diabelska, który właśnie chce, abyś tak myślał bo w ten sposób cię okrada a Pan Jezus Chrystus go określa jako złodzieja: „Złodziej przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać.” (Ew.Jana 10:10). Pan Jezus chce dla nas zupełnie czegoś innego.On chce, abyśmy mieli życie w pełni Jego błogosławieństwa. Pan Jezus Chrystus mówi: „Ja przyszedłem, aby miały życie i obfitowały.” (Ew.Jana 10:10). Twój sposób myślenia wpływa na twój styl życia. Jaki jest tok twego myślenia tak funkcjonuje twoje życie i taki jest sposób twego życia i tak żyjesz. Pan Jezus Chrystus powiedział: „Według wiary waszej niechaj się wam stanie.” (Ew.Mat.9:29).  Jeżeli wierzysz w wszechmoc Bożą to, że Bóg wszystko może i także w twojej sytuacji w życiu, twój problem nie jest dla Niego za ciężki, żeby go nie mógł rozwiązać i każdy twój problem i twoja troska jest dla Boga rozwiązywalna, bowiem On wszystko potrafi i wszystko może. Jego możliwości są nieograniczone i jeżeli taki sposób jest twego myślenia to też w taki sposób żyjesz pozwalając Bogu działać w swoim życiu. Pan Jezus powiedział:„…u Boga wszystko jest możliwe.” (Ew.Marka 10:27b). Człowiek, który uważa, że Bóg nie zajmuje się tak zwanymi „błahymi” sprawami jakie przeżywa w swoim życiu to takie coś jest fałszywe i wręcz krzywdzące myślenie względem Boga. A może być też inny niewłaściwy sposób myślenia człowieka, który uważa, że poprzez swój piękny swój w chórze śpiew Bóg zbawić musi go. Jest taka pieśń, które słowa brzmią: „Jeśli myślisz, że zbawić cię musi Bóg bo kościół drogim jest ci, bo twe liczne zasługi tak cenne Jemu są lub za udział w nabożeństwie Bóg zbawić musi cię, lub za piękny swój w chórze śpiew Bóg zbawić musi cię to wiedz, że  mylisz się, zbawiony może być kto z Boga zrodzony jest”.  Nie dostępujemy zbawienia poprzez tzw. zasługi, czyli dobre uczynki. Prawda jest inna. Nie jesteśmy zbawieni poprzez to co my czynimy dla Chrystusa, ale poprzez to co Chrystus uczynił dla nas. Musimy zmienić swój  tok rozumowania i odwrócić się od takiego błędnego myślenia jako drodze zbawienia poprzez nasze zasługi a uznać tylko i wyłącznie zasługi Pana naszego Jezusa Chrystusa na krzyżu Golgoty jako Jego miłości poświęcenia się za nas i dla nas. List do Rzymian 3:23 powiada,że jesteśmy:„…usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,”  Można bardzo, bardzo dużo mnożyć przykładów człowieka niewłaściwie myślącego i jego zgubne skutki. Nie na próżno Bóg powiedział: „ …byliście niegdyś obcymi /dla Boga/ i /Jego/ wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny,” (Kolosan1:21) BT.  Odłóż wszystko inne na bok. Wszelkie opinie i nauki  oraz interpretacje ludzkie oraz wszelkiego rodzaju doktryny i nauczania i weź tylko i wyłącznie PISMO ŚWIĘTE i proś przedtem Ducha Świętego, aby ci objawił prawdy Bożego Słowa. Czytaj Biblię z modlitwą w sercu do Boga a On da ci zrozumienie, objawienie i odpowiedź. Pan Bóg da ci światło w Swoim Słowie. Niech podstawą twojej wiary będzie PISMO ŚWIĘTE. Niech twoje myśli kreuje BOŻE SŁOWO. Niech tym co kształtuje twój sposób myślenia będzie Pan JEZUS CHRYSTUS.
Zapraszam do wysłuchania zwiastowanego Słowa Bożego w temacie:



środa, 9 kwietnia 2014

JEDYNA DROGA ZBAWIENIA

Pan Jezus Chrystus powiedział: 

Jedyną droga do Boga i Jego królestwa jest Pan JEZUS CHRYSTUS i tylko przez Niego tam dojdziemy i tam się  dostaniemy i On też jest  jedynymi drzwiami i nie ma tam innych drzwi jak tylko Pan JEZUS CHRYSTUS: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, Ja jestem drzwiami dla owiec.Ja jestem rzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.”  (Ew.Jana 10:7.9)  Tylko Jezus Chrystus i Jego dzieło na krzyżu Golgoty jest tym przez które jesteśmy zbawieni. Nie jesteśmy zbawieni na podstawie naszych zasług i naszych dobrych uczynków. Nie jesteśmy zbawieni na podstawie tego co my czynimy dla Chrystusa, ale na podstawie tego co Chrystus Pan uczynił dla nas. Na podstawie tylko i wyłącznie Jego zasług jesteśmy zbawieni. Zbawienie jest darem łaski Bożej. Jesteśmy „…usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,…” (Rzym.3:24). Zbawienia nie w jakieś religii czy w związku wyznaniowym lub sakramentach kościelnych. Zbawienie jest tylko i wyłącznie w Panu Jezusie Chrystusie. Apostoł Paweł napisał do Tymoteusza:„dlatego wszystko znoszę przez wzgląd na wybranych, aby i oni dostąpili zbawienia, które jest w Chrystusie Jezusie, wraz z chwałą wiekuistą.” (2 Tym.2:10). Boże Słowo w innym miejscu mówi: 

 Polecam do wysłuchania temat: 




środa, 19 marca 2014

CZY ROZUMIEMY BOŻĄ MIŁOŚĆ?

Boża miłość to nie pozwalanie nam na wszystko czego tylko zapragnie nasza dusza ludzka. Rodzice, którzy kochają swoje dzieci nie pozwalają im na wszystko. Na przykład kiedy rodzice widzą, że ich dziecko bawi się jakimś ostrym narzędziem typu nożyce, nóż czy jeszcze coś innego to rodzice zabierają im to w celu by sobie dziecko nie wyrządziło krzywdę, ale dziecko temu nie rozumie i myśli, że tata lub mama chce mu zepsuć dobrą zabawę i krzyczy, tupie i płacze nie rozumiejąc tego, że rodzice robią to z miłości  do tego dziecka, chcą tego co najlepsze dla swojego dziecka ale dziecko nie przyjmuje sobie tego do wiadomości, że to dla jego dobra, a nie by zepsuć dobrą zabawę, ale by uchronić go od bólu cierpienia przed wyrządzeniem sobie krzywdy poprzez skaleczeniem się bądź nawet śmiercią. Tak samo jest z nami jako dziećmi Bożymi, którzy oddaliśmy się Panu Jezusowi Chrystusowi,że czasem nie rozumiemy tego, ze to co robi Bóg, a czyni  to dla nas dla naszego dobra, z miłości do nas i chce nas zachować od złego ku dobremu Bóg dał nam swoje przykazania nie poto by nas zniewolić ograniczając naszą wolność, ale by nas chronić przed złem i jego konsekwencją. Bóg z miłości do nas dał nam swoje słowo: „…abyś przestrzegał przykazań Pana i jego ustaw, które Ja ci dziś nadaję dla twego dobra.” (5Mojż.10:13) i dla naszego dobra: „Tak mówi Jahwe, twój Odkupiciel, Święty Izraelski: Ja, Jahwe, twój Bóg, uczę cię tego, co ci wyjdzie na dobre, prowadzę cię drogą, którą masz iść.” (Izaj.48:17). 
BÓG KOCHA CIEBIE!

czwartek, 13 marca 2014

WSZYSCY JEDNAKOWO RÓWNI PRZED BOGIEM

Oto mamy powyżej wezwanie Boga, abyśmy nie czynili różnicy pomiędzy tymi, którzy wierzącą w Pana Jezusa Chrystusa i miłują Go całym swoim sercem, bowiem Pan Bóg nasz kocha wszystkich jednakowo bardzo wielką miłością i za każdego zapłacił tę samą cenę i także za osoby niewierzące. Bóg nie czyni różnicy pomiędzy ludźmi i nie dzieli na mniej lub bardziej wartościowych na lepszych i gorszych. Pan Bóg nikogo nie szufladkuje. Została złożona jednakowa i taka sama ofiara za każdego z nas i jednakowa ilość krwi przez Pana Jezusa Chrystusa za nas wszystkich została przelana i nie ma tutaj żadnego znaczenia pozycja społeczna, wykształcenie, wiek, rozwój intelektualny, płeć. Bóg nie dzieli nikogo na słabszych i mocniejszych. U Pana i Boga naszego wszyscy są równi. Pan Bóg traktuje wszystkich równo, jednakowo a największym tego dowodem jest dzieło zbawienia na krzyżu Golgoty za każdego człowieka. Wszyscy jesteśmy za tę samą cenę krwi odkupieni i nie przelał nasz Pan za jednych mniej a za drugich więcej krwi. Za wszystkich, za każdego przelał jednakową ilość swojej przenajświętszej drogocennej Krwi. Za każdego umarł tą samą śmiercią
 i dla każdego zmartwychwstał, abyśmy mogli z Nim mieć społeczność jako żywą i realna osobą. Wszyscy mamy jednakowy dostęp do Boga i jednakową wartość przed Bogiem i jest wartość przelanej krwi i to nie byle jakiej krwi, ale prznajświętszej i najdroższej krwi Baranka niewinnego i nieskalanego. Zgodnie z 1 listem Piotra 1:18-19: „…Nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego.”

Serdecznie do wysłuchania usługi Słowem Bożym pt.:

 

czwartek, 13 lutego 2014

BÓG WSZYSTKO WIDZI

Człowiek przed człowiekiem może wiele ukryć, ale przed Bogiem wszystko jest jawne: „…przed Bogiem wszystko w nas jest jawne,…” (2 list do Korynt.5:11). Bóg wszystko widzi: „i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę.” (Hebr.4:13). Bóg wszystko słyszy i zna każdą niewypowiedzianą myśl: „Jezus przejrzawszy ich myśli, rzekł: Dlaczego myślicie źle w sercach swoich?„ (Ew.Mat.9:4) W Psalmie 139 2-5 jest tak napisane: „Ty wiesz, kiedy siedzę i kiedy wstaję,Rozumiesz myśl moją z daleka.  Ty wyznaczasz mi drogę i spoczynek,Wiesz dobrze o wszystkich ścieżkach moich. Jeszcze bowiem nie ma słowa na języku moim,A Ty, Panie, już znasz je całe. Ogarniasz mnie z tyłu i z przodu I kładziesz na mnie rękę swoją.”  Przed Bogiem nie da się ukryć:„Dokąd ujdę przed duchem twoim?I dokąd przed obliczem twoim ucieknę? Jeśli wstąpię do nieba,Ty tam jesteś,A jeśli przygotuję sobie posłanie w krainie umarłych,I tam jesteś.Gdybym wziął skrzydła rannej zorzyI chciał spocząć na krańcu morza, Nawet tam prowadziłaby mnie ręka twoja,Dosięgłaby mnie prawica twoja.  A gdybym rzekł: Niech ciemność mnie ukryjeI nocą stanie się światło wokoło mnie, To i ciemność nic nie ukryje przed tobą,A noc jest jasna jak dzień,Ciemność jest dla ciebie jak światło.Żadna kość moja nie była ukryta przed tobą,Choć powstawałem w ukryciu,Utkany w głębiach ziemi.Czyż On nie widzi moich dróg i nie liczy wszystkich moich kroków? bo jego oczy patrzą na drogi człowieka i On widzi wszystkie jego kroki. Nie ma ciemności ani mroku, gdzie mogliby się ukryć złoczyńcy, „ (Ps.139:7-12.15). (Joba 31:4 .34:21-22).  W księdze Objawienia Jana zwana księgą Apokalipsy w rozdziale 1 i w wersecie 17 jest napisane: „Głowa zaś jego i włosy były lśniące jak śnieżnobiała wełna, a oczy jego jak płomień ognisty,”  (Obj.1:14). Oczy Pana naszego i Boga Jezusa Chrystusa są jak płomień ognisty przenikające ciało, duszę i ducha na wskroś. Przed drugim człowiekiem możemy ukryć nasze grzechy, ale przed Bogiem wszystko w nas jest jawne. Jego oczy niczym płonienie ogniste prześwietlają lepiej niż najlepszy rentgen i nie tylko nasze ciało, ale naszą duszę i ducha widząc każdy najmniejszy brud, który chcielibyśmy ukryć pod ten przysłowiowy dywan. Słowo Boże mówi o naturze Boga: „Twoje oczy są zbyt czyste, aby mogły patrzeć na zło, nie możesz spoglądać na bezprawie.Bóg nie ma nic wspólnego z bezprawiem, Wszechmocny z nieprawością. ” (Hab.1:13) . (Joba 34:10). Bóg jest Święty. Nie da się schować brudu pod dywan.

 Może nie chcesz, żeby ktoś się dowiedział o tym co wiesz, że jest grzechem a co czynisz, ale zapominasz, że widzi cię Bóg o tobie wszystko. Może chcesz ukryć swój nałóg palenia papierosów albo picia alkoholu lub może coś innego czynisz o czym wiesz, że jest to  grzechem. Jednak pamiętajmy, że przed Bogiem każdy grzech jest jawny i Boga nie da się oszukać: „Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu.Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe.” (Rzym.14:12) . 2 Korynt.5:10). To zależy od nas przed jakim Bogiem staniemy. Czy Bogiem od którego usłyszymy werdykt albo przed Bogiem od którego usłyszymy słowa: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego.” (Ew.Mat.25:21) By usłyszeć te powyższe słowa z Ewangelii Mateusza 25:21- „sługo dobry i wierny! wejdź do radości pana swego.” Musimy przestać siebie oszukiwać i okłamywać, iż nie widzi naszego grzechu. Boga nie da się okłamać. Ananiasz i Safira próbowali okłamać i oszukać Boga jednak nie opłaciło się im to i skoczyło się to dla nich bardzo źle, co jest dla nas ostrzeżeniem, byśmy nie skoczyli jak owi ludzie, których w konsekwencji spotkała śmierć.Tutaj nie chodzi tyle o fizyczną smierć, ale o duchową, która jest konsekwencją grzechu - „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć…” (Rzym.6:23). W liście Jakuba 1:13-15 - „ Niechaj nikt, gdy wystawiony jest na pokusę, nie mówi: Przez Boga jestem kuszony; Bóg bowiem nie jest podatny na pokusy ani sam nikogo nie kusi.  Lecz każdy bywa kuszony przez własne pożądliwości, które go pociągają i nęcą;  potem, gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje, rodzi śmierć.” Ta śmierć duchowa to oddzielenie od oblicza i od mocy chwały Pana, od Boga, który jest miłością. Czyli od miłości, którą jest Bóg. To samo w sobie już jest piekłem być oddzielony od miłości i to właśnie czyni grzech. Czas więc przestać udawać, ukrywać i bawić się grzechem tłumacząc, że nikt o tym nie wie i nikt tego nie widzi, ale to jest kłamstwo, bowiem doskonale twój grzech widzi BÓG i w odpowiednim czasie obnaży go, a my zostaniemy zawstydzeni więc lepiej nie zwlekać nie ukrywać go już, ale przyjść z nim do Boga byśmy nie doznali wstydu, gdy to co ukrywamy zostanie jak mówi Słowo Boże obnażone w świetle dnia. W Ewangelli Łukasza 12:2 mamy zapisane słowa Pana Jezusa Chrystusa: „Bo nie ma nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani tajnego, co by nie stało się wiadome. „ Bóg mówi w księdze Przypowieści Salomona 28:13 oto takie słowa: „Kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto je wyznaje i porzuca, dostępuje miłosierdzia.” Czas więc przyjść przed oblicze Boże wyznać Mu swój grzech odwrócić się od niego przepraszając Boga za ten grzech.a Pana Jezusa Chrystusa Krew zmyje wszelki grzech zgodnie ze słowem zapisany w 1 liście Jana 1:7-:9 - „…krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. „

środa, 12 lutego 2014

NOWY PRZYBYTEK – Świątynia

„A gdy się zbliżała Pascha żydowska, udał się Jezus do Jerozolimy. I zastał w świątyni sprzedających woły i owce, i gołębie, i siedzących wekslarzy. I skręciwszy bicz z powrózków, wypędził ich wszystkich ze świątyni wraz z owcami i wołami; wekslarzom rozsypał pieniądze i stoły powywracał, a do sprzedawców gołębi rzekł: Zabierzcie to stąd, z domu Ojca mego nie czyńcie targowiska. Wtedy uczniowie jego przypomnieli sobie, że napisano: Żarliwość o dom twój pożera mnie. Wtedy odezwali się Żydzi, mówiąc do niego: Jaki znak okażesz nam na dowód, że ci to wolno czynić? Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję. Na to rzekli Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni chcesz ją odbudować? Ale On mówił o świątyni ciała swego.” (Ew.Jana 2:13-21)
Czytamy tutaj historie jak pewni ludzie zrobili ze świątyni miejsce handlu i Pan Jezus wchodząc do świątyni zobaczył co się dzieje i wypędził przekupniów ze świątyni mówiąc:„Zabierzcie to stąd, z domu Ojca mego nie czyńcie targowiska.” (Ew.Jana 2:16). Żydzi nie rozumiejąc tego co czynił Pan Jezus Chrystus zadali Mu pytanie:„Jaki znak okażesz nam na dowód, że ci to wolno czynić?” Na to odpowiedział Pan Jezus: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję.”  ale tego znowu nie zrozumieli owi ludzie: „Na to rzekli Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni chcesz ją odbudować?„ (Ew.Jana 2:20). Pan Jezus Chrystus tutaj mówi o nowym przybytku. Oto  co Pan Jezus mówi: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję. (Ew.Jana 2:19). Oto Pan Jezus Chrystus mówi „zburzcie tę świątynię, zbudowaną ręką ludzką a ja w trzy dni zbuduję inną nie ręką ludzką zbudowany lecz Bożą dłonią.” Oto Pan Jezus Chrystus tutaj mówi o świątyni ciała swego: „ Ale On mówił o świątyni ciała swego.” (Ew. Jana 2:21). ŚWIĄTYNIA – to miejsce przebywania Bożej obecności i Jego chwały. Oto Pan Jezus Chrystus zburzył starą światynię i zastąpił ją nową, Bożą świątynią, zburzył ludzki przybytek i zbudował Boży. Ludzki przybytek został zastąpiony Bożym. Znamy rozmowę Pana Jezusa z Samarytanką, gdzie Samarytanka mówi: „Ojcowie nasi na tej górze oddawali Bogu cześć; wy zaś mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy Bogu cześć oddawać.”  (Ew.Jana 4:20). Na to Pan Jezus odpowiada między innymi tak: „Niewiasto, wierz mi, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu. Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali.” (Ew.Jana 4:21.23). Samarytanie uważali, że na pewnej konkretnej górze należy oddawać cześć Bogu, natomiast żydzi uważali że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy oddawać Bogu cześć i teraz pojawia się Pan Jezus Chrystus, że prawda jest inna. Zmienia porządek ustanowiony przez ludzi mówiąc: „...prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali.” (Ew.Jana 2:23). Bóg w tym słowie mówi do nas, że nie potrzeba udawać się do specjalnych miejsc typu jakiś budynek czy miejscowość kultu religijnego by spotkać się z Bogiem i mieć z Nim społeczność. Oto miejscem spotkania z Bogiem i społeczności z Nim jest sam Pan JEZUS CHRYSTUS. W Ewangelii Jana 2:21 zanotował takie słowa: „Ale On mówił o świątyni ciała swego.” To Pan JEZUS CHRYSTUS jest tą świątynią w której mieszka sam Bóg i jest miejsce przebywania chwały Bożej. W księdze Izajasza 7:14 oraz w Ewangelii Mateusza 1:23 Pan Jezus Chrystus jest nazwany „Immanuel„ inaczej „Emanuel” czyli „Bóg z nami„. Gdzie był obecny Pan Jezus Chrystus tam był obecny sam Bóg, bowiem w Chrystusie jest sam Bóg i gdzie jest obecność Chrystusa równa się obecnością Boga. Pan Jezus Chrystus jest tą osobą w której mamy społeczność z Bogiem, bowiem sam Bóg mieszka w Chrystusie oraz sam Pan Jezus Chrystus jest Bogiem. Już na wiele, wiele lat był zapowiadany czas narodzin Pana Jezusa Chrystusa na ziemi i już w starotestamentowych proroctwach Chrystus był nazywany Bogiem i Ojcem. Kiedy jeden z Jego uczniów mówił do Pana Jezusa „Pokaż nam Ojca” Pan Jezus Chrystus mu odpowiedział:„Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca…” Jak gdyby parafrazując te słowa Pan Jezus mówi do Filipa: „Halo, Filipie to Ja jestem Ojcem„. W Słowie Bożym Pan Jezus na wiele setek lat już nim się w żywocie począł już został nie tylko nazwany Ojcem, ale Ojcem i Bogiem - „Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju.” (Izajasza 9:5). W dniu pięćdziesiątnicy Bóg zesłał Ducha, który był Duchem Pana Jezusa Chrystusa, a gdzie Pan Jezus Chrystus był obecny równało się to z obecnością Boga, bowiem jedno z Jego imion to „Immanuel” czyli „Bóg z nami” . Święty Duch Pana Jezusa Chrystusa jest także nazwany Duchem Boga Ojca i gdzie jest Duch Święty tam jest Boża obecność, ponieważ Duch Święty jest obecnością Boga. Kolejna rzecz to dlaczego Bóg powiedział: „Najwyższy nie mieszka w budowlach rękami uczynionych,…Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych” ? Odpowiedź brzmi: Ponieważ Bóg  nas kocha, miłuje nas i pragnie bliskości z nami i chce uczynić w nas swój święty Boży przybytek, miejsce przebywania swojej obecności i Jego chwały – „Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was? Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych? Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym. „ (1 Korynt.3:16 . 6:19-20)

piątek, 31 stycznia 2014

CEL UCZESTNICTWA W NABOŻEŃSTWIE

Po co mamy brać udział w nabożeństwach i uczestniczyć w spotkaniach chrześcijańskich? W liście do Hebrajczyków 10:24-25 jest napisane: „…baczmy jedni na drugich w celu pobudzenia się do miłości i dobrych uczynków, nie opuszczając wspólnych zebrań naszych, jak to jest u niektórych w zwyczaju, lecz dodając sobie otuchy, a to tym bardziej, im lepiej widzicie, że się ten dzień przybliża.” Można to określić w jednym zdaniu „W celu zbudowania się” Idąc na spotkanie, kiedy już bierzemy udział w spotkaniu chrześcijańskim, nazywanym też nabożeństwem czy spotkanie biblijne, mamy  się budować na tego typu spotkaniach i zawsze wychodzić inni niż przyszliśmy na zgromadzenie. Bardzo źle jest, kiedy po skończonym nabożeństwie wychodzimy tacy sami jak przyszliśmy albo jeszcze nie daj Boże gorsi. Na przykład jesteśmy zgorzkniali, źli, a może z kimś pokłóciliśmy się po drodze idąc z nabożeństwa i to jeszcze ze swoim bliźnim, bratem czy siostro w Chrystusie. Czy to jest cel spotka chrześcijańkich. Nasuwa się pytanie: Człowieku po co dziś przyszedłeś pod Boże Słowo, skoro ono Ciebie nie zmieniło? W jakim celu więc byłeś na nabożeństwie? Jeżeli wychodząc z kościoła tacy jesteśmy to po co chodzić? Po co to wszystko, jeżeli nie stajemy się podobni do Pana Jezusa Chrystusa? Drogi czytelniku, jeżeli idąc ze spotkania chrześcijańskiego np. potrafisz nadal czuć urazę lub gniew i nawet podać komuś ręki, to masz problem w sobie. Bożą wolą i Bożym jest docierać do nas podczas zwiastowanego Słowa Bożego i zmieniać nas. Pan Bóg mówi w księdze kaznodziei Salomona 4:17 mówi do nas: „Pilnuj swoich kroków, gdy idziesz do domu Bożego, i nastaw się na słuchanie, gdyż jest to lepsze niż ofiary składane przez głupich; bo nie umieją nic innego, jak tylko czynić zło. „ Czy idąc na spotkanie, które jest w imieniu Pańskim idziemy  z nastawieniem, aby brać naukę do swojego życia i nie tylko słyszeć dźwięki słów wypowiadanych przez kaznodzieję, ale naprawdę usłyszeć Boży głos w swoim sercu? Kiedy naprawdę w ten sposób przychodzimy  przed Boże oblicze na nabożeństwo to wyjdziemy zbudowani. Apostoł Piotr napisał: „I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa.”  (1 list Piotra 2:5). Człowiek, który został zbudowany na nabożeństwie żyje tym słowem i jest nim napełniony według słów listu Apostoła Pawła do Kolosan 3:16 – „Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie;…”  Nie tylko intelektualnie zna dane słowo, ale to Boże Słowo przenika do naszego serca zmieniając nasz sposób myślenia, wierzenia, postępowania, sensu i celu życia. Człowiek, który wychodzi z nabożeństwa zbudowany widać, że jest inny i w pierwszej kolejności widać to w relacjach międzyludzkich. Nie jest człowiekiem przykrym i złym, ale widać to na twarzy, które promieniuje Bożą chwałą. Jeżeli chodzę na spotkania chrześcijańskie, ale się nie buduję, to coś jest nie tak. Trzeba się zastanowić co się dzieje i co jest nie tak jak  być powinno, bo samo uczestnictwo w chrześcijańskim spotkaniu nie może być samo w sobie celem. Nie wychodzimy sobie zbawienia jeśli myślimy, że poprzez obecność na nabożeństwie dostajemy się do królestwa Bożego, a nic z sobą ze swoim życiem nie robimy. Uczestnictwo w zgromadzeniu organizowanym w imieniu Pana Jezusa Chrystusa musi na nas wpływać pozytywnie i musi nas zmieniać i to na lepsze. Mamy się upodabniać do Chrystusa i jeżeli tego nie ma to coś jest złego. Tak więc chodzenie na spotka chrześcijańskie dla samego chodzenia nie ma sensu, ponieważ nie od samej naszej obecności na spotkaniu Biblijnym, gdzie rozważa się Słowo Boże jesteśmy zbawieni, ale od tego czy będziemy przyjmować Boskie przesłanie przez zwiastowane Boże Słowo. Jeżeli się nie buduję na zgromadzeniu to najpierw muszę szukać problemu w sobie i zacząć robić porządek od siebie a dopiero później myśleć o tym, że trzeba zmienić wspólnotę.

czwartek, 23 stycznia 2014

ZAZDROŚĆ

KONSEKWENCJE ZAZDROŚCI


Zazdrość człowieka jest przeciwieństwem miłości. Apostoł Paweł napisał: „Miłość…nie zazdrości, …”  (1 Korynt.13:4). Miłość cieszy się z sukcesu, które odnosi drugi człowiek z powodzenia drugiego człowieka, bliźniego swego i mało tego, że się cieszy i nie krzywdzi bliźniego, to miłość czyni by drugi człowiek był szczęśliwy i miał się dobrze. Miłość pozbawiona jest egoizmu i dostrzega potrzeby bliźniego i patrzy dalej niż czubek swojego nosa. Miłość wychodzi na przeciw potrzebom drugiego człowieka. Człowiek posiadający miłość nie może zazdrościć a wręcz odwrotnie, dąży do tego by druga osoba miała się dobrze i była szczęśliwa i cieszy się z powodzenia drugiej osoby. Tak więc zazdrość jest tego wszystkiego przeciwieństwem. Zazdrość sama w sobie jest zła i prowadzi do przykrych konsekwencji. Wynikiem zazdrości są złe myśli i złe czyny. Zazdrość prowadzi do złych czynów i złego postępowania. Spójrzmy na powodzenie Izaaka i zazdrość filistyńczyków: „Izaak siał w owej ziemi i zebrał w tym roku stokrotne plony, bo Pan mu błogosławił.Izaak siał w owej ziemi i zebrał w tym roku stokrotne plony, bo Pan mu błogosławił. I zbogacił się ten mąż, i coraz bardziej się bogacił, tak że stał się bardzo zamożny.Miał on stada owiec, stada bydła i liczną służbę; i zazdrościli mu Filistyni.Toteż wszystkie studnie, które wykopali słudzy ojca jego w czasach Abrahama, ojca jego, Filistyni zasypali i wypełnili ziemią.” ( 1 Mojż.26:12-15). Widzimy na powyższym przykładzie do czego prowadzi zazdrość, kiedy widzieli powodzenie w życiu Izaaka, które pochodziło od Boga i doprowadziło to ich do złych czynów. Podobnie ma się rzecz z Dawidem, kiedy ten odniósł zwycięstwo na Goliatem i sława jaka do niego przystała w oczach ludu. Saul zazdrościł powodzenia Dawidowi jak dał mu Bóg:  „Od tego dnia i nadal spoglądał Saul na Dawida z zazdrością.” (1 Sam.18:9) i wiemy, że zazdrość doprowadziła Saula do tego, że chciał odebrać Dawidowi życie. Bracia Józefa również mu zazdrościli, kiedy opowiedział im pewien sen proroczy i możemy o tym poczytać w pierwszej księdze Mojżeszowej 37 rozdziale. Natomiast w wersecie 37 tak czytamy: „Wtedy zazdrościli mu bracia,” W Efekcie wrzucili go do studni i później został sprzedany do Egiptu. Możemy o tym zdarzeniu poczytać o tym w 1-wszej księdze Mojżeszowej 37:12-36. Zobaczmy na kolejny przykład do czego prowadzi zazdrość gdy Apostoł Paweł przemawiał i ludzie zaczęli słuchać słów Ap. Pawła z uwagę i niektórzy nawet zostali przekonani o prawdziwości słów i nawet wśród nich były osoby określane „znamienite” czy o nieposzlakowanej opinii i coś znaczący w swoim otoczeniu co powodowało zazdrość pośród uczonych w Piśmie i faryzeuszów. Czytamy o tym, do czego ich ta zazdrość doprowadziła:„Żydzi, powodowani zazdrością, dobrawszy sobie z pospólstwa różnych niegodziwych ludzi, wywołali zbiegowisko i wzburzyli miasto, a naszedłszy dom Jazona, usiłowali stawić ich przed ludem; „ (Dzieje Ap.17:5). Zazdrość prowadzi do gniewu i nienawiści: „…zazdrość wywołuje gniew męża, który w dniu zemsty nie zna pobłażania;„ (Przyp.Sal.6:34). Zazdrość to rest również zawiść. Zazdrość prowadzi do śmierci, do oddzielenia od Boga. Zazdrość to nasienie diabelskie, które chce w naszych sercach zasiać szatan tak jak kąkol pośród pszenicy by nie doszło do wydania dobrego owocu a w konsekwencji jest spalenie takiego chwastu. Czas więc sprawdzić swoje serce przed Panem Bogiem, czy jest nie rośnie ten chwast zazdrości w moim sercu? A jeżeli tak, to czas go wykorzenić. Serdecznie zapraszam do wysłuchania zwiastowanego Słowa Bożego w temacie: 

poniedziałek, 20 stycznia 2014

UMYWANIE NÓG

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie wpis z facebooka o takiej treści: ”Jeśli tedy Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem nogi wasze, i wy winniście sobie nawzajem umywać nogi.” Jan. 13:14
W niektórych wspólnotach chrześcijanie podczas Wieczerzy Pańskiej umywaja sobie nogi jedni drugim. Najpierw pomyślałem sobie, że to jest bardzo staroświeckie i nie pasuje do naszej kultury. Przecież dzisiaj nikt nikomu nóg nie umywa. Potem myślałem, że my w inny sposób, taki bardziej praktyczny „umywamy nogi” Ale zadałem sobie pytanie, skoro Pan mówi winniście, to znaczy, że powinniśmy. On chyba nie miał na myśli umywania nóg bez umywania nóg. Trzeba wiele pokory w społeczności aby umyć komuś nogi, ot tak po prostu wodą i mydłem. Co myślicie na ten temat ?
Oto autor tego wpisu: Andrzej Olszewski
Wielkim szacunkiem darzę wspólnoty  w których się obmywa nogi i uznaję to, ale zastanawiam się czy tutaj chodzi o rytuał czy może o coś innego? Podzielę się kilkoma przemyśleniami w jaki sposób to  rozumiem. Uważam, że tutaj rozchodzi się o coś innego, ale wręcz rozchodzi się o coś więcej niż pusty rytuał religijny i myślę, że w nie w tym jest rzecz. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz odnośnie tego tematu i wspólnot, które to praktykują na swoich nabożeństwach, czy w taki grupach obmyto by nogi bezdomnemu z ulicy, który nie ma się gdzie podziać i możliwości umycia, ponieważ myślę, że osoby, którym się myje stopy tak naprawdę już swoje nogi miały czyste umyte przedtem w swoich domach i takim osobom łatwiej umyć już czyste nogi. Tutaj zgadzam się z wypowiedzią brata Andrzeja „Trzeba wiele pokory…” Wierzę, że tutaj  o to się rozchodzi, czyli o pokorę, wzajemne usługiwanie sobie, służenie jeden drugiemu. Mogłem dosłownie to widzieć na przykładzie pewnych ludzi, którzy w swoim życiu  usługiwali wielu ludziom odkąd się nawrócili do Pana Jezusa Chrystusa, zajmowali się nawet osobą obłożnie chorą, mającą wagę 100 kg, która nie mogła zajść za swoją potrzebą i nawet podstawowych rzeczy koło siebie zrobić, gdy trzeba ją myć, gdy się porobiła, prać pobrudzone rzeczy związku z tym i towarzyszył temu smród była to bardzo ciężka praca wymagająca zaparcia się samego siebie i dosłownie usługiwania i mycia nie tylko stóp czy nóg, ale i prawie całego ciała i tutaj postrzegam, że ludzie ci, mi osobiście znani wykonywali polecenie Pana Jezusa Chrystusa zapisane w Ewangelii Jana 13:14. Dla mnie tacy ludzie mają w moich oczach wielki szacunek i podziw, ponieważ uważam, że nawet wierzący ludzie mogą mieć z tym duże problemy by aż tak dla drugiego człowieka się poświęcać i nie piszę tego, aby tego typu osoby oskarżać lecz chcę zwrócić uwagę co znaczą te słowa. Te słowa Pana Jezusa Chrystusa mają znacznie głębsze znaczenie niż sobie to myślimy i jesteśmy wstanie sobie to wyobrazić.





 Polecam bardzo dobrą usługę Słowem Bożym w tym temacie: