Czy przeżyłeś jakiś zawód, rozczarowanie? Może nawet rozczarowałaś lub rozczarowałeś się chrześcijaństwem? Może jesteś taką osobą, która zawiodła się na innych wierzących w kościele ? Na początku mojej drogi z Bogiem, kiedy trafiłem do pewnej grupy wierzących chrześcijan myślałem, że trafiłem do nieba, do aniołów w ludzkiej postaci, ale po czasie jednak moje myślenie zostało zweryfikowane i zrozumiałem, że to zwykli ludzie mający swoje słabości, uchybienia, niedoskonałość pisząc delikatnie. Teraz patrząc na siebie również ja jestem taką osobą i nie tylko rozczarowałem się innymi, ale nawet samym sobą. Bywa i tak, że nie patrzę w lustro bo mi go szkoda, jakbym go miał rozbić. Ile razy Boga przepraszam za coś, co dalej robię. Przepraszam Boga i mówię Bogu już nigdy więcej tego nie zrobię i po pewnym okresie czasu znów to robię i czuję się, jakbym z Boga sobie kpił. Nie jest to fajne uczucie. Czuję się tak, jakbym Boga okłamywał. Tak więc nie tylko się chrześcijaństwem, innymi wierzącymi, ale ostatnio zawiodłem się na sobie samym. Ile razy obiecałem Bogu nigdy więcej, a po chwili dalej czynię to samo. Kiedyś myślałem, że już długo jestem wierzący w Pana Jezusa Chrystusa bo w marcu 1993 roku na ewangelizacji satelitarnej Billy Grahama przyjąłem Jezusa Chrystusa do swojego serca, jako swojego Zbawiciela i Pana i w ten sposób powierzyłem Jezusowi Chrystusowi, jako swojemu Bogu życie, ale dziś, tak naprawdę od niedawna patrzę na to trochę inaczej. W liście apostoła Pawła do kolosan 2:6 jest napisane:
"Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w Nim chodźcie "
Nie wystarczy tylko przyjąć Jezusa Chrystusa, ale trzeba w Nim być i z Nim w życiu jeszcze chodzić. Muszę sobie szczerze odpowiedzieć na postawione przez siebie pytanie: Czy przez te 33 lata mojej drogi z Panem Jezusem Chrystusem czy zawsze z Nim chodziłem ? Niekiedy poddaję sobie to pod wątpliwość patrząc na siebie, mną swoje życie, postępowanie czy nawet myślenie. Tak więc już nie tylko dostąpiłem rozczarowania, zawodu chrześcijaństwem czy też nnymi ludźmi, którym ufałem, ale nawet samym sobą. Czasami zastanawiam się, czy Bóg na mnie się nie zawiódł bo powodów do tego miał i pewno ma multum. Tak przy okazji, na marginesie, ja oddzielam chrześcijaństwo od Chrystusa. Szerzej na ten temat napisałem tutaj:" CHRZEŚCIJAŃSTWO A CHRYSTUS"
Na związany z tym tematem głosiłem kiedyś słowo pt.: " JAKIE MASZ OCZEKIWANIA ? "
Zapraszam do wysłuchania tego rozważania w poniższym filmiku:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz