piątek, 17 lipca 2026

NIE DOBIJA SIĘ LEŻĄCEGO

 W Ewangelii Łukasza 10: 19-37 mamy opisaną historię Samarytanina, który został idąc po drodze napadnięty i pobity. Czytamy takie słowa:

"Pewien człowiek szedł z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców, którzy go obrabowali, poranili i odeszli, zostawiając go na pół umarłego. … Pewien Samarytanin zaś, podróżując tędy, podjechał do niego i ujrzawszy, ulitował się nad nim. I podszedłszy opatrzył rany jego, zalewając je oliwą i winem, po czym wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i opiekował się nim."  ( Ew. Łuk.10:30.33-34 )

Oczywiście przechodził tamtędy także kapłan i lewita , którzy go może nie dobili, ale przeszli obok niego, nie udzielając mu pomocy. Pan Jezus Chrystus nie tylko przechodzi obok, mijając człowieka w upadku, ale pochyla się nad nim, udzielając mu pomocy.

 "Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi,..."

Pan Jezus Chrystus niedołamuje nadłamanej gałązki, ani ledwo tkwiącego się żaru nie dogasza lecz go rozpala. Boży Duch Święty widząc w nas gasnący żar nie dogasza go, ale t na nowo rozpala a co ledwo się trzyma uzdrawia i czyni mocnym. Bóg nie dokopuje leżącemu człowiekowi, ale go stawia na nogi, a jego nogi stawia na skale.  -  Ps.40:3 .

A tą skałą jest sam Pan JEZUS CHRYSTUS - 1 Korynt.10:4 .

Nie dokopuje się człowiekowi, który i tak już leży, ale robić się wszystko co jest możliwe, aby takiego człowieka podnieść, ale czasami bywa tak, że my ludzie o tym zapominamy a szczególnie wierzący w Boga. Podobna historia jest opisana w księdze Joba, kiedy znalazł się Job w bardzo trudnej sytuacji życiowej znaleźli się jego przyjaciele, "Pocieszyciele", którzy przyszli mu raczej  wyszukiwać jego grzechy i wyczytywać mu je, ale później Bóg wziął ich do siebie na dywanik. 

To pokazuje nam dzisiejszy stan niektórych ludzi w zborach, w kościołach gdy ktoś znajdzie się w trudnych okolicznościach, sytuacjach życiowych, gdzie zaraz pojawiają się ludzie tak zwani "Doradcy duchowi", "Duszpasterze " , którzy biegną z "dobrą " radą gdy np. zachorujesz, jako osoba wierząca i mówią ci w twoim lokalnym kościele, zborze, "Pewno żyjesz w grzechu i dlatego chorujesz", albo "Nie masz wiary dlatego nie zostajesz uzdrowiony" itp.. gadki, póki sami nie zachorują lub nie znajdą się w jakiejś trudnej sytuacji. 

Drodzy, wierzący w Pana Jezusa Chrystusa również przechodzą i będą przechodzić różne doświadczenia i nie oznacza, że coś z tobą jest nie tak, że może jakiś grzech lub Bóg ciebie opuścił. Absolutnie Nie!!! Po prostu żyjemy póki co na ziemi wśród różnych ludzi, ale też mocy ciemności, które nas atakują. Diabeł nie walczy o tych, którzy są jego, ale o tych, których stracił, którzy należą do Pana JEZUSA CHRYSTUSA, ale nie jest w stanie szatan nikogo wyrwać z Bożych, Chrystusowych dłoni. Sam Pan JEZUS CHRYSTUS mówi:

 "I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej." Ew. Jana 10:27

Apostoł Paweł napisał w liście do Rzymian takie słowa: 

"Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, Ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.". ( Rzym.8:38-39 )


Jeżeli jesteś w jakimś dołku psychicznym, w depresji i widzisz wszytko w czarnych kolorach, a raczej bez kolorów to wiedz, BÓG jest w stanie Cię podnieść i chce tego dokonać, uczynić cud w twoim życiu. Może nawet popadłeś w grzech i oddaliłeś się od Boga.  Bóg wychodzi dzisiaj Ci naprzeciw i mówi: "Pragnę Cię mój Synu, moja córko. Nigdy Ciebie nie odrzuciłem. Miłością wieczną Cię umiłowałem,. Nie bój się wróć do Mnie. Przebaczyłem Ci i chcę tego, co dla Ciebie najlepsze. Pragnę twego szczęścia."

"Starłem jak obłok twoje występki, a twoje grzechy jak mgłę: Nawróć się do mnie, bo cię odkupiłem.". ( Izaj.44:22 )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz