środa, 30 lipca 2008

ŻYCIE NA ZIEMI JEST ETAPEM PRZEJŚCIA



ŻYCIE NA ZIEMI JEST ETAPEM PRZEJŚCIA


Kiedy się rodzimy na ten świat to zaczynamy ten etap.

Wyobraźmy sobie że mieszkasz w domu, budynku i aby się do swojego mieszkania dostać albo z mieszkania wyjść musisz przejść przez korytarz w budynku. W niektórych mieszkaniach by przejść z jednego pokoju do drugiego, musisz przejść przez pomieszczenie zwane przedpokojem.

Trzeba pokonać pewien odcinek by dojść do celu.

Życie na ziemi jest to przejście, wędrówka, zdążanie do celu, jest to pielgrzymowanie, inaczej mówiąc pielgrzymka. Pielgrzymką nie jest uczęszczanie gdzieś np do sanktuarium, czy jakieś szczególne miejsce religijne, bowiem pielgrzymka to nasze życie gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy ( 2 list do Koryntian 5:7 )

W liście do Hebrajczyków 11:13 czytamy że jesteśmy: gośćmi i pielgrzymami na ziemi

Każdy z nas dokądś pielgrzymuje, zmierza, tylko z tą różnicą że jedni do życia wiecznego, jako zbawieni inni na wieczne potępienie do otchłani piekła, jako potępieni. To zależy od naszej decyzji, mojej i twojej decyzji. To gdzie będziesz w wieczności, zależy od twojej decyzji tutaj na ziemi w doczesności. Decyzje podejmowane na ziemi zaważać będzie na wieczności. Nie warto więc swoje życie marnować gdyż nasze postępowanie będzie miało swoje odbicie w przyszłości w wieczności. Spójrzmy np na naród izraelski, gdy wychodził z niewoli egipskiej, jak z powodu niewiary i nieposłuszeństwa Bogu nie weszli do ziemi opływającej w dobrobyt. I tak właśnie nasze życie tutaj ma wagę przenoszenia na nasze życie wieczne. Naród Izraelski nie wszedł do tej wspaniałej krainy dlatego że nie słuchali Boga i nie wierzyli Mu ( możemy o tym poczytać w liście do Hebrajczyków 3 i 4 rozdział )

Nie warto więc naprawdę marnować swojego życia, ono jest zbyt krótkie. Życie człowieka jest jak trawa która na krótko się pojawia a potem znika szybko usychającTrawa usycha, kwiat więdnie, gdy wiatr Pana powieje nań. Zaprawdę:Ludzie są trawą!( Izaj.40:6-7 )


W 1 liście Piotra 1:24 czytamy: Gdyż wszelkie ciało jest jak trawa, a wszelka chwała jego jak kwiat trawy. Uschła trawa, i kwiat opadł
Życie jest przemijające, przemija jak cień i jak para która się na krótko ukazuje a potem szybko znika: „… czymże jest życie wasze? Parą jesteście, która ukazuje się na krótko, a potem znika. „ ( Jakub 4:14 )

Życie na ziemi przemija a wieczność trwa. Nie warto więc marnować sobie życia. W 2 liście do Koryntian 6:2 czytamy:Oto teraz czas łaski, Oto teraz dzień zbawienianie warto odkładać tej decyzji na później , tej właściwej decyzji. Jaka to decyzja, czy wiesz ?

Decyzja którą musisz podjąć jeśli chcesz być zbawiony. Nie warto ją odkładać na później. Mówię tutaj o decyzji pójścia za Bogiem.

Kiedyś w moim bloku gdzie mieszkam, miałem sąsiada który notabene lubił sobie zaglądać do kieliszka i podczas jednych z takich imprez zakrapianych alkoholem mówił oto takie słowa; „ja dożyję osiemdziesiątki” ale ten człowiek jeszcze tej nocy zmarł i nie dożył nawet następnego dnia i oto ten człowiek mówił że dożyje 80 lat zmarł w stosunkowo młodym wieku, który nie ma w swoim sercu i życiu Pana Jezusa Chrystusa, taki człowiek jest jakJak ptak, który daleko odleciał od gniazda, tak człowiek, który się tuła z dala od ojczyzny( Przyp.Salomona 27:8 ) człowiek który żyje na codzień bez Chrystusa i Jego kierownictwa jest właśnie taką osobą tułająca się niczym bezdomny człowiek na tym świecie mimo że może posiadać bogaty wystawny i wspaniały dom i wszystkiego pod dostatkiem to jednak bez Boga jest człowiekiem bezdomnym, dlatego że jest jak ten ptak który odleciał od gniazda i tuła się daleko od domu i tak jest i z człowiekiem który odszedł od Boga i żyje po swojemu nie liczą się z Bogiem i Jego wolą tuła się z dala od ojczyzny niebiańskiej gdzie panuje nieustająca radość, miłość i wesele i zamiast tego człowiek taki . Bóg przygotowuje wspaniale rzeczy dla swoich dzieci, warto poświęcić się dla Boga.





INWESTYCJA W ŻYCIE WIECZNE






Każdy z nas ludzi chce aby żyło się nam lepiej i wygodniej. Niektórzy aby poprawić sobie status społeczny w tym celu wyjeżdża za granicę aby sobie zarobić więcej pieniędzy. Oczywiście każdy z reguły chce żyć w warunkach godnych człowieka a nie w spartańskich i rzeczywiście nie widzę w tym nic złego ale, w tym wszystkim zagoniony człowiek aby poprawić sobie status społeczny i podnieść się finansowo by poprawić sobie byt materialny inwestując w ten sposób w to doczesne życie zapomniał człowiek o najważniejszym by zainwestować w wieczność, bowiem doczesność przemija a wieczność trwa. Nie warto więc marnować sobie wieczności. Moich kochani i drodzy czytelnicy to życie na tej ziemi przemija i każdy z tej ziemi w swoim czacie zejść choćby nie wiem jaki wkład w to by poprawić sobie to życie tutaj na ziemi w doczesności i by żyć sobie wygodnie to i tak życie na ziemi dobiegnie końca i przed nami wieczność, tylko jak i gdzie będziemy w tej wieczności, czy będzie to Królestwo Boga i wieczny raj czy może wieczne potępienie i piekło ?
Pamiętajmy że tam gdzie trafimy po śmierci nie będzie odwrotu i możliwości zmiany oraz pobytu i zmiany swego położenia. To od nas i naszego tutaj bytowania zależy gdzie będziemy w przyszłości, czy będziemy w miejscu gdzie panuje radość, miłość i wesele w obecności Boga czy poza tym będąc jakby na zewnątrz tego wszystkiego tego wszystkiego nie mając udziału w tej pięknej radosnej wspólnocie z Bogiem. Oto moi drodzy warto zainwestować w wieczność nieba i włożyć 100% wkład swojego życia w Królestwo Boże. Warto więc zainwestować w to co trwa ponieważ to co znikome jest unikalne i przemijające i zostaje powołane do niebytu a wieczność trwa i nigdy się nie kończy bo później jeżeli trafi do piekła to nie ma z niego powrotu i nic już nie może zmienić



Gdy umiera człowiek bezbożny, to kończy się wszelka nadzieja; a oczekiwanie niegodziwych nie spełnia się


( Przyp.Salomona 11:7 )

I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić
( Ew. Łuk. 16:26 ) Oto człowiek żyjący tutaj na ziemi może swoje życie zmienić, tam po śmierci będzie za późno na jakąkolwiek zmianę ponieważ nie ma takiego miejsca jak czyściec każdy z nas tutaj na ziemi musi podjąć decyzję gdzie chce być człowiek po śmierci w niebie czy piekle. Warto więc zainwestować w niebo Bożego Królestwa i nie można lekceważyć sobie tego i nie można tego odkładać na później. Naszej decyzje podejmowane tutaj na ziemi mają odzwierciedlenie w wieczności. Człowiek goni i biega wokół tego doczesnego przemijającego życia zaniedbując tymczasem daleko ważniejszą sprawą jakim jest wieczność coś co nigdy się nie kończy i ważne jest by w tej wieczności gdzie króluje i panuje BÓG bo tam jest miłość, szczęście i radość którego źródłem jest sam BÓG. Wielu ludzi chcąc poprawić warunki w jakich żyją by żyło im się lepiej i wygodniej zaniedbują wieczne życie i powinno się inwestować w wieczność bo od tego czy będziemy żyć w miejscu gdzie panuje dobrobyt i szczęście zależy to jak w to miejsce dzisiaj tutaj na ziemi ponieważ tam już nie będzie możliwe poprawienia sobie warunków swojego życia to i teraz na ziemi możemy tego dokonać a nie tam, ponieważ tam już nie będzie takiej możliwości to tutaj na ziemi jak postępujemy w doczesności tak będziemy mieli i wieczności.
Warto więc podjąć najmądrzejszą decyzją by iść przez życie z Bogiem i Panu Jezusowi Chrystusowi oddać ster i kierownictwo swojego życia w Jego ręce aby On nim kierował i prowadził i doprowadził nas do Bożego Królestwa. Warto więc zainwestować całe swoje życie dla sprawy BOGA i Jego Królestwa a nie marnować na złudne uciechy i uroki tego przemijającego doczesnego świata marnować swoje siły na coś co jest przemijające i znikome. Warto więc żyć dla Pana Jezusa Chrystusa w tym doczesnym świecie by być w wieczności z żywym i realnym Bogiem przepełnionego miłością do nas grzesznych ludzi.


Nie marnujmy więc tego cennego daru jakim jest życie ale wykorzystujmy go dla Chwały Boga



Polecam do wysłuchania zwiastowanego Słowa Bożego w temacie:





środa, 23 lipca 2008

PRZYJDŹ DO JEZUSA

Przyjdź do Jezusa oddaj Mu dziś życie swe
Przyjdź do Jezusa, On poprowadzi cię

Nie myśl już jak ogromny jest grzech,
Który przytłacza cię.
Do Pana przyjdź, On przebaczy ci,
I powie ci jak żyć.

Przyjdź do Jezusa…

Już nie zwlekaj dłużej nie,
To jest właściwy dzień,
Skorzystaj więc z szansy tej,
Bo możesz spóźnić się.

Przyjdź do Jezusa…

PRZYJDŹ DO JEZUSA

Przyjdź do Jezusa oddaj Mu dziś życie swe
Przyjdź do Jezusa, On poprowadzi cię

Nie myśl już jak ogromny jest grzech,
Który przytłacza cię.
Do Pana przyjdź, On przebaczy ci,
I powie ci jak żyć.

Przyjdź do Jezusa…

Już nie zwlekaj dłużej nie,
To jest właściwy dzień,
Skorzystaj więc z szansy tej,
Bo możesz spóźnić się.

Przyjdź do Jezusa…

poniedziałek, 16 czerwca 2008

niedziela, 1 czerwca 2008

KOMUNIJNE URWANIE GŁOWY ( artykuł z Głosu Ziemi Cieszyńskiej )

PIERWSZA KOMUNIA STAŁA SIĘ BARDZIEJ WYSTAWNA

         KOMUNIJNE URWANIE GŁOWY

Moda komunijna, zarówno w odniesieniu do strojów i przygotowań, jak i prezentów stale ewoluuje. Niestety, nie w tą stronę mniejszych nakładów finansowych, a wręcz przeciwnie.
Dawno już minęły czasy skromnych, jednakowych ubrań dzieci idących do Pierwszej Komunii. teraz sukienki bardziej przypominają minisuknie ślubne, zaś chłopców obowiązkowy staje się garnitur. Dla rodziców już samo to stanowi spory wydatek, a gdzie tu przyjęcie i prezent? Gdy rozpoczyna się maj, sprzedawcy odzieży komunijnej i dewocjonaliów zacierają ręce, licząc na duże zyski. Cóż, racji im odmówić nie można. Podobnie jest zresztą z właścicielami restauracji. W tej chwili Komunia w domu, na którą zaproszone są jedynie osoby z najbliższej rodziny, raczej już nie wchodzi w grę. Wiadomo, w restauracji jest prościej. Rodzice, wystarczająco już zestresowani faktem, że ich pociecha idzie do Komunii i zmęczeni próbami oraz innymi przygotowaniami, nie muszą w ten sposób martwić się o pozostałe sprawy. To leży już w gestii danego lokalu. Takie ułatwienie jednak kosztuje i to sporo. 50-60 zł za osobę to standard, a przecież nie wszędzie jest tak „tanio” …

ZA ILE PREZENT ?



Innym problemem, który spędza sen z powiek nie tylko rodzicom, a wszystkim zaproszonym na przyjęcie, jest wybór prezentu. I tutaj następuje już całkowita „wolna amerykanka” . Bo nie dość, że prezent musi być kosztowny i przydatny, to jeszcze musi się spodobać się milusińskiemu i trafić w jego gusta. A z tym już tak łatwo nie jest.
Wiele osób pamięta tradycyjne prezenty komunijne typu „BIBLIA„ i obrazki przestawiające Ostatnią Wieczerzę, które otrzymywało się 10-20 lat temu. Niektórzy nawet posiadają jeszcze elementy nieśmiertelnego zestawu komunijnego, w skład którego wchodziły: zegarek, długopis i kalkulator. Czasem także zdarzył się jakiś radiomagnetofon, a może i rower. Dzisiaj jednak wymagania dzieci są znacznie większe i przede wszystkim – kosztowniejsze. Dziadkowie, rodzice i rodzice chrzestni muszą się nieźle nagłówkować, żeby wybrać podarunek, który wywoła radość pociechy. Zdecydowanie musi on być bardzo atrakcyjny, przydatny oraz – drogi. W ten sposób dzieci zasypywane są skuterami, odtwarzaczami mp3, aparatami cyfrowymi, a nawet laptopami z najwyższej półki. Do tego dochodzą, oczywiście, koperty, w których nierzadko znajduje się kilkaset złotych albo i więcej. Nikt nie twierdzi, że to źle lub dobrze, być może takie po prostu są realia. Należałoby się jednak zastanowić jak to wszystko wpływa na najbardziej zainteresowanego, czyli przystępujące do Pierwszej Komunii dziecko.
Stare przysłowie, być może czasami nieco nadużywane, mówi: „Gdyby wszystko miały, toby nigdy nie płakały”. I rzeczywiście, coś w tym jest. Jednak taka „polityka” w pewnym momencie może się obrócić przeciwko zapatrzonym w swoje pociechy rodzicom. Bo jeśli dziecko z okazji Komunii dostaje skuter za 3000 zł, to aż strach pomyśleć, czego zażąda na 18 urodziny. Może samochodu ? I co zrobi, jeśli go nie dostanie ?

ŚWIĘTO DZIECKA CZY MATKI ?





Trzeba też zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt dzisiejszych szaleństw komunijnych. A mianowicie – co tak naprawdę jest ważne w tym szczególnym dniu ? Część materialna czy duchowa? Dziecko, przygotowując się do Komunii, uczęszcza na katechezę, chodzi do kościoła „uczy się” wiary. Księża i rodzice wpajają mu, że nadchodzący dzień Pierwszej Komunii jest szczególny, bo pierwszy raz będzie mógł przyjąć komunię świętą, że wreszcie stanie się pełnoprawnym członkiem Kościoła… A później ów dzień nadchodzi – i na pierwszy plan wysuwa się coś innego. 
Bo czy uczestniczące w rewii komunijnej mody, zasypane drogimi prezentami dziecko jest w stanie myśleć jeszcze o Bogu ?
Zwłaszcza kiedy w pudełkach i kopertach tyle nowych, ciekawych rzeczy ?
Nie chodzi tu o to, by zrezygnować z pierwszokomunijnych podarunków i przyjęć w restauracjach. Można jednak nieco stonować i pokazać dzieciom, co tak naprawdę jest ważne w tym dniu i dlaczego jest on taki szczególny. W przeciwnym wypadku to święto, do niedawna mające wymiar głównie duchowy, stanie się kolejną imprezą często konsumencką. A przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że jest to święto dziecka, a nie rodziców i że ich „oczka w głowie” tak naprawdę nie interesuje, że ma na sukience o jedną falbankę więcej niż koleżanka


MARCIN WIECZOREK
Artykuł pochodzi z regionalnej gazety regionu cieszyńskiego zwanej „Głosem Ziemi Cieszyńskiej”



I Oto widzimy że w dobie gdzie dzieci przystępują do komunii wcale nie myślą o Bogu ale ich celem jest jakie dostaną prezenty i co to będą za prezenty. Moi drodzy i gdzie tu jest miejsce dla Boga ? Mówi się że przyjmują poraz pierwszy w komunii świętej do swojego serca Pana Jezusa Chrystusa i dziś spotykam ludzi którzy mówią że przyjmują do swojego serca Pana Jezusa Chrystusa w każdą niedzielę i święta gdy tylko są w kościele przyjmując komunię.
Czy to jest przyjmowania Jezusa Chrystusa do swojego serca jako swojego osobistego Pana i Zbawiciela ?
NIE !!!!!
To jest kolejne diabelskie oszustwo i kłamstwo które niestety również rozsiewa kościół wprowadzając ludzi w błąd oszukując ich i tym sposobem stają na przeszkodzie ludziom do Bożego Królestwa tłumacząc że przyjęcie Pana Jezusa Chrystusa to przyjęcie komunii. Ale prawda zupełnie inna bowiem przyjęcie Pana Jezusa Chrystusa to nie jest przyjęcie komunii a podjęcie decyzji pójścia za Panem JEZUSEM CHRYSTUSEM naśladując Go w Jego charakterze, naturze, w posłuszeństwie Bogu Ojcu jakie okazywał Pan Jezus gdy żył na ziemi jako człowiek. A więc oddaje się człowiek Bogu przyjmując do swojego serca Jezusa Chrystusa jako swojego osobistego Pana i Zbawiciela. A więc czym jest przyjęcie Pana Jezusa Chrystusa i co ono oznacza: 
 
Po pierwsze: Przyjęcie miłości Boga i Jego łaski przebaczenia
oraz przyjęcia życia wiecznego do swojego serca
uznając Jezusa Chrystusa za swojego Zbawiciela.

 Po drugie: Uznanie Jezusa Chrystusa jako swojego osobistego
Pana, zmiana na stanowisku kierowniczym, oddanie
siebie Bogu na własność, już nie ja rządzę i kieruje
swoim życiem lecz   PAN  i   WŁADCA    Jezus
Chrystus, pójście za Jezusem w posłuszeństwie Bogu
Ojcu, Pan Jezus Chrystus w Biblii jest nazywany
Słowem Bożym ponieważ przez Pana Jezusa mówi
do człowieka sam Bóg Ojciec ( Ew.Jana 1:1-4 )
( Ew. Jana 1: 1-3 ) . ( Obj.19:13 ) . ( Hebr.1:12 ).
 
 Kiedy oddajemy życie Bogu przyjmując Jezusa Chrystusa do swojego serca, wtedy Bóg staje się naszym Ojcem, a my Jego dziećmi (synami, córkami). Duch Święty naszym Przewodnikiem, który nas prowadzi i kieruje nami, a Jezus Chrystus naszym Panem, który panuje w naszym życiu.

poniedziałek, 26 maja 2008

CZEGO NAUCZYŁY MNIE OSTATNIE DOŚWIADCZENIA I PRZEŻYCIA KTÓRYCH DOZNAŁEM

Każdy człowiek przechodzi różne chwile oraz trudne sytuacje które przeżywa również chrześcijanin i to naprawdę chrześcijanin odrodzony, szczerze oddany  Panu i Bogu, mogą to być przeróżne sytuacje i okoliczności, kłopoty, problemy i różnorodne doświadczenia i ja również  przechodziłem i przechodzę i chcę podzielić się z wami jakie wnioski z tego wyciągnąłem i czego się nauczyłem przez różnego rodzaju sytuacje i okoliczności przez które przeszedłem.
Pierwszą rzeczą jest pycha i tym jak ona potrafi zniszczyć człowieka jego duszę i jak obrzydliwością jest rzeczą właśnie pycha.
W  1 liście do Koryntian 10:12 czytamy:
” A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł. „  
Użyj przykładu: wyobraź sobie drogi przyjacielu że idziesz chodnikiem lub jakąś szosą czy wydeptanym chodnikiem i podążając tak rozglądasz się wszędzie dookoła lub patrzysz w niebo  na chmurki albo gdy to jest wieczorem lub nocą patrzysz np na gwiazdy i tak idąc nie zauważasz że na drodze lub chodniku leży jakaś kłoda lub kamień i potykając się upadasz i nawet nie zauważając leżysz cały na chodniku poraniony i po obijany towarzyszy temu ból i cierpienie, to jest obraz człowieka chodzącego w pysze. Przypowieści Salomona 16:18 oraz 29:23 mówią:
” Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną. „
Pycha przywodzi człowieka do upadku, lecz pokorny duchem dostępuje czci. „
I to jest człowiek który zadziera nosa i tak idzie  przez życie nie zauważając że pod nogami jest kamień i potykając się o niego przewraca i to jest obraz aby patrzeć pod nogi, pilnować swoich kroków, a nie chodzić z głową w chmurach , bujając w obłokach, patrząc na innych z góry uważając siebie za lepszego od innych pogardzając w ten sposób innymi i osądzając bliźniego.
Jak łatwo jest osiągając innych krytykować i dostrzegać grzechy w swoim bliźnim, oceniać i wydawać opinie i to negatywne a jak trudno jest samemu wejrzeć w swoje wnętrze i dostrzec swoje własne grzechy, łatwiej jest dostrzec te negatywne cechy u innych aniżeli  u siebie. Jak łatwo jest patrzeć na drugiego człowieka z góry uważając siebie za lepszego od innego człowieka pogardzając tym sposobem drugim człowiekiem, swoim bliźnim. Brak pokory Moi Drodzy.  Kiedy jesteśmy pokorni względem Boga, wtedy też  jesteśmy pokorni względem ludzi, drugiego człowieka.
Bardzo ważne jest  aby żyć i chodzić w pokorze i uniżeniu swojego serca przed Bogiem zdając sobie również sprawę że bez Boga nic nie możemy, nasze życie jest pozbawione wartości, sensu i celu i we wszystkim powinniśmy być zdani na Boga.
I kolejną właśnie rzeczą której się nauczyłem z tej lekcji życia jest to że człowiek bez Boga nie ma wartości i nic nie może, jest zbyt słaby i tak jak mówią słowa pewnej pieśni:  ” Za rękę weź mnie Panie i prowadź sam, aż dusza moja stanie u niebios bram ” .   Człowiek jest za słaby by samemu się uchwycić Bożej ręki i potrzebujemy by Pan ujął naszą dłoń i prowadził do niebiańskiej krainy. Każdy z nas potrzebuje Bożego prowadzenia, by to Bóg nami kierował i nas prowadził.
Jest też kolejna również bardzo ładna pieśń w której są oto takie słowa:
” Słabym ja, lecz silnyś Ty, Jezu, bądź pomocą mi ” .
Potrzebujemy Bożej pomocy, tego by Bóg nam pomagał, sami nie zajdziemy daleko, szybko się przewrócimy w tym życiu. Życie bez Boga nie ma żadnej wartości, ani sensu i celu. Bez Boga tak naprawdę to nic nie potrafimy.
W Ewangelii Jana 15:5 sam Pan Jezus Chrystus mówi:
” beze mnie nic uczynić nie możecie.”
I tu znowu przytoczę kolejną pieśń:  ” Bez Boga, ja nic nie zrobię,  bez Boga, nie znaczę nic „.
Moi Drodzy i kochani, człowiek jest bardzo grzeszny i ja  jestem bardzo grzeszny i żałuję bardzo wiele rzeczy wobec Boga, którymi zgrzeszyłem, które zasmuciły mojego Pana i Boga Jezusa Chrystusa.
Pragnę naprawić wyrządzone Bogu zło przez moje grzechy ale wiem również jak bardzo jestem grzesznym człowiekiem tutaj liczę tylko na Bożą łaskę oraz Boże miłosierdzie, gdyż nie zasługuję w żadnym wypadku na dobroć Bożą. Jestem człowiekiem zawodnym i niejednokrotnie zawodzę Boga i jest mi z tego powodu bardzo przykro i smutno.  Bardzo pragnę iść z Bogiem przez życie i nigdy Go nie zawodzić, tak jak to ma miejsce obecnie w moim życiu. Moi mili goście nikt i nic nie może Go przysłonić, On musi być najważniejszy.
Pamiętajmy żebyśmy się nie uważali za lepszych od innych, spoglądając na innych z góry pogardzając innymi.
Pamiętajmy że: ” Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje.” ( Jakub 4:6 ) oraz ( 1 list Piotra 5:5 )
” Podobnie młodsi, bądźcie ulegli starszym; wszyscy zaś przyobleczcie się w szatę pokory względem siebie, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. „
Bardzo ładnie jest ten werset oddany w przekładzie Biblii Gdańskiej oraz stare tłumaczenie z roku 1890 słowo to brzmi tak:
” Także, młodsi! bądźcie poddani starszym, a wszyscy jedni drugim bądźcie poddani. Pokorą bądźcie wewnątrz ozdobieni, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. „  ( Przekład Biblii Gdańskiej )
Pamiętajmy że: „BEZ BOGA ANI DO PROGA”
Również pamiętajmy na słowa pieśni: ” ZA RĘKĘ WEŹ MNIE PANIE I PROWADŹ SAM  AŻ DUSZA MOJA STANIE U NIEBIOS BRAM „
Pozwólmy by Bóg uchwycił naszej ręki, by nas prowadził i kierował naszym życiem.
Słowa pieśni brzmią:
” SŁABYM JA, LECZ SILNYŚ TY, JEZU, BĄDŹ POMOCĄ MI „
Tylko w Panu Jezusie Chrystusie mamy siłę i moc, bez Niego nic nie możesz, ani nie potrafisz. Bez Boga jesteśmy jak żarówka która nie świeci i jest wypalona, drzewo które jest uschłe. Jak zeschnięta latorośl  takie zbierają i wrzucają w ogień gdzie spłoną      ( Ew. Jana 15:6 )
Albo drzewo figowe które nie wydaje swego owocu w właściwym czasie zajmując tylko nie potrzebnie miejsce będąc bez użytecznym z którego nie ma żadnego pożytku     ( Ew. Łuk.13:6-9 )

sobota, 17 maja 2008

OBECNOŚĆ BOGA

To dziwne, jak proste jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem dziwić się, dlaczego świat zmierza do piekła.

 To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w gazetach, a podajemy w wątpliwość to, co mówi Pismo Święte.

 To dziwne, jak bardzo każdy chce iść do nieba pod warunkiem, że nie będzie musiał wierzyć, myśleć, mówić ani też robić czegokolwiek, co mówi Słowo Boże.

 To dziwne, jak ktoś może powiedzieć: „Wierzę w Boga” i nadal iść za szatanem, który tak a propos również wierzy w Boga.

 To dziwne, jak łatwo osądzamy, ale nie chcemy być osądzeni.

 To dziwne, jak możesz wysyłać tysiące „dowcipów” przez e-mail, które rozprzestrzeniają się jak nieokiełznany ogień, ale kiedy wysyłasz przesłania dotyczące Pana Boga, ludzie dwa razy zastanawiają się, czy podzielić się nimi z innymi.

 To dziwne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa w niedzielę, a przez resztę tygodnia jest niewidzialnym chrześcijaninem.

 To śmieszne, że kiedy przeczytasz tę wiadomość, nie wyślesz jej do zbyt wielu osób, ponieważ nie jesteś pewny, co pomyślą o Tobie, kiedy im to wyślesz.

 To śmieszne, jak bardzo mogę być przejęty tym, co inni ludzie pomyślą o mnie, zamiast tym, do czego wzywa mnie Bóg !!!

 Człowiek wyszeptał:
- Boże, przemów do mnie !
I oto słowik zaśpiewał.

 Ale człowiek tego nie usłyszał, więc krzyknął:
- Boże, przemów do mnie !
I oto błyskawica przeszyła niebo…

 Ale człowiek tego nie dostrzegł, rzekł:
- Boże, pozwól mi się zobaczyć.
I oto gwiazda zamigotała jaśniej:


Ale człowiek jej nie zauważył, więc zawołał:
- Boże, uczyń cud !
I oto urodziło się dziecko.

 
Ale człowiek tego nie spostrzegł. Płacząc w rozpaczy, powiedział:
- Dotknij mnie, Boże, niech wiem, że jesteś tu.
Bóg schylił się więc i dotknął człowieka.
Ale człowiek strzepnął motyla ze swego ramienia i
i poszedł dalej.


Bóg jest wśród nas. Także w małych i prostych rzeczach, nawet w dobie
komputerów, więc człowiek płakał:

- Boże, potrzebuję Twojej pomocy !

I oto dostał stronę z dobrym słowem i słowami zachęty. Ale człowiek nie obejrzał jej
i dalej płakał….



(bo „serce ma swoje racje, których rozum nie zna” - używaj serca aby świat był lepszy)
Moim zadaniem było wysłać tę stronę do osób, którym chciałem, by Bóg pobłogosławił.
Wybrałem Ciebie.

Myślę że i Ty masz kogo wybrać…
Nie zapomnij także o mnie.

 Prześlij tę stronę osobom, którym życzysz tego samego

piątek, 16 maja 2008

KONFERENCJA NA WOLI PIOTROWEJ I WYPRAWA W GÓRY

KONFERENCJA NA WOLI PIOTROWEJ Zostałem zaproszony na konferencję  która odbywała się w Woli Piotrowej na Bieszczadach w dniach od 7 do 9 września  2007 r. Był to wspaniały czas. Tematem tej konferencji był werset przewodni 1 list do Tymoteusza 6: 12

Staczaj dobry bój wiary, uchwyć się żywota wiecznego, do którego też zostałeś powołany i złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.”
Wspaniałe Słowo. Chodziło o to aby staczać ten bój i nie poddawać się w walce jaką każdy Chrześcijanin przechodzi  walkę czy to w sferze umysłu , ciała czyli cielesnych pożądliwości, świata, grzechu, szatana,  w czasie różnych prób i doświadczeń jakie napotykają właśnie chrześcijan. Zwycięstwo dał nam Bóg Ojciec w Chrystusie Jezusie naszym Panu i Zbawiciela i Jego mamy się trzymać gdyż On to zwycięża wszelkie zło i dobro triumfuje dzięki Panu Jezusowi Chrystusowi gdy człowiek trzyma się Pana Jezusa Chrystusa i idzie z Nim przez życie, wtedy odnosi zwycięstwo nad różnymi sferami i dziedzinami swojego życia w których się zmagał i nie dawał sobie z nimi rady.  Tutaj jest fragment nabożeństwa z konferencji, która się odbywała w 2012 roku:

Oto miejsce zgromadzenia, budynek, w którym odbywała się ta konferencja
była tam wspaniała atmosfera  oraz wspaniali ludzie.  Zapraszam na ich stronkę:
http://www.wola.ewz.net.pl/
WYPRAWA W GÓRY

Dziś chcę   pisać  o  również wspaniałym zdarzeniu które miało miejsce w moim życiu tego roku 1 maja .
Otóż zostałem zaproszony przez wspaniałego starszego już wiekiem i doświadczonego w wierze brata w Chrystusie Gustawa z  Wisły-Malinki
na zdjęciu: brat Gustaw
do  gór wiślańskich gdzie chodziliśmy po górach nie w celu wycieczkowym a odwiedzinowym , uściślając, chodziliśmy z Ewangelią Pana Jezusa Chrystusa po domach ludzi szczególnie, chorych, starszych, gdzie dzieliliśmy się Słowem Bożym , świadectwami i wspólnie modliliśmy się, chociaż głównym tego liderem i mówcą był właśnie ten wspaniały brat nazywany też wujaszkiem i chodziliśmy do ludzi, gdzie jest trudny dostęp, gdyż mieszkają w takich miejscach niedostępnych, nie wyobrażam sobie że 21 wieku jeszcze w takich miejscach ludzie mieszkają. Góry i lasy wokoło.Bardzo ładne miejsca ale musieliśmy do nich docierać idąc piechotą, dlatego że nie można było dojechać samochodem a w tych miejscach mieszkają ludzie starsi i to nawet mający niektórzy z nich 90 lat i właśnie ten brat Gustaw dba o nich i odwiedza tych ludzi.
I tam też miałem zaszczyt poznać osobiście młodzież z kościoła w Wiśle-Malince, są to ludzie  bardzo skromni, młodzi, oddani Panu Bogu ludzie, których również brat Gustaw zaprosił by też jako chór śpiewali w domach tych osób których odwiedzaliśmy,a jeden z nich grał nam na gitarze było ich 9 osób z samego chóru, zespołu młodzieżowego czyli razem wszystkich nas wierzących było 18 ludzi,którzy odwiedzaliśmy, spora gromadka z tego 5 osób z grupy której mam zaszczyt liderować w Kozakowicach. Odwiedziliśmy w ten sposób 6 domów , gdzie usługiwaliśmy im Słowem Bożym i wspólnie modliliśmy się z tymi i za tymi osobami.
W przedostatnim domu, czyli był to dom 5 w kolejce naszych odwiedzin spotkałem osobę, kobietę mającą lat 86 chorą na raka jej wygląd był zniekształcony , nos dwa razy większy niż powinien być normalnie, nowotwór zaczyna atakować już gardło i usta, ale jeszcze potrafiła z nami rozmawiać a nawet śpiewać pieśni Bogu na chwałę i mimo tak poważnej choroby i cierpienia jakie znosi w swojej chorobie w jej sercu cały czas jest wdzięczność do Pana Boga i ta wspaniała siostra zamiast myśmy ją pocieszać  to ona nas pocieszała ogromnie swoją wiarą i miłością do Pana Jezusa Chrystusa. Pokarm czy napoje spożywa za pomocą rórki ale jeszcze potrafiła zaśpiewać pieśń ” Za rękę weź mnie Panie i prowadź sam, aż dusza moja stanie u niebios bram” i tym podobnych pieśni  jeszcze  zaśpiewała i jeszcze się z nami pomodliła a na jej twarzy widać radość z Boga i pokój w sercu pochodzący od Pana Jezusa Chrystusa i tak ją Duch Boży obdarza pokojem niebiańskim z Boga. Będąc u tej u te kobiety, siostry w Chrystusie, (dlatego że ta osoba jest nawrócona i  dlatego ją nazywam siostrą w Chrystusie), mimo sytuacji w jakiej się znajdowała w jej sercu nie było ani krzty pretensji do Boga a tylko sama wdzięczność i chwała dla Boga, będąc świadoma tego że jej dni są już na tej ziemi policzone. Jestem pod wielkim wrażeniem jej wiary i miłości do Boga.
Zapraszam na stronkę tego kościoła:
http://www.malinka.org.pl/
oraz stronka młodzieży z kościoła z Wisły-Malinki:
http://www.mm.ccm.pl/

środa, 7 maja 2008

PRZESZKADZANIE W ZWIASTOWANIU EWANGELII

W 1 liście do Tesaloniczan 2:16 czytamy: a żeby dopełnić miary grzechów swoich,przeszkadzają nam w zwiastowaniu poganom zbawiennej wieści. Ale gniew Boży spadł na nich na dobre.”
Dzisiaj w wielu miejscach i kościołach głosi się Ewangelię, Dobrą Nowinę, Słowo Boże, i chwała Bogu za to za to. Dla mnie nie jest ważne gdzie idziesz i jak się ten kościół czy ta grupa nazywa, jeżeli tam się głosi pełne Słowo Boże, czystą Ewangelię , to proszę bardzo, można tam iść.  
Otóż misja „nowa nadzieja” oraz chrześcijańska fundacja „Elim”  obydwie te misje zajmują się tą samą działalnością, czyli wśród ludzi uzależnionych głównie od alkoholu i ich rodzin i chwała Bogu za to. Obydwie te grupy misyjne robią bardzo dobrą rzecz,wspaniała sprawa którą czynią, niosąc ludziom  ratunek, który jest w Chrystusie. Wiele osób dzięki Bożej łasce się nawróciło do Pana Jezusa Chrystusa i przestało pić. Wiele rodzin które już się rozsypywały zostało uratowanych w których dziś panuje miłość.
Podobną działalność prowadzi między innymi Stowarzyszenie „Błękitny Krzyż” z ramienia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego niosą  poselstwo w którym jest życie. Można by tu jeszcze sporo wymieniać, ale najważniejszy jest Chrystus i  On jest centrum wszystkiego.
Moi drodzy czytelnicy, ja także jestem zaangażowany w służbę Ewangelizacyjno-Misyjną  w Cieszynie i mamy spotkania co dwa tygodnie w soboty przy ul.Stalmacha 14  w sali budynku „Macierzy Ziemi Cieszyńskiej”  o godz.18:00. Oprócz tego spotykamy się teraz w piątki, kiedy nie mamy spotkań na Stalmacha, spotykamy się po domach, tak zwanych grupach domowych w Kozakowicach gdzie spotykamy się na rozważaniu Słowa Bożego, modlimy się wspólnie do Boga, śpiewamy pieśni Bogu na chwałę, rozmawiamy ze sobą, mając wspaniały czas relacji ze sobą.
I nie uważam ze to tylko ta „nasza” społeczność do której ja uczęszczam głosi prawdę i że tylko maja chodzić tam gdzie ja chodzę. NIE !!!  absolutnie tak nie jest, to nie jest właściwe podejście.
Cóż, wszędzie tam, gdzie głosi się Słowo Boże, pełną Ewangelię jest to dobre i właściwe, ale nie ma żadna grupa monopolu na jedynozbawczość i takie podejście że to”moja” grupa, „moja” społeczność, „mój” kościół jest prawdziwy i głosi jako jedyny prawdę.Takie coś jest złe. 
Jest wiele grup, społeczności, kościołów wśród których są ludzie którzy  wierzą w Boga i Pana Jezusa Chrystusa  na podstawie Słowa Bożego , kochają Pana Jezusa Chrystusa całym swoim sercem  i do Niego należą .
I nie śmiałbym stanąć na przeszkodzie tym społecznościom które głoszą prawdziwą Ewangelię Pana naszego Jezusa Chrystusa, dlatego np. że nie są  z tego samego kościoła co ja. To jest nonsens.
Dlatego że nie ma czegoś takiego jak zbawienie przez przynależność do jakiegokolwiek kościoła, społeczności czy grupy wyznaniowej.
Gdyż zbawienie jest tylko w Chrystusie Jezusie Panu naszym, a nie w żadnym kościele czy denominacji.   Słowo Boże wyraźnie mówi że mamy nie przeszkadzać w głoszeniu Ewangelii Bożej, także tym z różnych innych grup chrześcijańskich, gdyż wyraźnie PISMO ŚWIĘTE mówi że na takich  którzy przeszkadzają  w zwiastowaniu  zbawiennej wieści ( nie ważne z jakich powodów )  ściągają na siebie Boży gniew i sąd.
Tak jak było w przypadku narodu izraelskiego kiedy naród ten wychodził z niewoli egipskiej stanęli im na przeszkodzie Amalekici. I co się stało ?  Otóż zostali wytraceni, poginęli wszyscy na skutek tego że stanęli przeciwko Izraelowi  i jego wyzwolenia . To jest obraz abyśmy nie przeszkadzali innym w głoszeniu Ewangelii zbawienia, jeżeli ktoś nie chce pomóc, to przynajmniej niech nie przeszkadza w dziele zwiastowania wyzwolenia i zbawienia w Jezusie Chrystusie.
Również i my w naszej służbie głosimy Ewangelię Bożą i nie głosimy żadnej doktryny jakiegokolwiek kościoła, ale tylko Słowo Boże, Ewangelię Pana Jezusa Chrystusa i kto się nam sprzeciwia czy komukolwiek kto głosi tę dobrą wieść zbawienia w Jezusie Chrystusie to tak naprawdę nie nam się sprzeciwia a Słowu Bożemu zapisanemu w Biblii, a więc samemu Bogu.
Niech dla każdego z nas będzie ostrzeżeniem

1 list do Tesaloniczan 2:16